Raport z rynku mieszkań – sierpień 2016

redaktor naczelna portalu Bankier.pl

Na rynku mieszkań na sprzedaż zapanowała stagnacja. Poza Warszawą, do czołówki miast z najdroższymi lokalami należą dziś Kraków, Gdańsk i Wrocław. Po piętach depcze im Poznań, gdzie za metr kwadratowy właściciele mieszkań żądali w lipcu około 6000 zł.

Średnie ceny 1 mkw. mieszkań wystawianych na sprzedaż w największych polskich miastach nie uległy widocznym zmianom względem poprzedniego miesiąca – wynika z danych udostępnionych portalowi Bankier.pl przez serwis ogłoszeniowy otodom.pl. Na rynku trwa stagnacja, co znajduje potwierdzenie również w wynikach indeksu opartego o transakcyjne ceny nieruchomości.

Ceny mieszkań na rynku pierwotnym

Korekta średnich cen na rynku nowych mieszkań w stosunku do poprzedniego miesiąca była właściwie kosmetyczna. W przypadku większości miast ceny ledwie drgnęły w górę. W Łodzi, Krakowie, Warszawie i we Wrocławiu lipiec przyniósł nieznaczne (1-2%) obniżki średnich cen mieszkań dla większości metraży.

Pod względem średniej ceny dla całego lokalnego rynku najdroższym miastem w lipcu była ponownie Warszawa, znacznie odstając od  pozostałych stolic województw ze średnią ceną 1 mkw. na poziomie 8358 zł. Drogi na tle innych miast jest również Kraków, gdzie za 1 mkw. mieszkania deweloperskiego w lipcu przyszło zapłacić średnio 6911 zł. Wysokich cen za nowe mieszkania żądano również w Poznaniu i Gdańsku, gdzie 1 mkw. lokalu z rynku pierwotnego kosztował odpowiednio 6438 i 6386 zł. Pierwszą piątkę najdroższych miast zamknął Wrocław ze średnią stawką 1 mkw. w lipcu na poziomie 5999 zł.

(fot. Angelika Kotlicka / Bankier.pl)

Ceny mieszkań na rynku wtórnym

Wyraźnych wahnięć na rynku mieszkań nie odnotowano również na rynku wtórnym. We wszystkich analizowanych przez Bankier.pl i otodom.pl miastach, oprócz Krakowa i Wrocławia, wystąpił co prawda wzrost średniej ceny 1 mkw., jednak na poziomie ledwie zbliżonym do 1%.

Za 1 mkw. mieszkania z rynku wtórnego w stolicy w lipcu trzeba było zapłacić średnio 8760 zł. Od kilku miesięcy wysokie ceny mieszkań używanych utrzymuje Kraków – tu w lipcu za 1 mkw. właściciele żądali średnio 7085 zł. W okolicach 6000 zł za metr trzeba zapłacić za mieszkanie w Gdańsku (6240 zł), we Wrocławiu (5938 zł) i w Poznaniu (5876 zł), co oznacza, że te miasta utrzymują najwyższe ceny mieszkań bez względu na to, czy poszukuje się ich u dewelopera, czy z drugiej ręki.

W kontrze do takiego poziomu cen pozostaje Łódź, gdzie mieszkania z rynku wtórnego w lipcu wystawiano na sprzedaż po średniej cenie 3923 zł/mkw. Tanio na tle pozostałych analizowanych miast było również w Katowicach, gdzie średnia cena 1 mkw. wynosiła w lipcu 4312 zł.

Średnie ceny ofertowe mieszkań w wybranych miastach Polski w lipcu 2016 [zł/mkw.]

Miasto Metraż
Rynek pierwotny
Rynek wtórny
Gdańsk 0-38 7 621 7 053
38-60 6 111 6 147
60-90 5 984 6 122
Katowice 0-38 4 955 4 447
38-60 5 017 4 161
60-90 5 058 4 425
Kraków 0-38 7 124 7 381
38-60 6 645 6 864
60-90 7 021 6 895
Lublin 0-38 5 214 5 420
38-60 5 087 5 171
60-90 5 034 4 937
Łódź 0-38 5 149 3 628
38-60 4 963 3 795
60-90 5 450 4 189
Poznań 0-38 7 371 6 272
38-60 6 369 5 928
60-90 5 980 5 595
Szczecin 0-38 4 767 4 815
38-60 4 764 4 470
60-90 4 632 4 230
Warszawa 0-38 8 612 8 842
38-60 7 727 8 207
60-90 8 195 8 489
Wrocław 0-38 6 310 6 543
38-60 5 876 5 930
60-90 5 989 5 759
Źródło: Bankier.pl na podstawie danych serwisu Otodom.pl

Malwina Wrotniak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
7 0 ~AdamEl

Ja zdecydowalem sie kupic mieszkanie w Krakowie w pradnik parku. Gama m zaproponowala mi calkiem atrakcyjna oferte, teraz mieszkam w fajnym mieszkanku i absolutnie nie zaluje wydanych oszczednosci :)

! Odpowiedz
8 0 ~kurt

No cóż, ma na szczescie udało sie sporo zaoszczedzic na urządzeniu. Postawiłem na tanie, acz solidne i stylowe meble indyjskie z decorindia.pl .Polecam, od razu czuje się jak na wiecznej, egzotycznej podroży!

! Odpowiedz
1 2 ~Konrad

Artykuł nieprofesjonalny. Najpierw napisano, że cena 8760 zł w Warszawie jest ofertową, a potem, że w Warszawie za m2 trzeba było zapłacić 8760 zł. Przecież każdy wie, że ceny ofertowe to jedno, a ceny transakcyjne i to ile, rzeczywiście "trzeba zapłacić" to zupełnie co innego.

! Odpowiedz
0 12 ~john

jeśli kogoś interesują rzeczywiste ceny transakcji to najlepiej znaleźć jakieś licytowane w danej lokalizacji lokum, a potem udać się do komornika i przejrzeć operat. Tam zazwyczaj znajduje się zbiorcze zestawienie ostatnich transakcji z danej lokalizacji/dzielnicy. Wsio.

! Odpowiedz
2 11 ~hahahaha

Kupujta bo za chwilę metr będzie PO 12 tysiaków a dolal PO 2 zł .

! Odpowiedz
0 25 ~cykor21

Komentowanie tego opracowania właściwie nie ma wiekszego sensu, ponieważ jak zwykle brakuje wiarygodnych danych. Dane ofertowe z serwisu otodom.pl, co w praktyce oznacza koncert życzeń sprzedających.

Jak ktoś kupił/sprzedał choć jedno mieszkanie, to doskonale wie, że prawdziwe okazje schodzą na dniach, jeśli nie na godzinach. I nie trzeba do tego internetu, a w internecie to mnóstwo 'ludków' otumianionych przez homebrokerów, wystawia swoje 'apartementy' w przekonaniu, że są warte co najmniej tyle ile kosztowały plus 'premia' za bycie sprzedającym.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 23 ~hkl

Bo można sprzedać, albo sprzedawać. Mieszkanie jest warte tyle, ile ktoś chce za nie zapłacić, ale ludzie nie rozumieją. Trzymają ogłoszenie w otodomach przez rok z zaporową ceną, a ostatecznie oddają za połowę i to jest realna rynkowa cena. Większość osób, które znam w miastach z tej mapy i kupowały mieszkania płaciło ok. połowę tych cen do maks 2/3. Ludzie chcą za chatę po 400-500tys, ale nikt normalny im tyle nie da i w końcu sprzedadzą za 200-300tys. Dać w Polsce więcej jak 300k za mieszkanie to głupota, bo to zbyt biedny kraj i mogą się okazać warte tyle co dziura w ziemi za 10 lat.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 6 ~4kąty

Ceny podane w artykule, to ceny ofertowe. Właściciel schodzi z ceny ofertowej średnio 10%. Czyli odejmij 10% od ceny ofertowej, będziesz miał cenę rynkową.

! Odpowiedz
0 1 ~cykor21 odpowiada ~4kąty

A dlaczego 10% a nie 15% i dlaczego tylko w dół?

Do pełnego obrazu to powinny być ceny proponowane przez kupujących i wtedy dla konkretnej nieruchomości byłoby widoczne czy cena sprzedaży przetnie się z ceną kupna.

! Odpowiedz
0 0 ~autor odpowiada ~4kąty

Przy tak zawyżonych cenach jakie są na Otodom to sprzedają mieszkanie dopiero jak zejdą 20% i to też nie daje pewności że ktoś to kupi.

Rynek należy obecnie do kupujących, więc warte jest tyle ile ktoś zapłaci, a nie ile ktoś chce za to!

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne