Spółki (jeszcze) bez wynikowej tragedii

2020-05-26 06:00
publikacja
2020-05-26 06:00

Na GPW nadal, mimo koronawirusa, więcej firm pokazuje zyski niż straty. Większość przez pandemię zrobiła jednak krok w tył, a odsetek ten może jeszcze wzrosnąć w następnym sezonie wynikowym.

Spółki (jeszcze) bez wynikowej tragedii / fot. SergeyBitos / Shutterstock

Spośród objętych badaniem 150 spółek z Warszawskiego Indeksu Giełdowego, które opublikowały już raporty okresowe za I kwartał 2020 roku, 73 proc. zanotowało w omawianym okresie zysk - wynika z wyliczeń Bankier.pl. Biorąc jednak pod uwagę wynik z analogicznego okresu sprzed roku, poprawę wyniku zaprezentowało 45 proc. spółek. Zatem choć większość wciąż notuje zyski, to jednak i także u większości sytuacja jest gorsza niż przed rokiem.

Największe wrażenie robią zmiany w rachunkach wyników paliwowych gigantów. Lotos i Orlen zyski zamieniły na 3,6 mld zł straty, głównie przez aktualizację wyceny zapasów (spadek ceny ropy), ale i częściowo przez mniejszy ruch na stacjach. Sześciocyfrowe straty zanotowały inne państwowe spółki: JSW (-209 mln zł) i PKP Cargo (-114 mln zł). Cała wymieniona czwórka przed rokiem notowała zyski. Grono spółek z największymi stratami uzupełniają AmRest z -192 mln zł i CCC z -354 mln zł. Tu swoje zrobiło koronawirusowe zamknięcie galerii i sklepów/restauracji, choć warto zauważyć, że np. CCC problemy miało już wcześniej, a I kwartał jest regularnie bardzo słabym w wykonaniu spółki.

Koronawirus przewija się przez zdecydowaną większość raportów, o czym pisaliśmy m.in. w artykule "Giełdowym pionierom pandemia nie taka straszna", gdy przytaczaliśmy badanie Nobili Partners, z którego wynikało, iż wszystkie spółki, które wówczas publikowały sprawozdania, odnosiły się do koronawirusa, choć nie wszystkie odnotowały jego negatywny wpływ w I kwartale 2020 roku.

Spore grono rosnących

Widać to po wynikach. Choć są spółki narzekające na spadek popytu, połamane łańcuchy dostaw i obostrzenia związane z zamykaniem sklepów, restauracji bądź placówek usługowych, blisko połowa ze 150 przebadanych zanotowała wzrost zysku rok do roku. W gronie tym znalazły się spółki okołomedyczne i kosmetyczne, które odnotowywały wzrost zainteresowania w związku z koronawirusem, jak np. Global Cosmed, Biomed czy Mercator. Wzrosty wynikające ze zwiększonego zainteresowania giełdami w trakcie kwarantanny zanotowały XTB i GPW, podobne efekty odczuły spółki gamingowe.Warto jednak zauważyć, że w gronie poprawiających zyski nie brakło i spółek budowlanych (np. Polimex, Pekabex, Torpol), przemysłowych (m.in. Kęty, Arctic, Ferro, Lena czy Apator) czy energetycznych (PEP, CEZ).

W sumie 45 proc. spółek poprawiających zyski w obliczu gospodarczej katastrofy można uznać za pozytywne zaskoczenie. Giełdowe obserwacje potwierdza i Główny Urząd Statystyczny, który wskazuje, że wynik netto przedsiębiorstw niefinansowych spadł w I kwartale 2020 roku o 28,6 proc. rdr do 18,56 mld zł. Te dane - obejmujące także firmy spoza GPW - również pokazują, że choć zyski spadły, to jednak nadal przeważają one nad strata.

II kwartał będzie bardziej miarodajny

Pojawia się tutaj jednak jedno poważne "ale". Mowa o wynikach za I kwartał, a więc ledwie zahaczających o okres lockdownu w Polsce. Oczywiście część firm odczuwała już problemy globalne, miesiącem największych wyrzeczeń w Polsce był jednak kwiecień, a ten otwiera II kwartał. Dodatkowo część negatywnych czynników związanych z koronawirusem może ujawnić się po nieco dłuższym czasie niż kilka tygodni, a samemu kryzysowi zdrowotnemu wciąż daleko do finału. Należy także pamiętać, że firmy upadają nie przez straty, a z powodu braku płynności, a ta przy braku zamówień/przychodów szybko może wyschnąć.

Zatem brak katastrofy w zyskach za I kwartał może cieszyć, nie można jednak zapominać, że bardziej miarodajny będzie II kwartał. Przyznaje to zresztą wiele spółek, które koronawirusa w swoich raportach za I kwartał opisuje nie jako problem teraźniejszy, a przyszły. Na giełdowy sezon wyników za II kwartał przyjdzie nam jednak poczekać co najmniej do późnego lipca, spółki zaś dość niechętnie dzielą się póki co konkretnymi liczbami pokazującymi wpływ koronawirusa na spadek przychodów w ostatnich tygodniach. Choć więc wychodzimy powoli z lockdownu, nadal ciężko o twarde liczby pokazujące wpływ koronawirusa na finanse firm.

Adam Torchała

Źródło:
Tematy

Firmy mogą zapłacić nawet 1 mln PLN kary

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Koronawirus na GPW i giełdach światowych

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki