Santander: Deficyt finansów publicznych będzie rekordowo wysoki

2020-07-07 16:24, akt.2020-07-07 17:34
publikacja
2020-07-07 16:24
aktualizacja
2020-07-07 17:34
fot. rangizzz / Shutterstock

W tym roku deficyt finansów publicznych może przekroczyć 10 proc. PKB, przy czym większa część tego deficytu zrealizuje się poza budżetem centralnym - wskazał Marcin Luziński z banku Santander w komentarzu dla PAP do wtorkowych danych MF dot. dochodów budżetu państwa.

Jak podało we wtorek Ministerstwo Finansów, ogółem w okresie styczeń-czerwiec dochody budżetu państwa są wyższe o ok. 3 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2019 r., a deficyt budżetowy po 6 miesiącach 2020 r. wynosi ok. 17 mld zł i jest niższy niż po maju, z kolei dochody podatkowe były w czerwcu wyższe o ok. 9 proc. rok do roku.

Jak zauważył Marcin Luziński z banku Santander, choć szybkie odbicie dochodów po epidemii jest dobrą wiadomością, to jednak nie znamy struktury tego odbicia. "Warto pamiętać, że Ministerstwo Finansów wydłużyło terminy rozliczeń rocznych niektórych podatków, w tym dochodowych, więc część podatników mogła opóźnić płatność, co zaburzyło sezonowy wzorzec" - wskazał ekonomista.

Jak dodał, dokładna ocena będzie możliwa po otrzymaniu pełniejszych danych o budżecie centralnym w czerwcu.

"Spodziewamy się, że w tym roku deficyt finansów publicznych będzie rekordowo wysoki i może przekroczyć 10 proc. PKB, przy czym większa część tego deficytu zrealizuje się poza budżetem centralnym" - ocenił.

Analiza Pekao: poprawa wpływów podatkowych to efekt znoszenia obostrzeń

Poprawa wpływów podatkowych to efekt znoszenia obostrzeń w działaniu poszczególnych branż - ocenił dla PAP Adam Antoniak z Zespołu Analiz i Prognoz Rynkowych banku Pekao w komentarzu do wtorkowych danych MF dotyczących dochodów budżetu państwa.

Adam Antoniak wskazał, że do obniżenia po czerwcu deficytu budżetu państwa do ok. 17 mld zł z ok. 26 mld zł po maju, w głównej mierze przyczyniła się wpłata 7,4 mld zł z tytułu zysku NBP za 2019 r. Z kolei stopniowe znoszenie obostrzeń epidemicznych w maju przełożyło się na poprawę wpływów podatkowych w czerwcu (+9 proc. rok do roku), jednak w pierwszej połowie roku były one o ponad 12 mld PLN (blisko 7 proc.) niższe niż w pierwszych sześciu miesiącach 2019 r.

"Pomimo sygnałów stopniowej normalizacji sytuacji gospodarczej nie uda się osiągnąć zakładanego w ustawie budżetowej na 2020 r. zrównoważenia dochodów i wydatków. W warunkach spadku dochodów wywołanego pandemią i dodatkowych kosztów związanych ze zwalczaniem COVID-19 konieczna będzie nowelizacja tegorocznej ustawy budżetowej" - przekazał PAP analityk.

Również we wtorek, w letniej rundzie prognoz Komisja Europejska zrewidowała swoje prognozy wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej. Obecnie ekonomiści Komisji spodziewają się głębszej niż prognozowana wiosną recesji w 2020 r. (-8,7 proc. wobec -7,7 proc.) oraz wolniejszej odbudowy koniunktury w 2021 r. (odpowiednio 6,1 proc. wobec 6,3 proc.).

W przypadku Polski prognoza na 2020 r. została obniżona do -4,6 proc. z -4,3 proc. oczekiwanych wcześniej, a prognoza na 2021 r. podwyższona na 4,3 proc. z 4,1 proc. wcześniej. Według ekonomisty Pekao, relatywnie korzystniejsze perspektywy dla Polski są związane z tym, że nasza gospodarka ma bardziej zróżnicowaną strukturę i jest mniej eksponowana na sektory, które najbardziej ucierpiały wskutek pandemii (turystyka, produkcja samochodów). (PAP)

autor: Małgorzata Werner-Woś

mww/ drag/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Advertisement

Komentarze (19)

dodaj komentarz
xxpp
Jak się wszystko przepuściło, włącznie z rezerwą demograficzną, to wiadomo, że deficyt musi być wysoki. Ciekawe jakie podatki walną nam za tydzień.
bt5
To nie tak jak myślisz. Strukturalny deficyt budżetowy jest wyróżnikiem krajów będacych tylko baz podwykonawcza dal bogatych krajów i korporacji ponadnarodowych (płacacych gro podatków w krjach gdzie maja centrale). Jak na to się nakładaja warunki gdzie budzetówka jest szeroka i zarabia więcej niż ta bidna sfera produkcyjna To nie tak jak myślisz. Strukturalny deficyt budżetowy jest wyróżnikiem krajów będacych tylko baz podwykonawcza dal bogatych krajów i korporacji ponadnarodowych (płacacych gro podatków w krjach gdzie maja centrale). Jak na to się nakładaja warunki gdzie budzetówka jest szeroka i zarabia więcej niż ta bidna sfera produkcyjna z których podatków jest utrzymywany kraj - to mamy gotowy przepis na duży strukturalny deficyt. I Polska dokładnie odpowiada tej definicji. Niema kasy/dywidendy z własności , a kraj jest urztymywany prawie w całości z podatków/zusów od nędznych wynagrodzeń.
palestrina
odpowiedzialne państwo, odpowiedzialni politycy kumulują środki w czasie wzrostu gospodarczego na różne nieprzewidziane wydatki m.in. usuwanie skutków powodzi, pożarów, zarazy itd.
Kiedy :"znienawidzony" przez plebs rząd Tuska twierdził że nie ma w kasie państwa środków na tak wysokie świadczenia socjalne,
odpowiedzialne państwo, odpowiedzialni politycy kumulują środki w czasie wzrostu gospodarczego na różne nieprzewidziane wydatki m.in. usuwanie skutków powodzi, pożarów, zarazy itd.
Kiedy :"znienawidzony" przez plebs rząd Tuska twierdził że nie ma w kasie państwa środków na tak wysokie świadczenia socjalne, Pis grzmiało na czele z Becią że pieniądze są - tak wyznawcy Pisu kasa była w duzych rezerwach, "była" ale została przeżarta wraz z wpływami z VAT'u (uszczelnianie podatku VAT poprzez JPK - mówiąc dokładniej projekt stworzony przez PO)
Radość Pisalndu sie skończyła kiedy to covid przeorganizował światową gospodarkę, Glapcio dodrukował grube miliardy co osłabiło zlotego (+ niskie stopy) a w TVPis jak w północno koreanskiej tubie grzmiano że rząd osłabia PLN aby wzmocnić eksport -hahaha takich bzdur dawno nie słyszeliśmy - jaki eksport???? jak cała swiatowa gospodarka stanęła. etc... etc.. etc...
tak oto Polskie państwo pokazało że jest gołodupcem jak wiekszość polaków.
anty12
Becia zawsze darla pise, razem z Jarusiem, taka mamy cebylowa klase polityczna. Jeszcze jedna kadencja PiSu i Becia bedzie lobbowac za ksiadz+, czyli po 500 ziko dla ksiedza, ktory strzelil gola nieletniej :D
krokus12 odpowiada anty12
Klasa jest jaka jest ale to świadczy jakie mamy społeczeństwo trzeba powiedzieć ,że PIS zrobiło dobrą diagnozę rodaków i ich przekupiło czy zmanipulowało zamachem Smoleńskim odwołaniem się do religii czy krzyczeniem o kradzeniu
and-owc
Też mam deficyt oszczędności z powodu banków i doradców RPP. Trzymią razem "sztamę" z rządzącymi (wypięli się na klientów). Rząd to "janosik" - jednych okrada, drugich obdziela (resztkami,jak ja psa).
marianpazdzioch
Będzie rąbanie kurskiego ludu, i niestety nie tylko, podatkami oraz inflacją.
anty12
Proponuje dawac wiecej zasilkow, to jest inwstycja, ktora na pewno sie zwroci. Na pewno w koncu nieroby i madki pojda do pracy. No na pewno tak bedzie.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki