Tylko w ciągu ostatniego roku Serbia kupiła 16 urządzeń IMSI-catcher - sprzętu umożliwiającego masowe zbieranie danych z telefonów komórkowych na określonym obszarze - poinformowała w czwartek Balkan Investigative Reporting Network (BIRN), organizacja skupiająca dziennikarzy śledczych.


Cytowani przez BIRN eksperci ostrzegają, że stosowanie urządzeń tego rodzaju nie jest jeszcze w Serbii prawnie uregulowane. Dziennikarze podkreślają - powołując się na informacje otrzymane od ministerstw spraw zagranicznych Szwajcarii i Finlandii - że tylko w ciągu ostatniego roku oba kraje wydały 16 zezwoleń na eksport urządzeń do Serbii. Na przestrzeni ostatniej dekady do kraju ściągnięto ponad 20 IMSI-catcherów.
Jedno z nich, kupione od szwajcarskiej firmy, kosztowało serbskie MSW nieco ponad 2 miliony euro. Z publicznych rejestrów wynika, że ci sami dostawcy sprzedawali podobną technologię Namibii, Maroku, Zjednoczonym Emiratom Arabskim i Kolumbii.
BIRN zaznacza, że IMSI-catchery są na tyle małe, że mogą zmieścić się w plecaku i pozostać niewykryte przez osoby, których dane są pobierane. "Ochrona przed nimi jest niemal niemożliwa" - zauważono.
"Nie ma przepisów regulujących stosowanie tej konkretnej technologii. W żadnym wypadku policji nie wolno używać jej zapobiegawczo, na przykład podczas antyrządowych protestów" - powiedziała BIRN Jelena Pejić Nikić z Belgradzkiego Centrum Polityki Bezpieczeństwa.

"Te urządzenia nie mają żadnych ograniczeń. Można z nich korzystać w dowolnym miejscu i w każdej sytuacji, stale monitorując jednocześnie dużą liczbę użytkowników" - dodaje ekspert IT, który pragnie zachować anonimowość.
Z Belgradu Jakub Bawołek





























































