Od przyszłego roku w Niemczech zostanie wprowadzona płaca minimalna. Niemieccy farmerzy twierdzą, że przez to nie będzie ich stać na zatrudnienie pracowników sezonowych przy zbiorach, którzy często pochodzą z Polski i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

foto: Image licensed by Ingram Image
Na początku kwietnia rząd Angeli Merkel przyjął projekt ustawy, która zakłada wprowadzenie na terenie całych Niemiec płacy minimalnej w wysokości 8,50 euro za godzinę od 2015 roku. – Dzięki temu pracownicy niemieccy będą chronieni przed dumpingiem płacowym, zaś pracownicy zagraniczni przed wynagrodzeniem uwłaczającym ludzkiej godności – powiedziała Andrea Nahles, minister pracy i spraw socjalnych w rządzie Merkel.

![]() |
» Jak założyć firmę w Niemczech |
Oczywiście innego zdania są przedsiębiorcy – według nich część miejsc pracy zostanie zlikwidowana, przez co wzrośnie bezrobocie w największej gospodarce Unii Europejskiej. Szczególnie mocno protestują związki branżowe farmerów. Według Deutsche Welle, w Niemczech w sezonie pracuje ponad 300 tys. robotników rolnych, a wielu z nich pochodzi z krajów Europy Środkowej i Wschodniej, również z Polski. Siłą rzeczy można oczekiwać znacznego spadku liczby ofert pracy dla zagranicznych pracowników sezonowych.
Obecnie stawka dla pracowników sezonowych jest poniżej 7 euro za godzinę. Podniesienie stawki do wysokości płacy minimalnej może spowodować wzrost cen truskawek i szparagów nawet o 20%. Skutkiem może być też upadłość wielu gospodarstw: – Jeśli do 2015 roku nie będzie ustaleń branżowych odnośnie alternatywy do uchwalonej płacy minimalnej to, jak oceniamy, ponad 10 procent naszych producentów będzie musiało zlikwidować uprawy – mówi Simon Schumacher ze Związku Plantatorów Szparagów i Truskawek w Południowych Niemczech.
Marcin Lekki
Bankier.pl
































































