REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rosyjski dron uderza w pociąg Kijów-Warszawa. Wybuch tuż przy polskiej granicy

2026-09-13 12:13, akt.2026-09-13 13:17
publikacja
2026-09-13 12:13
aktualizacja
2026-09-13 13:17
Dodaj Bankier.pl w Google

Rosyjski bezzałogowiec uderzył w niedzielę w lokomotywę pociągu pasażerskiego relacji Kijów-Warszawa, który w chwili ataku znajdował się w odległości 2 km od granicy z Polską - przekazały ukraińskie koleje państwowe (Ukrzaliznycia), cytowane przez agencję Ukrinform. W ataku nikt nie ucierpiał.

Rosyjski dron uderza w pociąg Kijów-Warszawa. Wybuch tuż przy polskiej granicy
Rosyjski dron uderza w pociąg Kijów-Warszawa. Wybuch tuż przy polskiej granicy
/ PKP Intercity

„Już drugi dzień z rzędu wróg atakuje kolej. Dzisiaj w obwodzie wołyńskim, w odległości 2 km od granicy z Polską, wróg uderzył w lokomotywę pociągu pasażerskiego” – poinformował przewoźnik na Telegramie.

Kolejowy zespół monitorujący ataki dronów z wyprzedzeniem ostrzegł załogę pociągu o zagrożeniu, dzięki czemu nikt nie ucierpiał.

„Stale monitorujemy zagrożenia z powietrza, zapewniamy ruch pociągów i podejmujemy maksymalne środki bezpieczeństwa dla pasażerów i pracowników kolei” – zapewniła Ukrzaliznycia.

PKP Intercity w komunikacie na X podały, że atak miał miejsce na terytorium Ukrainy, przed przejęciem składu przez polskiego przewoźnika. Dodano, że pociągiem podróżuje 206 osób, a wśród pasażerów nie ma obywateli Polski.

Scammingout

„Pociąg został przyjęty od kolei ukraińskich z opóźnieniem ok. 370 minut i znajduje się na przejściu granicznym w Dorohusku. Po zakończeniu odprawy będzie kontynuował podróż w kierunku Warszawy” - przekazało PKP Intercity.

Wybuch był słyszany w Polsce. - Około godz. 8.30 słyszeliśmy w miejscowości odgłos tego wybuchu. Nic więcej nie wiem, bo to było po stronie ukraińskiej, około 2 km od granicy - relacjonował PAP wójt Dorohuska Wojciech Sawa.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że w nocy z soboty na niedzielę siły rosyjskie zaatakowały infrastrukturę energetyczną i kolejową. „W szczególności wszystkie niezbędne służby działają w pobliżu granicy ukraińsko-polskiej na Wołyniu, gdzie Rosjanie demonstracyjnie spalili lokomotywę pociągu i uszkodzili stację benzynową za pomocą drona” - zaznaczył Zełenski na Telegramie.

Dodał, że w ciągu jednego tygodnia Rosja zaatakowała Ukrainę wykorzystując około 2,1 tys. dronów, w większości bezzałogowce Shahed. Ponadto wojsko rosyjskie użyło prawie 1,7 tys. kierowanych bomb lotniczych oraz 78 rakiet różnych typów.

Zełenski przypomniał, że Ukraińcy i Ukrainki codziennie walczą, poświęcają życie i nie pozwalają, by agresja się rozprzestrzeniała. „Rosyjski terroryzm stanowi wspólne zagrożenie dla wielu, ale z pewnością można i trzeba go pokonać właśnie w Ukrainie” - podkreślił.

Ponadto w niedzielę jeden z dronów - jak przekazała PAP rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka - uderzył w stację benzynową w miejscowości Jagodzin w pobliżu granicy z Polską. Wskutek ataku zapaliły się dwie ciężarówki. Z pierwszych informacji Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej wynikało, że dron spadł ok. 800 metrów od przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.

Wojsko rosyjskie kontynuuje intensywne ataki na Ukrainę w rozpętanej przez Kreml wojnie. Jak przekazały ukraińskie Siły Powietrzne, minionej nocy siły rosyjskie użyły w ostrzałach ponad 450 dronów, w tym odrzutowych, oraz czterech dronów-rakiet Banderol. Zginęły co najmniej trzy osoby, a 36 zostało rannych. Wśród atakowanych regionów znalazły się obwody w zachodniej części kraju, sąsiadującej z Polską.

Jeden z atakujących Ukrainę dronów uderzył kilometr od granicy z Polską, drugi 5 km

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podał, że jeden z dronów atakujących w niedzielę Ukrainę uderzył kilometr od granicy z Polską; drugi z nich – pięć. Dodał, że były to odrzutowe drony Geran-5. Nie doszło do naruszenia naszej granicy - zaznaczył.

„Nad ranem nasze systemy odnotowały atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie” – napisał szef MON w niedzielę na portalu X. Wskazał, że jeden z tych dronów uderzył 1 km od granicy z Polską, a drugi 5 km.

Przypomniał, że polskiej strefy powietrznej pilnowały samoloty F16, śmigłowce i samolot rozpoznania powietrznego SAAB. Nie doszło też - wskazał - do naruszenia polskiej granicy.

Szef MON podkreślił, że Rosjanie „zmieniają taktykę ataków” i coraz częściej wykorzystują drony odrzutowe wypuszczane po kilka sztuk - w ten sposób absorbując ukraińską obronę. „Dziękuję naszym żołnierzom, polska obrona powietrzna jest cały czas w gotowości” – dodał Kosiniak-Kamysz.

W związku z rosyjskim atakiem na Ukrainę Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych RP poinformowało w niedzielę nad ranem o operowaniu lotnictwa wojskowego i innych działaniach prewencyjnych podjętych w celu zabezpieczenia polskiej przestrzeni powietrznej. Przed godz. 10 DORSZ podało, że zakończyło się operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej i nie odnotowano jej naruszenia.

Alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa o rosyjskim ataku powietrznym w Ukrainie i poderwaniu polskiego lotnictwa otrzymali po godz. 4 mieszkańcy województwa lubelskiego i podkarpackiego. Około godz. 9, alert odwołano.

Lotnisko w Wilnie zamknięto na krótko po informacji o dronie

Litwa wstrzymała w niedzielę pracę międzynarodowego lotniska w Wilnie, a NATO poderwało myśliwiec w reakcji na doniesienia o możliwym pojawieniu się drona w litewskiej przestrzeni powietrznej - poinformowało Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego (NKVC).

Ze względu na potencjalne niebezpieczeństwo starty i lądowania samolotów zostały wstrzymane. Po niespełna godzinie alarm odwołano.

- Nie ma zagrożenia, ludzie mogą się uspokoić – powiedział szef NKVC Vilmantas Vitkauskas w rozmowie z litewskim radiem LRT.

Myśliwiec NATO został poderwany z bazy w Szawlach w północnej części kraju, gdzie w ramach misji NATO Baltic Air Policing stacjonują samoloty sił powietrznych Włoch - podała agencja Reutera.

(PAP)

ira/ os/ akl/ mas/ gab/ agzi/ rbk/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
tomitomi
robią porządki , to i wióry lecą !
najważniejsze ; nie przeszkadzać !
samsza
Rząd i pracodawcy wciąż uważają, że można ot tak, wysłać pracownika w Ukrainu, że to normalne?
antyoni
Ach jak tak można! No i czym teraz będą z Rzeszowa przemycać najemników komika? Oj czekaj, już wiem! Najemni terroryści z Waffen SS (czyt NATO) będą od teraz przemycani pod przykryciem na pace w TIR-ach z wielkim napisem MĄKA (rzynajmniej dopóki drogi jeszcze istnieją na południowy wschód od Rzeszowa, po stronie byłej usrainy. W Ach jak tak można! No i czym teraz będą z Rzeszowa przemycać najemników komika? Oj czekaj, już wiem! Najemni terroryści z Waffen SS (czyt NATO) będą od teraz przemycani pod przykryciem na pace w TIR-ach z wielkim napisem MĄKA (rzynajmniej dopóki drogi jeszcze istnieją na południowy wschód od Rzeszowa, po stronie byłej usrainy. W sumie MĄKA to lepsza nazwa, niż prawdziwa - NAWÓZ. BTW, jak się w tych dniach miewa dostawczy port w żydessa i okoliczne drogi? Hahahahahaha

Powiązane: Kolej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki