REKLAMA

Sąd UE: nazwa wódki Lubelska zbyt podobna do niemieckiej Lubeca

2017-01-19 18:48
publikacja
2017-01-19 18:48

Sąd UE uznał w czwartek, że polska nazwa alkoholi, w tym wódki Lubelska, jest zbyt podobna w wymowie do niemieckiej marki Lubeca, co może być mylące dla klientów, i odrzucił wniosek o jej rejestrację w charakterze unijnego znaku towarowego.

fot. / / Materiały dla mediów

W 2013 r. przedsiębiorstwo Stock Polska, producent m.in. wódki "Lubelska", a także alkoholi smakowych pod tą samą nazwą, wniosło do Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) o rejestrację graficznego znaku Lubelska jako unijnego znaku towarowego dla swoich napojów alkoholowych. Znak składa się z czarnych liter pisanych po łuku, a nad literą e i l umieszczona jest złota korona.

Sprzeciw wobec rejestracji tego znaku zgłosiło jednak niemieckie przedsiębiorstwo Lass & Steffen GmbH Wein- und Spirtuosen-Import, tłumacząc, że już w 1985 r. zarejestrowało słowny znak towarowy Lubeca także dla alkoholi. W następstwie zgłoszonego sprzeciwu EUIPO oddalił wniosek Polaków, argumentując, że podobieństwo fonetyczne obu nazw może być mylące dla klientów, tym bardziej że chodzi o tę samą grupę produktów, czyli alkohole.

Spółka Stock bezskutecznie odwoływała się od tej decyzji, podkreślając, że urząd skupił się jedynie na brzmieniu nazwy, a nie na znaku jako całości. Argumentowano, że pod względem graficznym polskie logo jest zupełnie inne od niemieckiego, a korona i łukowaty zapis liter sprawiają, że znak jest niestandardowy i niebanalny. Ponadto pisownia Lubelska i Lubeca jest różna, bo w polskim wyrazie występują litery lsk a w niemieckim c. Nie przekonało to jednak urzędników.

Sprawa w Sądzie UE

Ten w wydanym w czwartek wyroku przychylił się do decyzji EUIPO. Unijny sąd uznał, że urząd miał rację twierdząc, że konsumenci w tym wypadku raczej nie będą zwracać uwagi na grafikę, ale na brzmienie nazwy produktu. Tym bardziej że zdaniem EUIPO znak nie jest wystarczająco charakterystyczny - wykorzystany graficzny zapis nazwy jest powszechnie stosowany na etykietach naklejanych na butelki, a korona stanowi jedynie dodatek dekoracyjny. Dlatego w tym wypadku należy skoncentrować się głównie na nazwie produktu, bo to na niej, a nie na logo skupiać się będą konsumenci zamawiający produkt.

Zdaniem Sądu obie nazwy są do siebie zbyt podobne w brzmieniu, a biorąc pod uwagę, że artykuły obu marek, czyli alkohole, zamawiane są głównie werbalnie i w takich miejscach jak bary, restauracje czy kluby nocne, to fonetyczne podobieństwo obu wyrazów może prowadzić do pomyłek i powodować zamieszanie.

Dlatego też Sąd UE uznał, że EUIPO nie popełnił błędu, uznając oba znaki za zbyt podobne, i podtrzymał jego odmowę zarejestrowania Lubelskiej w charakterze unijnego znaku towarowego. Spółka Stock Polska została ponadto obarczona kosztami postępowania sądowego.

Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)

jowi/ akl/ mc/ itm/

Źródło:PAP
Tematy
Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Powiązane

Komentarze (35)

dodaj komentarz
~normamiemyślący
Debilizm i nic więcej-zamknąć taki sąd.Lublin jest miastem polskim,a nie niemieckim.ja też jako konsument mogę mmylić różne znaki towarowe,ale to nie powód,aby odmawiać rejestracji.
~Borys
Zablokowac prace sądu!
Natychniast!
Mamy takich co to juz testowali
~niszczycielgłupoty
Zablokować i wysadzić w powietrze gmach takiego sądu!
~Fragles
Co za idiotyzm. Teraz rozumien dlaczego UK chce z tego bagna wyjsc jak najszybciej.
lasekdrugi
przecież stock to Spółka z Kapitałem Brytyjskim :)
~invest odpowiada lasekdrugi
chyba rosyjskim :-)
~Dim
Jest na to jeden sposób, należy zmienić nazwę Lublina a co za tym idzie wszystkich innych wyrobów.

Decyzja sądu wypływa w sposób oczywisty z przekupstwa gdyż argument pochodzenia nazwy od miasta winien być przeważający, jeśli nazwy są podobne to i nazwy alkoholi muszą być podobne lecz nie takie same a to że
Jest na to jeden sposób, należy zmienić nazwę Lublina a co za tym idzie wszystkich innych wyrobów.

Decyzja sądu wypływa w sposób oczywisty z przekupstwa gdyż argument pochodzenia nazwy od miasta winien być przeważający, jeśli nazwy są podobne to i nazwy alkoholi muszą być podobne lecz nie takie same a to że klient może się w klubie pomylić jest bardzo prawdopodobne bo założyć można, że zamawiający nie jest abstynentem i po pewnym czasie nie tylko ma kłopoty z wymową ale i ze słuchem.
~niszczyciel
masz rację-spalić ten sąd!
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki