REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

MEA: spokój na rynkach ropy jest chwilowy, Bliski Wschód nadal kluczowy

2014-12-08 14:59
publikacja
2014-12-08 14:59
Dodaj Bankier.pl w Google
MEA: spokój na rynkach ropy jest chwilowy, Bliski Wschód nadal kluczowy
MEA: spokój na rynkach ropy jest chwilowy, Bliski Wschód nadal kluczowy
fot. iStockphoto / Thinkstock / / Thinkstock

Sytuacja na rynku ropy - przewaga podaży nad popytem - nie jest trwała, dla tego surowca kluczowym regionem pozostanie niespokojny Bliski Wschód - ocenił główny ekonomista Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol, prezentując doroczny raport MAE.

Na rynkach ropy cisza przed burzą? (fot. iStockphoto / Thinkstock)

"Chwilowy spokój na rynkach nie powinien usypiać, bo czekają nas kłopoty. Dzisiejsza sytuacja na rynku ropy nie powinna przysłaniać zagrożeń. Niepokoje na Bliskim Wschodzie budzą obawy co do przyszłości wydobycia ropy w tym regionie" - oświadczył Birol w poniedziałek na konferencji Power Ring w Warszawie, gdzie zaprezentował cykliczny raport MAE "World Energy Outlook 2013".

Według MAE, mimo wielu zmian, do jakich doszło na rynku ropy, Bliski Wschód pozostanie kluczowym regionem wydobycia. Zgodnie z prognozami Agencji, dzienny globalny popyt na ropę w 2040 r. wzrośnie o 14 mln baryłek dziennie i wzrostu tego nie pokryje amerykańska produkcja ropy z łupków. Nawet zakładając wzrost wydobycia w Kanadzie i Brazylii, luka wyniesie ponad połowę i technicznie pokryć ją może tylko Bliski Wschód - tłumaczył Birol. Inni producenci w tym rachunku się nie liczą - dodał.

Według niego, Stany Zjednoczone przez dłuższy czas są w stanie utrzymać niskie ceny ropy, również dlatego, że wiele dużych gospodarek jest w za słabej kondycji, by podbić popyt. Jednak niskie ceny to duża niepewność inwestycji, co oznacza ograniczenie kapitałochłonnego wydobycia - jak z amerykańskich łupków czy z bardzo głębokich brazylijskich złóż pod dnem Atlantyku.

Wakacje na giełdzie

Czyli sytuacja będzie faworyzowała produkcję niskokosztową, jak na Bliskim Wschodzie - wskazał Birol.

MAE ocenia, że cały czas będzie rosło znaczenie gazu. Birol podkreślił, że Europę czeka strategiczna decyzja, skąd czerpać surowiec, bo europejski popyt na gaz jest stały, ale wewnętrzna produkcja spady, więc rośnie import. To poważny problem - ocenił. Agencja przewiduje też dwukrotny wzrost handlowanych wolumenów LNG. Generalnie na rynku gazu widać też miejsce na dalsze renegocjacje cen - ocenił Birol.

MAE w raporcie ponownie wskazuje na problem subsydiowania paliw kopalnych. Subsydia do benzyny czy gazu w 2013 r. sięgnęły 550 mln dol, cztery razy więcej niż do energii ze źródeł odnawialnych. Póki w wielu krajach paliwa te dzięki subsydiom będą bardzo tanie, nie ma mowy o obniżaniu emisji CO2 - ocenia się w raporcie. Zwraca się też w nim uwagę, że po wielu latach deklaracji efekty zaczyna przynosić efektywność energetyczna. Nacisk na efektywne wykorzystanie energii nareszcie zaczyna zmieniać wskaźniki - ocenił Birol.

MAE przeanalizowała też względny koszt energii dla konsumentów w 2008 r., 2013 r. i w prognozie na 2040 r. Pięć lat temu najdroższą energię na świecie miały UE i Japonia, w USA była ok. 1/3 tańsza, w Chinach o połowę, a w Indiach o 2/3.

W 2013 r. tylko w USA koszt ten spadł, w pozostałych regionach wzrósł. Zgodnie z prognozą Agencji, przy założeniu kontynuacji polityki klimatycznej, UE będzie przez wiele lat najdroższą energię na świecie. W 2040 r. Chiny będą już droższe od USA, ponieważ z powodu zanieczyszczenia środowiska kraj ten będzie zmuszony odchodzić od węgla na rzecz droższych źródeł. Zatem USA już teraz zapewniły sobie przewagę na wiele lat, a europejski przemysł stoi przed wielkim wyzwaniem - komentował Birol.

Agencja zauważa, że globalny popyt na węgiel maleje, Chiny osiągnęły już szczyt jego zużycia, co oznacza spadek cen tego surowca.

Przyszłość energetyki jądrowej tegoroczny raport WEO ocenia jako niepewną, mimo, że ogranicza ona emisji i zapobiega importowi energii. MAE uważa, że nie będzie jego renesansu, ale jednak moc elektrowni jądrowych będzie rosnąć. Do 2040 r. dwie trzecie nowych mocy jądrowych przypadnie na Chiny, nowe powstaną też w Rosji, Indiach i USA, a w Europie skurczą się o połowę.

W rezultacie w 2040 r. globalna produkcja energii niemal w równych stopniach będzie oparta o ropę, gaz, węgiel i źródła niskoemisyjne, jak atom czy OZE. Udział paliw kopalnych spadnie, ale niewystarczająco by powstrzymać wzrost emisji CO2. To z kolei wprowadza na ścieżkę długoterminowego wzrostu średniej temperatury o 3,6 stopnia, podczas gdy scenariusz uniknięcia najpoważniejszych konsekwencji zmian klimatycznych przewiduje ten wzrost na poziomie 2 stopni.(PAP)

wkr/ drag/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
~endi
Połóżmy kres wyzyskowi nas przez rodzimych molochów petrochemicznych , zapraszam na stacje Auchan - dziś benzyna 95 i olej były po 4,51 zł , dosyć z zawyżonymi cenami monopolistów
~mozejkiu
a auchan to skąd bierze te paliwo? nie z orlenu?
~clex
25 lat temu ropa miala wyschnąć w US, o wydobyciu w takich krajach jak angola czy inne afrykanskie nikt nie slyszal zaś konsumpcja energii miala tylko rosnąć. teraz się okazuje że Europa ma obniżych emisję CO2, a toi jest kwestia kilk -kilkunastu lat aż powstaną biotechnoloigie ktore pozwolą syntetyzować plynne paliwa typu etanol,25 lat temu ropa miala wyschnąć w US, o wydobyciu w takich krajach jak angola czy inne afrykanskie nikt nie slyszal zaś konsumpcja energii miala tylko rosnąć. teraz się okazuje że Europa ma obniżych emisję CO2, a toi jest kwestia kilk -kilkunastu lat aż powstaną biotechnoloigie ktore pozwolą syntetyzować plynne paliwa typu etanol, czy propanole w prosty i sposob na farmach oceanicznych tak jak teraz uprawia się np ziemniaki. i wtedy Fatih i Ali będą mogli wrócić do swoich tradycyjnych zajęć zczyli pasania kóz i wyścigów na wielbłądach.
~ziutek
technologie do produkcji etanolu juz powstaly - ten skomplikowany proces biotechnologiczny mozesz uzyskac u bimbrownika
~znawca
Goldman Sachs chce napuścić jak najwięcej ludzi, by zakupili akcje. Każdy inwestor zna motto "kupuj, gdy na parkiecie leje się krew, sprzedawaj, gdy zakup doradza Ci przechodzień na ulicy". Na zyski z wzrostu akcji jest już po prostu za późno. http://independenttrader.pl/281,czy_zaczyna_sie_bessa_na_akcjach.html
~as
Naganiajcie możni na wzrosty, straszcie, a i tak kurs idzie nieuchronnie na 60 a potem 50 usd. Bo tak chce wuj sam z suadyjczykami.
~dziadzio
dokładnie tak! starsi poza tym pewnie pamiętają, że dawne prognozy straszyły że w 2000r. ropa w ogóle miała się skończyć, he,he.... :)))
~waldek
Jak jesteś tak pewny ceny 50usd ,to kupuj CFD-y na spadki ropy ,a bedziesz bogaty.Kupujac np.CFD ETFza 50 tys.usd musisz mieć od 10do 15% depozytu.Do dyspozycji ponad 10 tego typu instrumentów.Niektóre dały zysk za ostatnie 3 mies. ponad 80%/te z 3x lewarem/Nie podaje konkretnych danych ,bo zaraz dostane kilkanaście czerwonych łapek Jak jesteś tak pewny ceny 50usd ,to kupuj CFD-y na spadki ropy ,a bedziesz bogaty.Kupujac np.CFD ETFza 50 tys.usd musisz mieć od 10do 15% depozytu.Do dyspozycji ponad 10 tego typu instrumentów.Niektóre dały zysk za ostatnie 3 mies. ponad 80%/te z 3x lewarem/Nie podaje konkretnych danych ,bo zaraz dostane kilkanaście czerwonych łapek i nazwany naganiaczem.
~MacGawer odpowiada ~dziadzio
Guzik prawda, krzywa Hubberta przewidywała tylko maksimum wydobycia. W XXIw wydobycie ropy miało spadać i każdy kto potrafi czytać dane statystyczne to widzi. Od lat wydobycie ropy praktycznie stoi w miejscu. Wzrost wynika głównie ze sztuczek księgowych, np zaliczania do ropy NGL (gaz towarzyszący ropie) który wcześniej był spalany Guzik prawda, krzywa Hubberta przewidywała tylko maksimum wydobycia. W XXIw wydobycie ropy miało spadać i każdy kto potrafi czytać dane statystyczne to widzi. Od lat wydobycie ropy praktycznie stoi w miejscu. Wzrost wynika głównie ze sztuczek księgowych, np zaliczania do ropy NGL (gaz towarzyszący ropie) który wcześniej był spalany w pochodniach. Pomiędzy 1956r gdy pojawiła się teoria Peak Oil, a 2014r mieliśmy kilka kryzysów czasowo redukujących zuzycie. Jednak pomimo tego i zwiększania udziału ropy niekonwencjonalnej (łupki, piaski roponośne) wydobycie stoi w miejscu, z 83296 tys baryłek dzinnie w 2010 do 86808 w 2013r. Przy czym "others" (m.innymi wspomniany NGL, asfalty itp) wzrosły z 18807 w 2010 do 20003 w 2013r. Praktyczna stagnacja wydobycia "normalnych" frakcji pomimo gwaltownego wzrostu cen (czyli większej opłacalności wydobycia) z 80$ za baryłkę w 2010r do 110$ w następnych latach. Za ropę płaciło się jak za zboże, a niekt nie chciał zarabiać na wydobyciu - czy toi nie kłuci się z ekonomią? Tak samo jak utrzymywanie się przez kilka lat cen ktore są nie do zaakceptowania dla odbiorców? Prawda jest taka, że poniżej 80$ inwestycje sa nieoplacalne i jeżeli popyt choćby drgnie mamy szybki powrót do 100$. Krzywa Hubberta jest chociażby tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Peak_oil

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki