Na rynku nieruchomości cenowa stagnacja

analityk Bankier.pl

Indeks BCN  zanotował w czerwcu niewielkie zmiany na rynku mieszkań oraz gruntów pod zabudowę. Eksperci wskazują na stabilizację warunków gospodarczych w przypadku rynku mieszkaniowego. Bardziej podzielone są zdania dotyczące półrocznych perspektyw rynku gruntów – część specjalistów spodziewa się dalszego pogorszenia w otoczeniu.

Na rynku mieszkaniowym ceny transakcyjne są stabilne. Indeks BCN dla lokali mieszkalnych w Polsce oparty na danych zgromadzonych w Bazie Cen Cenatorium osiągnął w czerwcowym odczycie wartość 95,50 pkt. To o 0,31 pkt mniej niż miesiąc wcześniej i ponad 0,5 pkt mniej niż przed rokiem. Punktem odniesienia indeksu są ceny transakcyjne zmierzone dla stycznia 2010 r.

Indeks Dużych Miast (Krakowa, Poznania, Wrocławia, Gdańska, Gdyni i Łodzi) wyniósł 94,77 pkt. Oznacza to wzrost o 0,11 pkt w stosunku do poprzedniego miesiąca. Rok wcześniej znajdował się on na poziomie 94,98 pkt.

Na rynku nieruchomości panuje cenowa stagnacja
Na rynku nieruchomości panuje cenowa stagnacja (fot. Michał Szachno / FORUM)

Wskaźnik dla Warszawy odnotował wartość równo 93 pkt wobec 93,18 pkt w maju 2016 r. W stosunku do zeszłego roku oznacza to minimalny wzrost cen (o 0,23 pkt), który nie jest odczuwalny dla uczestników rynku.

Eksperci prognozujący zmiany warunków gospodarczych dla rynku lokali mieszkaniowych w większości oczekują w najbliższych 6 miesiącach stabilizacji. 71 proc. specjalistów spodziewa się utrzymania się podobnych nastrojów na krajowym rynku oraz na rynku sześciu dużych miast. W przypadku rynku stołecznego odsetek ekspertów oczekujących stabilizacji wyniósł 62 proc. i wzrósł o 5 pp. w stosunku do poprzedniej edycji ankiety.

Minimalne zmiany odnotowano w przypadku indeksu cen transakcyjnych gruntów pod zabudowę. W czerwcowym odczycie wskaźnik wyniósł 119,41 pkt, o 0,09 pkt więcej niż miesiąc wcześniej. Wynik jest bardzo zbliżony do wartości indeksu sprzed roku (119,81 pkt). 48 proc. ekspertów spodziewa się na tym rynku stabilizacji warunków gospodarczych w najbliższym półroczu. Zdania są jednak podzielone - liczna grupa specjalistów (43 proc.) oczekuje dalszego pogorszenia.

Na budowanie na wynajem jeszcze za wcześnie?

W ankiecie zapytano ekspertów o perspektywy rozwoju rynku mieszkań czynszowych budowanych przez deweloperów w Polsce. Ponad 89 proc. specjalistów spodziewa się, że w przypadku zastosowania lepszych rozwiązań systemowych sektor byłby skłonny zaangażować się w budowę czynszówek. Jako bariery wskazywano przede wszystkim brak tradycji najmu i przywiązanie do własności mieszkań oraz kwestie legislacyjne (w tym ustawę o ochronie praw lokatorów) i problemy we współpracy z samorządami terytorialnymi.

Deweloperzy po zmianach w prawie dotyczącym gruntów poszukują obecnie przede wszystkim działek przygotowanych już do prowadzenia inwestycji. Eksperci oceniają, że wzrósł popyt na działki objęte miejscowym planem zagospodarowania, a grunty o przeznaczeniu rolnym z potencjałem wykorzystania w budownictwie straciły na wartości.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 ~xRTm

A co zrobisz z mieszkaniem jak się zawali obecny ład finansowy? Będziesz jadł tynk ze ścian? Rozpalisz sobie ognisko i upieczesz ziemniaki w salonie z aneksem?
Ziemia rolna dobrej klasy, staw z rybami, albo las - to jeszcze rozumiem, ale co zrobić mieszkaniem bez dostępu do wody, bez ogrzewania i bez prądu?

! Odpowiedz
1 7 ~bigbank

gdyby pociągi jeździły tak jak w Japonii czy Francji to można by było pracować w Warszawie a mieszkać w 65m2 za 180k na górnym Śląsku

! Odpowiedz
0 1 ~PF1985

Tylko, że wtedy cena mieszkań na Górnym Śląsku by pewnie wzrosła do 60-70% ceny w Warszawie, a nie 40-50% jak teraz.

! Odpowiedz
2 6 ~Ui

Jak kupować to tylko Warszawa Kraków duże miasta w innych będzie spadek jak nic

! Odpowiedz
11 2 ~pozdro

Niech kupuja bo bedzie wiecej mieszkan na wynajem w miastach. Pozatym wchodzi pokolenie wyzu demograficznego na rynek mieszkaniowy w senie 10 lat temu wchodzilo na rynek pracy teraz cos uciulalo i kupuje mieszkania. Pewnie brak stabilnosci w uk czy niemczech tez powoduje ze sporo osob z tych milionow emigrantow sobie mysli a kupie mieszkanie czy w krakowie czy wroclawiu puki co najme studentow a jak mnie wywala albo terrorysci zrobia powstanie to mam gdzie wracac gdzies tam w miescie prace znajde bo na mojej wiosce 300 mieszkancow to pracy dla mnie nie bedzie. Czesc proboje zarobic na wynajmie. Ale to trzeba kupic mieszkanie tanio i w dobrej lokalizacji co jest mega ciezkie. Dobrym miejscem wydaje sie np gdansk wrzeszcz 2 miesiace wynajmu turystom po 100zl za noc i potem studentom za 1000zl miesiecznie co daje 16000zl za jakies mieszkanie typu kawalerka. 35m2 tam do niedawna po 5000zl sprzedawali ale ostatnie 2 lata zdrozaly i juz powyzej 6000zl sa. Wiec tez inwestycje szlak trafia.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 26 ~qwer

mysle ze ci z wyzu co mieli kupic to juz dawno w kredycie siedzi. oni sa juz po 30, maja dzieci i raczej maja juz mieszkania

! Odpowiedz
0 10 ~Lokus

Trzeba mieć jeszcze pieniądze na zakup mieszkania........A przy obecnych cenach to nie jest takie proste.......Oczywiście można wziąć kredyt i zarżnąć się finansowo na 30 lat.......

! Odpowiedz
0 15 ~dfdfdfdfd odpowiada ~Lokus

Ja jestem z tego wyżu demograficznego i patrząc po rówieśnikach to ci co mieli kupić to kupili albo za gotówkę albo na kredyt. A reszta albo nie zamierza kupować bo dostała w spadku bądź też ciuła na to mieszkanko i będzie ciułać może 5 a może 15 lat. Także nie będzie czegoś takiego jak wejście na rynek jakiegoś wyżu.

! Odpowiedz
1 52 ~Krzysiek

Nie rozumiem tego boomu na mieszkania. Przeciez idzie niż demograficzny, dziadkowie umierają zostawiając puste lokale. To oznacza tylko jedno. Spadek cen w dłuższej perspektywie.

! Odpowiedz
0 28 ~abc

bo pewnie to taki sam boom jak na apartamenty w warszawskim żaglowcu, który już miał już być w większości sprzedany a potem nagle okazało się, że jednak "nie"

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne