REKLAMA
ZAPISZ SIĘ

Politolog o wojnie hybrydowej: Zachód powinien wysłać Moskwie jasny sygnał

2026-10-04 08:00
publikacja
2026-10-04 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Niemcy mogłyby zwołać służby wywiadowcze zaprzyjaźnionych państw i wspólnie zasygnalizować Moskwie, że Zachód też potrafi prowadzić wojnę hybrydową — powiedział tygodnikowi „Die Zeit” niemiecki politolog, profesor Uniwersytetu Bundeswehry Carlo Masala.

Politolog o wojnie hybrydowej: Zachód powinien wysłać Moskwie jasny sygnał
Politolog o wojnie hybrydowej: Zachód powinien wysłać Moskwie jasny sygnał
fot. Дмитрий Трепольский / / Pexels

Według niego Rosjanie mogą się skoncentrować na działaniach zmierzających do zmiany układu politycznego w Europie. „We Francji, gdzie w przyszłym roku są wybory, rząd (Marine) Le Pen albo (Jean-Luca) Melenchona byłby z pewnością pożądany, a w Niemczech Merz musiałby odejść, bo w Europie Zachodniej stoi przy Ukrainie jak żaden inny szef rządu. Wtedy sytuacja byłaby znacznie lepsza (dla Rosji — PAP)” — powiedział Masala.

Ekspert radzi kanclerzowi Friedrichowi Merzowi, by wziął pod uwagę swoje słabe notowania przy planowaniu dalszych działań politycznych. „Notowania są tak nisko, że i tak już nic z tego nie będzie, a ponowna kandydatura też jest mało prawdopodobna” — ocenił Masala. Jego zdaniem to szansa, by w pozostałych trzech latach Merz robił to, co uważa za dobre dla Niemiec, a więc przede wszystkim dalej wspierał Ukrainę na masową skalę.

Politolog podkreślił, że Niemcy mogłyby „zwołać służby wywiadowcze zaprzyjaźnionych państw, żeby wspólnie wysłać Moskwie sygnał: my też możemy prowadzić wojnę hybrydową”.

Na pytanie, czy oznacza to atakowanie samolotów transportowych na rosyjskich lotniskach, odpowiedział, że myśli raczej o scenariuszu zrealizowanym przez Estonię w 2007 roku, gdy odpierała atak rosyjskich hakerów.

„Nagle w Moskwie i Petersburgu nie da się już wypłacić gotówki” - powiedział. Dopytywany, czy chodzi o atak hakerski, odparł: „na przykład”. „Dopóki rosyjski rząd nie musi liczyć się z konsekwencjami, jego działania będą coraz bardziej ryzykowne, co właśnie widzimy” - dodał Masala.

Politolog ocenił, że ryzyko zajęcia przez Rosję terytorium w państwach bałtyckich jest obecnie bardzo niskie. „Ryzyko, że NATO jednak odpowie jednolicie, jest dla Rosjan po prostu zbyt wysokie. Rosja ma narastające problemy na polu bitwy. Front w Ukrainie jest niemal zamrożony, zdobycie całego Donbasu, które Putin wielokrotnie zapowiadał, nie udaje się, a Ukraina w niektórych miejscach znowu przechodzi do ofensywy. Jednocześnie Rosja znajduje się pod ogromną presją gospodarczą, a także wewnątrzpolityczną. Dlatego Putin eskaluje horyzontalnie, atakuje kraje, które wspierają Ukrainę militarnie i finansowo” - wyjaśnił.

Scammingout

Masala spodziewa się natomiast nasilenia działań hybrydowych. „W Bułgarii doszło do dwóch eksplozji w fabrykach amunicji, podobnie było we Włoszech i w Estonii, potem udaremniony zamach na lotnisku w Lipsku. Rumunia często informuje o rosyjskich dronach naruszających jej przestrzeń powietrzną” - powiedział.

Politolog zaznaczył, że w ewentualnych negocjacjach pokojowych Ukrainy i Rosji muszą być obecni Europejczycy. „Rosjanie widzą jednak w USA właściwego partnera do rozmów, chcą być traktowani jako mocarstwo na równej stopie. Po wynegocjowaniu podstawowych założeń porozumienia między Ukrainą, Amerykanami i Rosjanami, do gry wejdą Europejczycy, wtedy, gdy chodzić będzie o zniesienie sankcji, odbudowę i gwarancje bezpieczeństwa” - zaznaczył Masala. Jak dodał, powinno odbyć się to w formacie E5, czyli Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Polska i Włochy.

Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)

ipa/ adj/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Napięte relacje Rosja - Zachód

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki