REKLAMA

Rekordowa kwota na Fundusz Kościelny

Katarzyna Wiązowska2023-10-02 10:50redaktor Bankier.pl
publikacja
2023-10-02 10:50

W projekcie budżetu państwa na 2024 r. przesłanym do Sejmu przez rząd znalazła się rekordowa kwota na Fundusz Kościelny, z którego finansowane są składki emerytalne osób duchownych. Jednak władza niechętnie o tym informuje – podaje „Fakt”.

Rekordowa kwota na Fundusz Kościelny
Rekordowa kwota na Fundusz Kościelny
fot. tomeqs / / Shutterstock

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów poinformowała o przyjęciu przez rząd projektu budżetu państwa na przyszły rok, w którym znalazły się informacje o dużych wydatkach m.in. na obronność, programy społeczne oraz ochronę zdrowia. Jak podaje „Fakt”, w tabelach załączonych do projektu poukrywane są jednak inne wydatki, o których władza już tak chętnie nie mówi. Należą do nich również wydatki na Fundusz Kościelny.

Duży skok wydatków na Kościół

Z projektu przyszłorocznej ustawy budżetowej wynika, że na Fundusz Kościelny zaplanowano 257 mln zł. To pierwszy tak wysoki skok wydatków na ten cel – aż dwa razy więcej niż na początku kadencji rządu Prawa i Sprawiedliwości (128 mln). Z pieniędzy tych finansowane są m.in. składki na ubezpieczenia społeczne duchownych. Wzrost wydatków związany jest przede wszystkim z dwukrotną podwyżką płacy minimalnej, która ma mieć miejsce w przyszłym roku.

Księża mogą wystąpić o świadczenie z ZUS, kiedy osiągną wiek emerytalny, czyli 65 lat. Ci z nich, którzy są zatrudnieni na umowę o pracę np. w szkołach, na uczelniach i w kuriach, a także jako kapelani wojskowi lub szpitalni, odprowadzają składki ZUS. Od ich wysokości zależy kwota wypłacanego świadczenia. Natomiast duchowni, którzy zajmują się wyłącznie działalnością duszpasterską i nie są zatrudnieni na podstawie umowy o pracę, we własnym zakresie opłacają 20 proc. składki ZUS. Pozostałe 80 proc. pochodzi z Funduszu Kościelnego. Wówczas podstawą do wyliczenia składki ZUS dla duchownych korzystających ze wsparcia Funduszu Kościelnego jest kwota minimalnego wynagrodzenia.

Ile wynosi emerytura księdza?

Duchowni, którzy nie byli zatrudnieni na etacie i mają świadczenia dofinansowane z Funduszu Kościelnego, otrzymują emeryturę w wysokości 1588,44 zł brutto.

Koalicja Obywatelska oraz Lewica zapowiadają w swoich kampaniach wyborczych pojawiają się zapowiedzi likwidacji Funduszu Kościelnego. To obietnica m.in. Koalicji Obywatelskiej czy Lewicy, która zapowiada także likwidację finansowych i podatkowych przywilejów kleru. Planuje też wprowadzenie wymogu ewidencjonowania przychodów kościołów i związków wyznaniowych.

Źródło:
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy
Szybki kredyt dla firm online. Wniosek złożysz bez wizyty w placówce

Szybki kredyt dla firm online. Wniosek złożysz bez wizyty w placówce

Komentarze (57)

dodaj komentarz
prawnuk
Za Tuska księdza nie było stać na prostytutkę......
A teraz jak dziadek prosi o księdza, to się dzwoni, do Dąbrowy,
i dziadek w 2 minuty ozdrowiony
libertas
To w sumie dobra wiadomość dla pracowników seksualnych bo ich komfort pracy znacznie się poprawi. Widać, że jeden taki pracownik nie może obsługiwać za jednym razem więcej niż jednego funkcjonariusza Kościoła bo inaczej może się skończyć tak, jak w Dąbrowie Górniczej.
A teraz ponieważ możliwości finansowe funkcjonariuszy Kościoła
To w sumie dobra wiadomość dla pracowników seksualnych bo ich komfort pracy znacznie się poprawi. Widać, że jeden taki pracownik nie może obsługiwać za jednym razem więcej niż jednego funkcjonariusza Kościoła bo inaczej może się skończyć tak, jak w Dąbrowie Górniczej.
A teraz ponieważ możliwości finansowe funkcjonariuszy Kościoła wzrastają będą mogli przeznaczyć więcej środków na tę sferę usług.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
libertas
No chyba, że jest biskupem.
Wtedy jak najbardziej może.
Nota bene jednym z moich krewnych był biskup Józef Zawitkowski, autor słów do pieśni "Panie dobry jak chleb" a swojego czasu gorliwy obrońca arcybiskupa Juliusza Paetza.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
men24a
Funduszu kościelnego nikt nie zlikwiduje. Czarni do broni by stanęli a mamony nie oddadzą.
libertas odpowiada (usunięty)
Ja nikomu do łóżek nie zaglądam w przeciwieństwie do funkcjonariuszy twojego Kościoła.
libertas odpowiada (usunięty)
Czy fryzjer albo sklepikarz poucza innych, że wszelki seks nieheteroseksualny i pozamałżeński jest wielkim złem?
Faktem jest, że ludzie nieheteroseksualni są w mniejszości ale to nie powód by ich potępiać chyba, że są hipokrytami.
Faktem jest, że większość ludzi woli uprawiać seks we dwoje niż zbiorowo. To nie powód jednak
Czy fryzjer albo sklepikarz poucza innych, że wszelki seks nieheteroseksualny i pozamałżeński jest wielkim złem?
Faktem jest, że ludzie nieheteroseksualni są w mniejszości ale to nie powód by ich potępiać chyba, że są hipokrytami.
Faktem jest, że większość ludzi woli uprawiać seks we dwoje niż zbiorowo. To nie powód jednak by potępiać tych, którzy wolą robić to zbiorowo chyba, że są hipokrytami.

Co do mnie to nie tylko nie jestem gejem ale jestem kobietą (co można było wywnioskować z wielu moich wypowiedzi na tych forach) i do tego heteroseksualną, lat 64 i od ok. 35 lat w stałym związku z prawdziwym mężczyzną.
Mimo wieku nadal nie jestem na emeryturze, pracuję i co roku płacę ok. 30 tys. PLN samego podatku PIT.
Niestety duża część moich pieniędzy jest marnowana na Kościół, z którym od ok. 16 roku życia nic mnie nie łączy poza niestety powiązaniami rodzinnymi.
Jednym z moich krewnych był niestety biskup Józef Zawitkowski.
libertas odpowiada (usunięty)
Czy może fryzjer albo sklepikarz poucza innych, że wszelki seks nieheteroseksualny i pozamałżeński jest wielkim złem?
Faktem jest, że ludzie nieheteroseksualni są w mniejszości ale to nie powód by ich potępiać chyba, że są hipokrytami.
Faktem jest, że większość ludzi woli uprawiać seks we dwoje niż zbiorowo. To nie powód jednak
Czy może fryzjer albo sklepikarz poucza innych, że wszelki seks nieheteroseksualny i pozamałżeński jest wielkim złem?
Faktem jest, że ludzie nieheteroseksualni są w mniejszości ale to nie powód by ich potępiać chyba, że są hipokrytami.
Faktem jest, że większość ludzi woli uprawiać seks we dwoje niż zbiorowo. To nie powód jednak by potępiać tych, którzy wolą robić to zbiorowo chyba, że są hipokrytami.

Co do mnie to nie tylko nie jestem gejem ale jestem kobietą (co można było wywnioskować z wielu moich wypowiedzi na tych forach) i do tego heteroseksualną, lat 64 i od ok. 35 lat w stałym związku z prawdziwym mężczyzną.
Mimo wieku nadal nie jestem na emeryturze, pracuję i co roku płacę ok. 30 tys. PLN samego podatku PIT.
Niestety duża część moich pieniędzy jest marnowana na Kościół, z którym od ok. 16 roku życia nic mnie nie łączy poza niestety powiązaniami rodzinnymi.
Jednym z moich krewnych był niestety biskup Józef Zawitkowski.
libertas odpowiada (usunięty)
Co ty bredzisz człowieku!
Nie potrafisz poprawnie sformułować zdania!
Upiłeś się czy przedawkowałeś Viagrę jak ci dżentelmeni w Dąbrowie Górniczej?

Jak możesz porównywać kogokolwiek do tej ohydnej, zdegenerowanej instytucji jaką jest Kościół rzymskokatolicki?
Ta instytucja stoi w tym kraju ponad prawem i okrada z
Co ty bredzisz człowieku!
Nie potrafisz poprawnie sformułować zdania!
Upiłeś się czy przedawkowałeś Viagrę jak ci dżentelmeni w Dąbrowie Górniczej?

Jak możesz porównywać kogokolwiek do tej ohydnej, zdegenerowanej instytucji jaką jest Kościół rzymskokatolicki?
Ta instytucja stoi w tym kraju ponad prawem i okrada z pieniędzy ten kraj na wszelkie możliwe sposoby.
Ta instytucja spowodowała dojście do władzy zgrai miernot bez jakichkolwiek skrupułów moralnych.
Te miernoty na wszystkie sposoby okradają uczciwych ludzi, również za pomocą podatku inflacyjnego i niszczenia waluty.
Ta instytucja powodowała i powoduje krzywdzenie dzieci przez ich molestowanie i wykorzystywanie seksualne.
Sama padłam ofiarą takiego molestowania ze strony księdza, gdy miałam ok. 11 lat, na początku lat 70-tych XX w!
I ta właśnie instytucja rości sobie prawo do bycia najwyższym autorytetem w sprawach moralnych!!!

Powiązane: Finanse Kościoła

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki