REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Spory we włoskim rządzie, czy można zakazać imprez w prywatnych domach

2020-10-13 01:25
publikacja
2020-10-13 01:25
Dodaj Bankier.pl w Google

Czy państwo może wejść do prywatnych domów i zabronić uroczystości rodzinnych - kwestia ta jest przedmiotem gorących dyskusji i sporów między rządem Włoch a reprezentantami regionów oraz gmin podczas prac nad nowym dekretem o walce z epidemią.

Spory we włoskim rządzie, czy można zakazać imprez w prywatnych domach
Spory we włoskim rządzie, czy można zakazać imprez w prywatnych domach
fot. Pasquale Senatore / / Shutterstock

Burzę komentarzy i liczne kontrowersje wywołała informacja ujawniona przez ministra zdrowia Roberto Speranzę, który w wywiadzie dla telewizji RAI w niedzielę powiedział, że w celu powstrzymania wzrostu zakażeń zabronione będą uroczystości rodzinne, także w prywatnych domach; zarówno z udziałem dzieci, jak i dorosłych. W tym kontekście wymienił przyjęcia urodzinowe. Dodał zarazem, że prowadzone będą kontrole.

Minister nie odpowiedział natomiast na pytanie, czy oznacza to, że policjanci będą pukać do drzwi.

Granice ingerencji władz państwa w życie obywateli w ich domach oraz potencjalne ryzyko sąsiedzkich "wojen" bardzo podniosły temperaturę debaty, mającej na celu kompromisowe wypracowanie nowych przepisów zaostrzających walkę z epidemią tak, by były one do przyjęcia przez władze regionów i zgodne z rekomendacjami naukowców.

Jak się podkreśla, podczas tej pełnej napięć próby sił pojawiły się poważne wątpliwości natury konstytucyjnej, ponieważ według niektórych polityków koalicji rządowej zakaz uroczystości w domach nie zostałby zaaprobowany przez prezydenta Sergio Mattarellę jako niezgody z ustawą zasadniczą.

Wakacje na giełdzie

Z nieoficjalnych doniesień wynika, że podczas bardzo ożywionej dyskusji niektórzy przedstawiciele rządu sprzeciwili się także propozycji łagodniejszej, niewiążącej wersji, czyli jedynie "rekomendacji", by nie urządzać uroczystości w domach.

Opozycyjna prasa, związana ze środowiskami prawicy zarzuciła rządowi, że chce "śledzić" obywateli w domach, a ministrowi zdrowia, że zachęca do "sąsiedzkich donosów w czystym stalinowskim stylu".

Po poniedziałkowych dyskusjach pojawiły się sugestie, że zwycięży zapewne linia premiera Giuseppe Contego, który wynegocjował zakaz prywatnych uroczystości poza domem i zalecenie, by nie organizować ich w czterech ścianach dla więcej niż sześciu osób jednocześnie. W tym wypadku chodzi o krewnych i przyjaciół, jeśli się z nimi nie mieszka.

Dekret w sprawie nowych restrykcji w ramach walki z pandemią zostanie ogłoszony być może już we wtorek.

Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)

sw/ mars/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
samsza
Zacznijmy od tego, że ludzie nie powinni siedzieć u siebie w domu, ale w kontenerach pod kamerą 24 godziny na dobę, bo ludzie ludziom i zwierzętom "mogą" krzywdę zrobić...

Powiązane: Włochy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki