

Oddźwięk spotkania patriarchy Cyryla i papieża Franciszka będzie w rosyjskim społeczeństwie ograniczony ze względu na inne ważne problemy; Rosjanie sądzą też, że liderzy religijni nie rozwiązują problemów politycznych - uważa rosyjski ekspert Nikołaj Szaburow.
"Gdyby to spotkanie było pięć lat temu, rezonans byłby większy" - powiedział PAP Szaburow, dyrektor Ośrodka Badań nad Religią na Rosyjskim Państwowym Uniwersytecie Humanistycznym (RGGU), pytany o możliwy oddźwięk piątkowego spotkania.
"Teraz mimo wszystko jest bardzo wiele ostrych problemów, jakie są głównym zmartwieniem dla społeczeństwa. Temat relacji prawosławno-katolickich, jak mi się wydaje, jest teraz dla bardzo wielu osób niezbyt aktualny" - powiedział Szaburow. "Kryzys (gospodarczy), Ukraina, Syria - można tę listę wydłużyć - to tematy, które sprawiają w znacznym stopniu, że wszystkie inne uważane są za nie tak istotne" - dodał.
Jak wskazał Szaburow, piątkowe spotkanie w Hawanie patriarchy i papieża będzie miało oddźwięk w kręgach cerkiewnych lub wśród osób, które specjalnie interesowały się tymi sprawami. Dla osób wierzących spotkanie oznacza - jego zdaniem - "że płynie jakiś impuls do zmniejszenia konfrontacji; być może pewna sankcja na większy stopień współpracy, zarówno po linii Cerkwi, jak i w ogóle między prawosławnymi i katolikami".

"Konflikty - czy to na Bliskim Wschodzie, prześladowania chrześcijan, mordowanie tam chrześcijan, konflikt na Ukrainie, sytuacja wokół Ukrainy - oczywiście, to są tematy jak najaktualniejsze dla społeczeństwa rosyjskiego" - powiedział Szaburow, pytany o poruszone we wspólnej deklaracji problemy związane z polityką. Ale - jak dodał - w społeczeństwie panuje opinia, że tu ważne są raczej działania polityków.
"Społeczeństwo rosyjskie rozumie, że we współczesnym świecie to nie przywódcy religijni rozwiązują te problemy, że stopień ich wpływu jest ograniczony" - powiedział ekspert.
"Pewne punkty deklaracji będą mieć oddźwięk w społeczeństwie na Ukrainie; to, co mówi się w niej o rozłamie wśród prawosławnych czy relacjach między prawosławnymi i grekokatolikami. Ale dla rosyjskiego społeczeństwa mimo wszystko są to dość dalekie problemy" - dodał.
Zdaniem Szaburowa spotkanie patriarchy i papieża może wpłynąć na relacje między katolikami i prawosławnymi w Rosji, jednak jest to zależne od działań, które nastąpią w ślad za nim. Jak tłumaczył, chodzi o to, czy spotkanie i wspólna deklaracja staną się uzasadnieniem do realizacji w Rosji wspólnych projektów dwóch Kościołów, do działań lokalnych, wzmocnienia kontaktów kościelnych na poziomie diecezji czy parafii.
"Jeśli tak to zostanie przyjęte, i na poziomie synodu i biskupów będą dalsze sygnały +w dół+, że teraz trzeba więcej współpracować to będzie mieć następstwa, bez wątpienia. Potrzebne są kolejne działania" - powiedział ekspert. Podkreślił, że spotkanie przywódców Kościołów jest ważne dla rosyjskich katolików i zostanie przez nich pozytywnie przyjęte.
"Co się tyczy prawosławnych, tej ich części, która zawsze była nastawiona na jakąś współpracę z katolikami - tak, to będzie większym impulsem. A ci, którzy byli nastawieni bardzo wrogo - a tacy też istnieją - wątpliwe, czy zmienią swoje przekonania" - powiedział Szaburow.
Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)
awl/ ap/






























































