Ton wypowiedzi prezesa NBP podczas piątkowej konferencji sugeruje, że RPP nie tylko jest gotowa, lecz wręcz chce obniżyć stopy procentowe po wakacjach - oceniają ekonomiści Citi Handlowego. Ich zdaniem, w 2023 r. RPP dokona dwóch obniżek po 25 pb. - w październiku i listopadzie.


"Łagodny ton wypowiedzi przewodniczącego RPP w sytuacji, gdy projekcja pokazuje wyraźne przestrzelenie celu powinien być traktowany jako ważny sygnał. Sugeruje on, że Rada nie tylko jest gotowa, lecz wręcz chce obniżyć stopy po wakacjach. Biorąc to pod uwagę oczekujemy, że cykl obniżek stóp procentowych zacznie się wcześniej niż dotychczas zakładaliśmy. Obecnie spodziewamy się w tym roku dwóch obniżek po 25 pb. - w październiku i listopadzie (we wrześniu RPP będzie dysponować danymi o sierpniowej inflacji, która wciąż powinna być powyżej 10 proc.)" - napisano w raporcie Citi.
"Jednocześnie warto podkreślić, że wcześniejszy początek cyklu obniżek może ograniczyć przestrzeń do obniżek w 2024 roku. W szczególności nie wykluczamy, że po listopadowym posiedzeniu RPP mogłaby stać się mniej gołębia niż obecnie" - dodano.
Przeczytaj także
"Podczas piątkowej konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński poinformował, że Rada Polityki Pieniężnej formalnie zakończyła cykl podwyżek stóp procentowych, a kolejnymi ruchami, po spełnieniu warunków, będą w 2023 r. ich obniżki, w stopniowych krokach po 25 pb. Jak wskazał, w odpowiednich okolicznościach obniżka mogłaby nastąpić już we wrześniu.
W opublikowanej w poniedziałek najnowszej projekcji DAE NBP wynika, że wskaźnik CPI w Polsce osiąga górne pasmo odchyleń od celu w III kw. 2025 r. - prognoza na ten okres wynosi 3,5 proc. Według projekcji, inflacja w IV kw. 2025 r. obniży się do 3,3 proc.

Jak podkreślają ekonomiści Citi, prezes NBP zasygnalizował obniżki w sytuacji, gdy projekcja NBP sugeruje raczej ostrożność.
"Ogólnie ton wypowiedzi szefa NBP można uznać za bardziej łagodny niż w poprzednich miesiącach. Co istotne, prezes Glapiński zasygnalizował obniżki w sytuacji, gdy projekcja NBP sugeruje raczej ostrożność. Projekcja pokazała bowiem, że przy utrzymaniu stóp procentowych na obecnym poziomie, inflacja pod koniec 2024 roku (a więc w momencie, gdy polityka pieniężna ma na nią największy wpływ) byłaby o ponad 2 punkty procentowe wyższa od celu inflacyjnego, a nawet na koniec 2025 r. różnica ta wyniosłaby 0,8 punktu" - napisano.
"Jest to o tyle istotne, że jeżeli Rada rzeczywiście przystąpi do obniżek, powrót do celu stanie się jeszcze trudniejszy" - dodano.
Konfederacja Lewiatan: obniżka stóp procentowych możliwa we wrześniu
"NBP opiera prognozy na założeniu niezmiennych stóp procentowych. Wszystko jednak wskazuje na to, że kolejne, wrześniowe decyzyjne spotkanie RPP przyniesie niewielką obniżę stóp. Ta z kolei nie powinna specjalnie zaburzyć całej projekcji. Silniej po prostu będą działać czynniki rynkowe niż polityka monetarna" - wskazał Zielonka.
"W przypadku inflacji to węższy zakres niż w marcowej projekcji. To jednak oczywiste, że pole błędu wraz z upływem czasu zawęża się" - ocenił Zielonka.
Lewiatan wskazuje, że jednocześnie prognoza jest spójna z tym, co zapowiada Ministerstwo Finansów w nowelizacji budżetu na 2023 r.
"To też częściowo zmieni komunikację obecnego rządu, co do znakomitych wyników budżetu państwa. Do tej pory budżet był zawsze niedoszacowany ze względu na zaniżone prognozy wskaźnika CPI" - wskazał analityk Lewiatana.
Jak dodano w komentarzu, NBP skorygował również prognozy wzrostu PKB w Polsce. W 2023 r. będziemy rozwijać się w tempie 0,6 proc., a nie 0,9 proc., jak przewidywał bank centralny jeszcze w marcu.
"Prognozy ekonomistów banku zbliżają się do naszych prognoz. Nie ma możliwości, żebyśmy w tym roku, a z każdym odczytem danych makroekonomicznych utwierdzamy się w tym przekonaniu coraz bardziej, osiągnęli wzrost gospodarczy bliższy 1 proc. niż 0,5 proc. Poza tym, co sam bank wskazuje jako czynniki rewizji w dół prognozy, do całego zestawu dołożylibyśmy dość minorową i słabnącą aktywność ekonomiczną u naszych zachodnich sąsiadów" - podkreślił Zielonka.
PKO BP oczekuje pierwszej obniżki stóp procentowych w listopadzie
Analitycy przypomnieli piątkową wypowiedź prezesa NBP Adama Glapińskiego, który powiedział, że przesłanką do rozpoczęcia obniżek stóp będzie spełnienie dwóch warunków: to jednocyfrowa bieżąca inflacja oraz prognozy utrzymania trendu spadkowego inflacji.
"Naszym zdaniem warunki te będą spełnione jesienią. Oczekujemy pierwszej obniżki stóp w listopadzie (wraz z nową projekcją), ale widzimy ryzyko wcześniejszego ruchu, w październiku" - podali analitycy.
Według nich opublikowana w poniedziałek lipcowa projekcja inflacji nie przyniosła istotnych zmian względem projekcji marcowej. Ścieżka inflacji jest w niej nieco niższa w 2024, a nieco wyższa w 2025, przy nieznacznie większych zmianach dynamiki PKB (niższa w 2023, wyższa w 2024 i 2025).
Analitycy wskazali, że nowa projekcja zakłada, że w horyzoncie projekcji, czyli w czwartym kwartale 2025 r., inflacja CPI spadnie do 3,3 proc., czyli nieznacznie słabiej niż zakładano w marcu (3,1 proc.). Prawdopodobieństwo, że w czwartym kwartale 2025 r. inflacja będzie niższa niż 3,5 proc. wynosi 53 proc., a prawdopodobieństwo, że znajdzie się w dolnym przedziale wahań od celu (1,5 proc.-2,5 proc.) wynosi 28 proc.
Projekcja zakłada zdecydowanie niższą ścieżkę cen energii niż w marcu (średnio w 2023-25 o ok. 2,5 pp niżej) i nieco wyższą ścieżkę cen żywności w 2023 i niższą w 2024 r.
Prognozy PKO BP zakładają wolniejszą ścieżkę dezinflacji w 2024. "W 2025 także zakładamy, że inflacja znajdzie się w przedziale odchyleń od celu inflacyjnego" - dodano.
Wskazano, że ścieżka inflacji bazowej została zrewidowana w górę, na koniec horyzontu projekcji (czwarty kwartał 2025 r.) ma wynosić 3,4 proc. vs 3,1 proc. w projekcji marcowej. Do rewizji przyczyniły się zmienione założenia co do rynku pracy. Ścieżka płac w gospodarce narodowej została podwyższona (o 0,6 pp w 2023 i 1,1 pp w 2024). Projekcja zakłada też wyższą ścieżkę jednostkowych kosztów pracy i niższą wydajności pracy.
"Kolejne projekcje NBP systematycznie ograniczają skalę wzrostu bezrobocia. My zakładamy, że z powodów strukturalnych w Polsce nie istnieje przestrzeń do jego istotnego wzrostu" - podano w raporcie.
pat/ ana/ pif/ pad/



























































