REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

BLOOMBERGRosyjska "flota cieni" odczuwa sankcje USA. Koszt transportu wzrósł trzykrotnie

2025-01-16 15:35, akt.2025-01-16 18:14
publikacja
2025-01-16 15:35
aktualizacja
2025-01-16 18:14
Dodaj Bankier.pl w Google

Koszt transportu rosyjskiej ropy przez "flotę cieni" wzrósł po wprowadzeniu ostatniego amerykańskiego pakietu sankcji trzykrotnie - poinformowała w czwartek agencja Bloomberga, podkreślając, że zdaniem ekspertów cena jeszcze wzrośnie.

Rosyjska "flota cieni" odczuwa sankcje USA. Koszt transportu wzrósł trzykrotnie
Rosyjska "flota cieni" odczuwa sankcje USA. Koszt transportu wzrósł trzykrotnie
fot. Nina Alizada / / Shutterstock

Jak podała agencja, stawki frachtowe za transport ropy z wschodniego wybrzeża Rosji do Chin wzrosły w poniedziałek z ok. 1,5 mln do 5, a nawet 5,5 mln dolarów. Większość jednostek przewożących tą trasą ropę ma ładowność 750 tys. baryłek.

Piątkowe amerykańskie sankcje objęły dwie rosyjskie firmy wydobywcze, a także ponad 100 tankowców. Zdaniem Międzynarodowej Agencji Energii 1/4 eksportu rosyjskiej ropy drogą morską obsługiwała "flota cieni".

Agencja przypomniała, że natychmiastowy wpływ pakietu sankcji był widoczny również na innym polu. Jak pokazały dane firm monitorujących trasy statków, kilka tankowców przewożących rosyjską ropę zakotwiczyło u wybrzeży Chin bez rozładunku.

Porty w prowincji Szantung, w której działa wiele rafinerii, zaczęły jeszcze przed opublikowaniem ostatniego pakietu sankcji wprowadzać ograniczenia, uniemożliwiające rozładunek jednostek "floty cieni" - stwierdziła agencja.

Wakacje na giełdzie

Jednak sankcje zostały wymierzone głównie w statki przewożące ropę naftową, nie zaś przetworzone produkty ropopochodne. Według Międzynarodowej Agencji Energii w ubiegłym miesiącu wzrost przychodów Moskwy z eksportu paliw przewyższył spadek przychodów z ropy naftowe, podkreśliła agencja. 

Norwescy armatorzy i ubezpieczyciele obawiają się rosyjskiej "floty cieni"

Każdego dnia wzdłuż południowych wybrzeży Norwegii przepływa dziesięć tankowców z rosyjską ropą. W większości są one w złym stanie technicznym i nie mają pełnego ubezpieczenia. Norweskie firmy żeglugowe obawiają się, że nikt nie będzie chciał pokryć kosztów ewentualnego wypadku z udziałem tych jednostek.

Wystawienie załogom tankowców polisy ubezpieczeniowej wymaga spełnienia przez te statki wysokich standardów technicznych. Niezależnie od tego jednostki przewożące rosyjską ropę naftową nie mogą być objęte ochroną, ponieważ stanowiłoby to naruszenie sankcji wobec Moskwy, wprowadzonych w wyniku rosyjskiej agresji na Ukrainę. Właściciele statków nie muszą zatem dbać o ich stan techniczny.

W raporcie przygotowanym przez Norweskie Stowarzyszenie Armatorów (NRF) i ubezpieczycieli z branży morskiej, firmy Skuld i Gard, zaalarmowano, że wybrzeżom Bałtyku, Morza Północnego i cieśninom duńskim codziennie grozi katastrofa ekologiczna. Autorzy podkreślili, że spośród 100 najstarszych tankowców na świecie, 96 należy do "floty cieni", a przewozy omijające międzynarodowe sankcje stanowią nawet 20 proc. globalnego transportu ropy naftowej. Jak dodano, jeszcze w 2021 r. tylko 5 proc. tankowców posiadało polisy spoza międzynarodowego systemu ubezpieczeń IG. Dziś co piąty zbiornikowiec nie ma powszechnie uznanego ubezpieczenia.

"Zaczynamy powoli mieć do czynienia z systemem równoległym. Należące do niego statki mogą wyrządzić ogromne szkody, a pociągnięcie kogoś do odpowiedzialności, gdyby coś się stanie, będzie bardzo trudne" - skomentował raport dyrektor zarządzający NRF, Knut Arild Hareide.

Norweska Administracja Morska szacuje, że każdego dnia wzdłuż w północnoeuropejskich wybrzeży przepływa co najmniej 10 statków przewożących rosyjską ropę. Ich właściciele umożliwiają Rosjanom omijanie międzynarodowych sankcji, a dla Kremla standardy techniczne i ubezpieczeniowe zbiornikowców nie mają większego znaczenia.

"Wielkość +floty cieni+ znacznie wzrosła. Statki objęte nieznanym ubezpieczeniem wywołują usprawiedliwiony niepokój. W przypadku katastrofy ekologicznej jednego z nich, nie dysponujemy ustalonym systemem międzynarodowym, dzięki któremu można byłoby pokryć koszty usunięcia zanieczyszczeń po takiem zdarzeniu. Słyszeliśmy o wyciekach ropy u wybrzeży Rosji i Ukrainy ze statków, z których jeden miał liczyć sobie 50 lat. Obowiązujące regulacje międzynarodowe nie pozwoliłby na ubezpieczenie takich jednostek" - wyjaśniła w rozmowie PAP Hilde Soebstad Loevskar, dyrektor działu prawnego w Skuld.

NRF zrzesza 130 przedsiębiorstw z branży morskiej, do których należy 1400 statków na całym świecie. Łączny obrót firm z NRF przekracza wartość 90 mld koron, czyli ponad 30 mld złotych.

Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)

cmm/ szm/ os/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
abcx
Potwierdzam, sankcje działają, co zajadę na stacje benzynową to codziennie jest 10 groszy drożej
samsza
czekali z tymi sankcjami od 2022 r., ok

Powiązane: Gospodarcze skutki inwazji Rosji na Ukrainę

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki