REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

WYWIADSikorski: Nasza konsekwencja zyskuje szacunek USA i odstrasza Putina

2026-02-08 06:00
publikacja
2026-02-08 06:00

Europa powinna była szybciej budować własne zdolności obronne, wzmacniać spójność i konsekwentnie realizować zobowiązania NATO – powiedział wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w wywiadzie dla PAP.

Sikorski: Nasza konsekwencja zyskuje szacunek USA i odstrasza Putina
Sikorski: Nasza konsekwencja zyskuje szacunek USA i odstrasza Putina
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

– Zyskuje to szacunek Waszyngtonu, a jednocześnie odstrasza Władimira Putina – podkreślił Sikorski.

PAP: Początek 2026 roku dla relacji transatlantyckich wygląda na moment redefinicji relacji między Europą a USA. Czy jesteśmy dziś na etapie budowy, odbudowy czy przebudowy osi Waszyngton–Europa?

Radosław Sikorski: Wiele krajów, w tym Polska, rozumie, że zwiększenie budżetów obronnych krajów europejskich, do czego wzywał prezydent Donald Trump jeszcze podczas swojej pierwszej kadencji, leży w naszym własnym interesie. I robimy to konsekwentnie. Z nawiązką realizujemy decyzje kolejnych szczytów NATO. Zyskuje to szacunek w Waszyngtonie, a jednocześnie odstrasza Władimira Putina. W tym sensie jest to podejście słuszne i zbawienne.

PAP: A co ze wzajemnym zaufaniem między europejskimi sojusznikami NATO a USA?

R.S.: Rzeczywiście. Jeśli chodzi o relacje między Europą a Stanami Zjednoczonymi, to badania opinii publicznej wskazują, że Polacy nabrali co do nich pewnych wątpliwości. Odbieram to jako kolejny argument za wzmacnianiem europejskiej obronności.

PAP: Czy jednak rosnące w tym zakresie zaangażowanie Unii Europejskiej nie będzie dublowaniem funkcji NATO?

R.S.: Przypominam, że Unia Zachodnioeuropejska istniała przez dekady równolegle do NATO i nikomu to nie przeszkadzało. Jeszcze w latach 90., po tragicznych wojnach w byłej Jugosławii, sama Unia Europejska zobowiązała się do stworzenia własnych sił reagowania. Mieliśmy również prowadzone w ramach Unii operacje wojskowe, choćby w zwalczaniu piractwa u wybrzeży Afryki czy nadzorowaniu procesów wyborczych w krajach afrykańskich. To jednak wciąż nie jest skala odpowiadająca naszym ambicjom.

PAP: Ale czy Unia Europejska dysponuje realnymi w tym zakresie zdolnościami?

R.S.: Jeszcze jako europoseł zdarłem sobie gardło, apelując o stworzenie europejskich zdolności na miarę naszych ambicji i potrzeb. Członkowie Unii zdecydowali się wreszcie ustanowić stanowisko komisarza do spraw obronności, w istocie przemysłu obronnego. Unia ma własne centrum kryzysowe, mamy unijne centrum satelitarne. To, czego nam brakuje, to faktyczne zdolności obronne. O ich budowę zabiegam od wielu lat i mam nadzieję, że wreszcie stanie to na europejskiej agendzie na poważnie. Temu ma służyć powołana jeszcze w Traktacie Lizbońskim inicjatywa PESCO, stałej współpracy strukturalnej. Weszła w życie w 2017 roku, ale została uruchomiona w formule mało ambitnej. Wyobrażałem ją sobie jako inicjatywę awangardową – dla krajów, które na serio chcą budować europejskie zdolności wojskowe. Ostatecznie brygada, którą umownie nazywam „Legionem Europejskim”, ma osiągnąć zdolność operacyjną w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy.

PAP: Do czego takie unijne siły miałyby być wykorzystywane?

R.S.: Odstraszanie Putina to jest zadanie dla NATO. Pamiętajmy jednak o innych zagrożeniach: samozwańczych watażkach na Bałkanach czy poważnych terrorystach w Afryce Północnej. Odstraszanie zorganizowanych grup przestępczych, igrających życiem przemycanych z północnej Afryki do Europy ludzi, nie powinno być ponad nasze możliwości. Amerykanie nie proszą nas o pomoc w patrolowaniu ich południowej granicy.

PAP: A oprócz „Legionu Europejskiego” i walki z przemycającymi ludzi do Europy gangami?

R.S.: Blisko jedna trzecia środków z wartej 150 mld euro unijnej inicjatywy SAFE trafi do Polski. Pomogą one m.in. rozwinąć nasze zdolności dronowe i antydronowe. Za pośrednictwem państw członkowskich Unia inwestuje w infrastrukturę, która poprawia mobilność naszych sił zbrojnych. Brygada czołgów w jednej części Europy nie ma realnej wartości, jeśli nie może być szybko przerzucona tam, gdzie jest potrzebna. Dodatkowo brakuje np. odpowiednich rurociągów, które zaopatrywałyby ją w paliwo na wschodzie Unii. To zadania, które UE może wziąć na siebie.

PAP: Generał Ben Hodges, były dowódca Sił Zbrojnych USA w Europie, zwrócił uwagę, że Traktat Waszyngtoński to nie tylko artykuł 5, ustanawiający zasadę bezpieczeństwa zbiorowego, ale również artykuł 3, który zobowiązuje każdego z członków do podnoszenia swoich zdolności obronnych.

R.S.: Ten sam traktat mówi w artykule 2 o współpracy gospodarczej wśród sojuszników, a nie o narzucaniu na nich jednostronnych ceł przez jednego z nich.

PAP: Norwegia, Szwecja, Finlandia i Dania odrzuciły propozycję Donalda Trumpa powołania nowego ciała równoległego do ONZ. Czy takie inicjatywy, jak Rada Pokoju są sprzeczne z porządkiem międzynarodowym opartym na Karcie ONZ?

R.S.: Każdemu, kto chce mieć zdanie na temat tzw. Rady Pokoju, radziłbym najpierw przeczytać jej nietypowy statut. Waszyngton nie jest zobowiązany do jego ratyfikacji, ale wiele krajów, które przyjmą zaproszenie amerykańskiego prezydenta, ma taki obowiązek. Donald Trump jest w nim określony jako jednoosobowy i dożywotni szef Rady Pokoju z prawem mianowania następcy. Nie znam odpowiedzi na pytanie o status tej organizacji po zakończeniu przez niego kadencji ani o los pieniędzy, które miałyby zostać do niej wpłacone przez kraje, które przyjmą zaproszenie.

PAP: Ale w Polsce wokół tej inicjatywy trwa spór polityczny.

R.S.: Obóz prezydencki oraz Prawo i Sprawiedliwość wzywają rząd do znalezienia miliarda dolarów i wyrażenia zgody na wstąpienie Polski do wymyślonej przez Donalda Trumpa Rady Pokoju. Tymczasem zaproszenie zostało skierowane imiennie do prezydenta, a nie do Rzeczypospolitej Polskiej. W myśl polskiej konstytucji, na straży której stoi Prezydent, to Rada Ministrów realizuje politykę zagraniczną. Rząd nie przyjął uchwały, która mocowałaby prezydenta do przyjęcia zaproszenia prezydenta Trumpa, bo prezydent Nawrocki nie złożył takiego formalnego wniosku z odpowiednim uzasadnieniem i wskazaniem źródeł finansowania wynikających z zobowiązania do zasiadania w Radzie Pokoju.

PAP: Polska coraz wyraźniej patrzy na północ. Jaka jest dziś nasza rola w tej „nowej północy”?

R.S.: Wymiar północny niewątpliwie rośnie na znaczeniu także w samej Polsce. Po wejściu Szwecji i Finlandii do NATO Bałtyk stał się w istocie wewnętrznym akwenem Sojuszu. Ale mamy też flotę cieni, choć ja ją nazywam flotą złomu, bo to lepiej oddaje jej stan faktyczny – te rozpadające się tankowce to wielkie zagrożenie również ekologiczne. Są też naruszenia infrastruktury krytycznej, zakłócanie sygnałów GPS, naruszenia granic morskich i powietrznych oraz mapowanie podwodnej infrastruktury krytycznej przez rosyjskie okręty. Musimy ściśle współdziałać, aby tym zagrożeniom stawić czoła.

PAP: A nowe wyzwania?

R.S.: Nie tylko Rosja chciałaby rozbić europejską spójność i współpracę, ale to Rosjanie są najbardziej agresywni. Niestety, ich agentura ulokowana tu, w Europie, podsyca antyeuropejskie nastroje i wszelkie radykalizmy. Nie możemy się poddać tej „kognitywnej agresji” kraju, który źle życzy nam wszystkim – Europie.

Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)

cmm/ zm/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (32)

dodaj komentarz
nierzad
szkody wyrzadzone przez tego agenta są już nie do naprawienia
po_co
Ziobro to błazen ale w jednym ma rację, rządzą (i rządzili) nami miękiszony z Ziobrem na czele.

Chociaż Czarzasty nie jest żadną postacią którą warto zajmować sobie głowę, no może jedynie w sytuacji gdyby jego szpetna i tępa morda znalazła się na papierze toaletowym wtedy ten zdradziecki komuch miałby jakąś ważną rolę w naszym
Ziobro to błazen ale w jednym ma rację, rządzą (i rządzili) nami miękiszony z Ziobrem na czele.

Chociaż Czarzasty nie jest żadną postacią którą warto zajmować sobie głowę, no może jedynie w sytuacji gdyby jego szpetna i tępa morda znalazła się na papierze toaletowym wtedy ten zdradziecki komuch miałby jakąś ważną rolę w naszym życiu, to jednak chcąc nie chcąc reprezentuje kraj.

Głupotą nie ustępuje poprzedniemu marszałkowi, a i nasz minister Sikorski nie grzeszy inteligencją ale za to co odwalił Thomas Rose powinien dostać 24h na opuszczenie naszego kraju z dożywotnim zakazem wjazdu na teren Polski, a co za tym idzie Unii Europejskiej również.

Rolą ambasadora nie jest dyktowanie władzy sojuszniczego kraju co ma robić, Thomas Rose najwyraźniej jako rodowity Amerykanin nie otrzymał stosownej instrukcji obsługi i pozostawiony sam sobie zaskoczony jest faktem, że kawa jest gorąca, a głupotę warto trzymać za zębami.

Raz jeden któryś z naszych polityków mógłby się zachować jak mąż stanu, a nie jak miękiszon pozbawiony...
trpaslik
Wiadomo, że brytolom zależy na tej wojnie, rozczochrany zrobił swoje, teraz ZdRadek ma robotę do wykonania.
to_i_owo
Oj, szykują go na nowego Tuska, szykują

Premier, mr Appelbaum, brzmi światowo
edward64
Sikorski robi bardzo dobrą robotę jako minister spraw zagranicznych. Jego wystąpienia w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, gdzie pokazał prawdziwe oblicze Rosji, były kapitalne.
Ruskie trolle mają pewnie priorytetowe zadanie niszczyć teraz Sikorskiego w komentarzach, które z resztą są w większości prymitywne.
to_i_owo
Bo nikt nie wie co to ruskie...

To po prostu interesy, a nie brak wiedzy
A RB ONZ teatrzyk

Sikorski jest i będzie promowany bo Tusk się zużywa i starzeje
Gigantyczny elektorat negatywny i 7 dych na karku, potrzebny następca
miketheripper
Zaraz się dowiemy, że Polański był jedynym który się nie kontaktował z Epsteinem xD
podatnik-
Dlaczego do tej pory Pan na Chobielinie, erzac dziedzica po byłym pruskim dziedzicu nie wezwał do siebie starszego brata w wierze made in USA i nie złożył na jego ręce protestu ingerowania w obcym USA kraju oraz kiedy zrobi porządek w swoim otoczeniu? Bo jak to wygląda z don sutenero jedzie skazany urzędnik a inny zastępca pijaczyna Dlaczego do tej pory Pan na Chobielinie, erzac dziedzica po byłym pruskim dziedzicu nie wezwał do siebie starszego brata w wierze made in USA i nie złożył na jego ręce protestu ingerowania w obcym USA kraju oraz kiedy zrobi porządek w swoim otoczeniu? Bo jak to wygląda z don sutenero jedzie skazany urzędnik a inny zastępca pijaczyna co dopiero pożegnał się ze stanowiskiem?
marianpazdzioch
Świat skręcił w tak tragicznie złym kierunku, że przymila się do całkiem niemiłego faceta, który publicznie daje znać, że ma problem ze zwieraczami. To coś jak Rzym i Neron.

Powiązane: Bezpieczeństwo narodowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki