Negatywny układ kalendarza zachwiał wynikami listopadowej produkcji przemysłowej. Ale nawet uwzględniając ten czynnik trzeba powiedzieć, że dane były dość słabe i rozczarowały większość ekonomistów.


Wartość produkcji sprzedanej polskiego przemysłu w listopadzie 2024 r. była o 1,5% niższa od odnotowanej w analogicznym miesiącu roku poprzedniego – poinformował Główny Urząd Statystyczny. Względem października produkcja spadła o 5,4% po zwyżce aż o 9,9% mdm odnotowanej miesiąc wcześniej (po rewizji z 10% mdm).
Dane z polskiego przemysłu raz jeszcze rozczarowały. Ekonomiści spodziewali się, że roczna dynamika produkcji przemysłowej w Polsce wyniesie -0,2% po tym, jak statystyki za listopad bardzo pozytywnie zaskoczyły, przynosząc wzrost o 4,6% rdr. (po rewizji z 4,7%). Z kolei za październik spodziewano się minimalnego wzrostu produkcji sprzedanej, a nastąpił jej niewielki spadek. Tak samo było w sierpniu, gdy produkcja spadła o 1,5% (później wynik ten zrewidowano w górę na -1,2% rdr). Także rezultat za lipiec okazał się dużo słabszy od oczekiwań.
Od ponad roku obserwujemy marazm w polskim sektorze wytwórczym. Wprawdzie roczna dynamika produkcji przemysłowej nie spada już tak jak w latach 2022-2023, ale oscyluje wokół zera. Na wyniki negatywnie rzutuje kiepska kondycja europejskiej motoryzacji. Zamykane są kolejne duże fabryki, a produkcja przenoszona jest poza Europę. W wielu przypadkach decydującą rolę odgrywają bardzo wysokie ceny energii wynikające z unijnej „polityki klimatycznej” oraz odcięcia dostaw gazu z Rosji.
Wciąż jednak wyczekujemy na cyklicznego ożywienie w polskim sektorze wytwórczym. Taką nadzieję dały ostatnie odczyty PMI, które znalazły się już blisko progu sygnalizującego poprawę. Obciążeniem dla polskiego sektora wytwórczego pozostaje kiepska koniunktura w strefie euro, a zwłaszcza w Niemczech. W rezultacie realna wartość produkcji sprzedanej przemysłu w listopadzie 2024 roku była nie tylko niższa od tej z roku 2023, ale też od wyniku sprzed dwóch lat.

W okresie styczeń – listopad 2024 roku produkcja sprzedana przemysłu była o 0,5% wyższa w porównaniu z analogicznym okresem 2023 roku, kiedy notowano spadek o 1,6% w stosunku do porównywalnego okresu poprzedniego roku.
Kalendarz negatywnie wpłynął na listopadowe dane
W przypadku danych z przemysłu trzeba też przyjąć poprawkę na różnicę w liczbie dni roboczych. Tegoroczny listopad miał ich tylko 19, czyli o dwa mniej niż zeszłoroczny oraz aż o cztery mniej niż październik. Według statystyków GUS po oczyszczeniu z efektów kalendarzowych produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 1,1% wyższym niż w listopadzie 2023 r. i o 2,8% niższym w porównaniu z październikiem br.
W listopadzie wyraźnie słabsze wyniki produkcji odnotowano w górnictwie i wydobywaniu (spadek o 7% rdr) jak i przetwórstwo przemysłowe (-6,4% rdr). Za to aż o 15% rdr wzrosła wartość produkcji sprzedanej w energetyce, ciepłownictwie i gazownictwie.
- Spadek produkcji sprzedanej (w cenach stałych) odnotowano w 18 z 34 działów przemysłu, m.in. w produkcji pojazdów samochodowych, przyczep i naczep – o 16,4%, napojów – o 7,1%, w wy-dobywaniu węgla kamiennego i węgla brunatnego (lignitu) – o 6,9%, w produkcji urządzeń elektrycznych – o 4,3%, wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych – o 2,3% - informuje GUS.
Natomiast wzrost produkcji w ujęciu rocznym w listopadzie wystąpił w 16 działach, m.in. w naprawie, konserwacji i instalowaniu maszyn i urządzeń – o 9,9%, komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych – o 6,6%, w gospodarce odpadami; odzysku surowców – o 5,7%, w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę oraz w produkcji wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych – po 5,6%, w produkcji pozostałego sprzętu transportowego – o 4,5%, artykułów spożywczych – o 4,0%.




























































