Nicolas Sarkozy jest oskarżony o przyjęcie około 150 tysięcy euro od Liliane Bettencourt - najbogatszej kobiety we Francji. Prawo w tym kraju zezwala natomiast na wpłaty osób prywatnych w wysokości nie większej niż 4600 euro. Świadkowie w sprawie mają także potwierdzić, że były prezydent od lat utrzymywał kontakty towarzyskiej z Bettencourt.
| »Podzielona francuska prawica wybrała nowego lidera |
Zarówno Nicolas Sakrozy jak i Liliane Bettencourt zaprzeczają tym zarzutom i podkreślają, że są niewinni. Eksperci uważają, że potencjalny wyrok może zniszczyć dalszą karierę polityczną Sarkozyego, który podobno planuje wystartować w najbliższych wyborach prezydenckich.
IAR/BBC/lm/dyd
Źródło:IAR






























































