REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Protestujący medycy: Przebieg rozmów jest żenujący, resort zdrowia nie chce żadnych zmian w systemie

2021-10-06 18:09
publikacja
2021-10-06 18:09
Dodaj Bankier.pl w Google

Przebieg rozmów jest żenujący, Ministerstwo Zdrowia nie chce żadnych zmian w systemie - uważają protestujący w "białym miasteczku" medycy. Jesteśmy już o krok dalej - przekonuje resort. W czwartek odbędzie się szóste - zapowiadane jako ostatnie - spotkanie przedstawicieli resortu i protestujących medyków.

Protestujący medycy: Przebieg rozmów jest żenujący, resort zdrowia nie chce żadnych zmian w systemie
Protestujący medycy: Przebieg rozmów jest żenujący, resort zdrowia nie chce żadnych zmian w systemie
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

Na środowej konferencji prasowej w Warszawie medycy z "białego miasteczka" odnieśli się do przebiegu wtorkowego spotkania z Ministerstwie Zdrowia. Wiceminister zdrowia Piotr Bromber podał po jego zakończeniu, że wśród propozycji jest m.in. wzrost wynagrodzeń w 2022 r. na poziomie 70 proc. przyrostu nakładów na ochronę zdrowia - zgodnie z ustawą 7 proc. PKB na zdrowie.

"70 proc. środków przeznaczonych więcej na opiekę zdrowotną ma pójść na wynagrodzenia w systemach opieki zdrowotnej. To nie jest 70-procentowa podwyżka wynagrodzenia" - zauważył na środowej konferencji prasowej Artur Drobniak, wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej. "Nasz protest dotyczy poza tym czego innego - my chcemy godnie pracować, świadczyć usługi medyczne, pomagać pacjentom - tak, by byli zadowoleni i nie musieli na nie czekać" - dodał.

Medycy poinformowali, że w środę odebrali telefony z pogróżkami. "Przeraża nas to, co zaczęło się dziać - polityka rządu i budowania niechęci, czasami agresji wobec medyków, ma swoje owoce i dziś je zbieramy. Mieliśmy telefony, że +białe miasteczko+ stanie się krwawym szkarłatnym miasteczkiem. Jesteśmy ciekawi, czy pan minister (Adam Niedzielski-PAP), który był zbulwersowany groźbami w Sejmie skierowanym przeciw niemu (...) będzie oburzony również teraz" - mówił Drobniak.

Pytani o to, czy - zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami - w czwartek planują ostatnie spotkanie z MZ, medycy potwierdzili. "Oczywiście, że tak. Pytałam wczoraj pana ministra Brombera czy potrzeba więcej czasu, ale pan minister się żachnął (...) To znaczy, że pan minister nie potrzebuje tego czasu i jest gotowy na jutro do rozmów, do zamknięcia sprawy i spisania porozumienia z nami. Minister mówi, że dopływamy do brzegu, a ja - że jesteśmy na środku jeziora" - mówiła Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem protestujących medyków przebieg rozmów z MZ jest żenujący. "Udowadniają one, że MZ nie chce żadnych zmian w systemie. Widzimy, że zamysłem rządu jest, by rozmowy trwały i pokazywały +dobrą wolę rządu+. A faktycznie żadnej dobrej woli nie ma. Przedstawiciele MZ nie są przygotowani, nie otrzymujemy obiecanych dokumentów i analiz. Na każdym spotkaniu wracamy wciąż do punktu wyjścia" - napisał Ogólnopolski Komitet Strajkowy Pracowników Ochrony Zdrowia w środowym komunikacie zamieszonym na Facebooku.

Wyszczególniono w nim każdy z postulatów i stanowisko resortu. Pierwszy postulat to natychmiastowa zmiana ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego. "Nie doszliśmy nawet do rozmów o współczynnikach, harmonogramie wprowadzanie zmian, sposobie pokrycia kosztów w poszczególnych grupach. MZ nie zgadza się na żadne większe zmiany w tym obszarze. Wszystkie propozycje zostały odrzucone" - czytamy w komunikacie. Kolejny postulat to realny wzrost wyceny świadczeń oraz ryczałtów. "MZ odmawia szybszego przeprowadzenia procesu realnej wyceny, która pokrywa koszty działalności medycznej. Uważa, że tempo zmian wycen jest właściwe" - wskazują medycy w komunikacie.

Wiceminister zdrowia Piotr Bromber po wtorkowych rozmowach z Komitetem Protestacyjno-Strajkowym podkreślał z kolei, że ze strony resortu jest "pełna gotowość do zawarcia porozumienia". "Wielokrotnie podkreślaliśmy, że ten dialog, rozmowy, są dla nas bardzo ważne" – mówił. "Przed nami dalsze rozmowy; jesteśmy już jednak o krok dalej" - zapewniał. Pytany, czy rozmowy zakończą się w czwartek wiceszef MZ odparł: "tak, zakładamy, że w czwartek te negocjacje się zakończą, gotowość jest".

Bromber podał, że wśród propozycji jest m.in. wzrost wynagrodzeń w 2022 r. na poziomie 70 proc. przyrostu nakładów na ochronę zdrowia - zgodnie z ustawą 7 proc. PKB na zdrowie. Inna z propozycji dotyczy przeniesienia pielęgniarek z wykształceniem średnim, ale długim stażem, do wyższej grupy zaszeregowania.

Ogólnopolski Komitet Protestacyjno-Strajkowy Pracowników Ochrony Zdrowia ma osiem postulatów. Obejmują one m.in. podwyżki i realny wzrost wyceny świadczeń, wprowadzenie urlopów zdrowotnych po 15 latach pracy zawodowej, a także uchwalenie ustaw o medycynie laboratoryjnej i zawodzie ratownika medycznego.

11 września po manifestacji pracowników ochrony zdrowia w Warszawie w pobliżu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów powstało białe miasteczko 2.0, nawiązujące do białego miasteczka pielęgniarek z 2007 r. Po przerwie spowodowanej zajściem podczas konferencji – samookaleczeniem się starszego mężczyzny, który zmarł – miasteczko wróciło do pierwotnej formy protestu, odbywają się w nim m.in. tematyczne panele i wykłady.

Poprzednie rozmowy w "Dialogu" odbyły się 21, 23, 28 i 30 września i 5 października. (PAP)

Autorka: Agata Zbieg

agz/ mhr/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
-_balu_-
Witam,

Zenujacy to sa medycy liczac od obslugi po lekarzy. Nie dosc, ze wszyscy wzieli jak jeden maz udzial w cyrku zwanym COVIDem, lekarze od teleporad-super sprawa i podejscie do pacjenta, szkoda,ze prywatnie gabinety sie nie zamykaly, tylko panstwowe. Dwa prywatnie dostanie sie do panstwowego skierowanie na zabiegi ktore
Witam,

Zenujacy to sa medycy liczac od obslugi po lekarzy. Nie dosc, ze wszyscy wzieli jak jeden maz udzial w cyrku zwanym COVIDem, lekarze od teleporad-super sprawa i podejscie do pacjenta, szkoda,ze prywatnie gabinety sie nie zamykaly, tylko panstwowe. Dwa prywatnie dostanie sie do panstwowego skierowanie na zabiegi ktore NFZ nie chce refudnowac bo za drogie mimo to jednak od prywatnego refunduja a z publicznego wylacznie na najtansze w starej technologi np. biopsja piersi u kobiet. Dno urzednicy w NFZ, MZ i biale kitle. To jednak temat na inna rozmowe.

W kazdym razie biale kitle wraz z personelem pomocniczym czytaj lekarze i technicy chetnie i skrzetnie brali kase/lapowke za udzial w covidowym cyrku.

Dla przykladu ratownicy ktorzy mieli 3k net/msc, dzieki cyrkowi z DAVIDEM 19tym mieli dodatki pod 12 kpln/msc i oto teraz walcza ale milcza nasze sterowane media i sami ratownicy. Podobnie lekarze gdzie z 8-10 knet /msc dzieki covidowi robilo sie srednio 18 knet/msc (wiem z pierwszej reki od kumpli lekarzy). I oto wlasnie chodzi o hajs. Covid istnieje jednak nie jest tak zjadliwy, a to cale zastraszenie to by stlamsic ludzi (jeb.... ministra zdrowia i rade medyczna, obscie wkrotcce zbili piatke ze Sw. Piotrem, zycze wam jak najgorzej) Niestety biale kitle sa skorumowani i ciagneli kase za scieme wiedzac o tym i tym samym sa wspolwinni-dlatego tez domagaja sie statusu funkcjonariusza publicznego (extra ochrony prawnej bo wiedza co zrobili i robia).
katzpodola
Życzysz innym śmierci, abyś się nie zdziwiła jak szybko może zapukać do twoich drzwi

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki