REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ropa najtańsza od 5 lat. Rynek wciąż szuka dna

Krzysztof Kolany2014-12-08 22:41główny analityk Bankier.pl
publikacja
2014-12-08 22:41
Dodaj Bankier.pl w Google

W poniedziałek doszło do kolejnej w tym kwartale silnej przeceny ropy naftowej. Po obu stronach Atlantyku notowania czarnego surowca zanurkowały po ok. 4%, zbliżając się do 60 dolarów za baryłkę.

Ropa najtańsza od 5 lat. Rynek wciąż szuka dna
Ropa najtańsza od 5 lat. Rynek wciąż szuka dna
fot. Reuters / / FORUM

W Nowym Jorku amerykańska ropa typu Crude potaniała o 3,9%, do 63,03 dolarów za baryłkę. W trakcie sesji ceny spadły nawet do 62,78 USD, czyli do najniższego poziomu od lipca 2009 roku. Europejska ropa marki Brent na zakończenie sesji kosztowała 66,11 USD/bbl, czyli o 3,8% mniej niż w piątek i najmniej od ponad 5 lat.

Zdaniem ekspertów bezpośrednią przyczyną poniedziałkowej wyprzedaży ropy była decyzja Iraku o obniżeniu cen dla klientów z Azji i USA.

Prezent mikołajkowy - czyli kurs ropy Brent ustanawia nowe dno (Bankierpl)

Od końca czerwca ropa Brent potaniała o ponad 41%, co jest zarówno najdłuższą jak i najsilniejszą serią miesięcznych spadków od 2008 roku, gdy światowa gospodarka znalazła się w recesji na skutek eksplozji kryzysu finansowego. Teraz analitycy tłumaczą przecenę „czarnego złota” nadpodażą będącą konsekwencją szybszego wzrostu wydobycia oraz powolnego wzrostu gospodarczego na świecie, przede wszystkim w krajach rozwijających się.

Jednakże część analityków jest zdania, że ceny ropy od kilku tygodni szukają dna, a skalę spadków pogłębiają spekulacyjnie nastawieni uczestnicy rynku, którzy teraz w panice zamykają długie pozycje w kontraktach na ropę.

Wakacje na giełdzie


Po drugiej stronie rynku znaleźli się Chińczycy, którzy najwyraźniej uznali tegoroczną przecenę ropy za swoistą promocję i zwiększyli zakupy surowca. W listopadzie do Chin sprowadzono 25,4 mln ton ropy naftowej. To o 9% więcej niż miesiąc wcześniej.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~Ania
Na stacji paliw nie widać spadkow. UOKIK powinienbronic swoich klientow a moze w ten sposob rząd zgarnie troche kasy na wzmocnienie armii. Nie mam nic przeciwko temu
~qwerty
Linia wsparcia wykresu kursu oparta na 3 dołkach w przeszłości już blisko, w zakresie 60-65 $. NALEŻY KUPOWAĆ !!!
~miszczuniu
Fibonnaci mowi o wsparciu na46 baksach, potem zjazd na 35.
~www odpowiada ~miszczuniu
A może do 1$ ???
~qwerty odpowiada ~miszczuniu
"Miszczuniu", dziś jest +0.88%.....
~INWESTOR
Inwestuje ponad 15 lat,od 5 lat tylko na rynku w stanach,i jak pamiętam ponad 90% przedstawianych przez różnego rodzaju analityków,ekspertów bardzo znanych, nie spełniły się nawet w 20%,czyli 80% to prognozy na chybił trafił.To co ma powiedzieć mały inwestor ,który podpiera się tymi prognozami .
~retro
prognozy z definicji sprawdzają się mniej więcej w połowie (50/50) czyli nie da się zarobić inwestując według prognoz ani inwestując w opozycji do nich, gdyby było inaczej wszyscy grali by na prognozach i wszyscy by zarabiali co jest z logicznego punktu widzenia niemożliwe, dokładnie to samo tyczy się wszelkich formacji AT
~szefuf odpowiada ~retro
W Lotto też szansa na wygraną wynosi 50% - albo się wygra albo nie. Inwestor ma rację, prognozy są tyle warte ile warta jest prognozująca osoba. To coś jak samospełniająca się przepowiednia - jak ważny inwestor, wielki gracz powie, że złoto pójdzie w górę, to ludzie pobiegną kupować i w istocie pójdzie. Jak powiem to ja czy Ty, to W Lotto też szansa na wygraną wynosi 50% - albo się wygra albo nie. Inwestor ma rację, prognozy są tyle warte ile warta jest prognozująca osoba. To coś jak samospełniająca się przepowiednia - jak ważny inwestor, wielki gracz powie, że złoto pójdzie w górę, to ludzie pobiegną kupować i w istocie pójdzie. Jak powiem to ja czy Ty, to nie będzie to warte funta kłaków.
~nalewacz_paliwa
ja też niedługo zacznę skupować. Już czekają 2 puste zbiorniki po 3 tysiące litrów, więc jak zacznę skup- wzrosty murowane ostrzegam

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki