REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezydent broni swojej decyzji. "To stanowisko podziela wielu prawników"

2024-02-02 15:04, akt.2024-02-02 20:27
publikacja
2024-02-02 15:04
aktualizacja
2024-02-02 20:27
Dodaj Bankier.pl w Google

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy budżetowej na 2024 rok będzie dotyczył funkcjonowania Sejmu w przyszłości i będzie wiążący dla marszałka Sejmu - ocenił prezydent Andrzej Duda w wypowiedzi dla Interii.

Prezydent broni swojej decyzji.  "To stanowisko podziela wielu prawników"
Prezydent broni swojej decyzji.  "To stanowisko podziela wielu prawników"
fot. Maciej Biedrzycki / / Kancelaria Prezydenta RP

Prezydent Andrzej Duda został zapytany przez Interię, dlaczego nie poprzestał na podpisaniu ustawy budżetowej, lecz zdecydował o wysłaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego. "Ponieważ bezprawnie wygaszono mandaty dwóm posłom, którym uniemożliwiono głosowanie nad tymi ustawami". Andrzej Duda podkreślił, że "to stanowisko podziela wielu prawników, a także opozycja".

"U każdego prawnika sytuacja, w której pan marszałek (Sejmu) uznaje orzeczenia Izby Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego tylko wtedy, kiedy mu to pasuje, musi wzbudzić uśmiech politowania. Gdyby chcieć szukać konsekwencji w działaniach marszałka Hołowni, to należałoby dojść do wniosku, że on sam podważa swój mandat poselski, bo to ta Izba, której nie uznaje, zatwierdziła ważność wyborów" - dodał prezydent.

"To jest jakieś szaleństwo, sparaliżowanie państwa". Eksperci o decyzji prezydenta Dudy

Zapowiedź prezydenta, że będzie kierował do Trybunału Konstytucyjnego wszystkie ustawy, które są uchwalane bez udziału Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika to zapowiedź działania bezprawnego - powiedział konstytucjonalista prof. Marek Chmaj. - To jest jakieś szaleństwo, sparaliżowanie państwa. Krok prezydenta świadczy, że tam jest coś nie w porządku - ocenia prof. Andrzej Zoll.

Andrzej Duda zaznaczył też, że "wobec zasadniczej wątpliwości, gdy mamy dwa orzeczenia Izby Kontroli Nadzwyczajnej, które jednoznacznie stwierdzają wadliwość podjętych przez marszałka Sejmu decyzji o wygaszeniu mandatów" on uznał, że "jest to na tyle poważna kwestia, że powinien ją raz na zawsze rozstrzygnąć Trybunał Konstytucyjny".

"Bo jeśli ich mandaty są ważne, a pan marszałek nie dopuszcza ich do pracy, to mamy niepełny Sejm - ocenił Andrzej Duda.

Wakacje na giełdzie

Interia zapytała, co się stanie, jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna, że Sejm był niepełny lub niewłaściwie obsadzony podczas uchwalania budżetu - co to w praktyce oznacza dla funkcjonowania Sejmu i dla ważności ustawy budżetowej.

"Trybunał dokona oceny i ostatecznie rozstrzygnie, czy mamy Sejm w składzie pełnym, czy niepełnym, bo to jest istota rzeczy i tego dotyczy dziś spór. Wyrok Trybunału będzie dotyczył funkcjonowania Sejmu w przyszłości i będzie dla marszałka Sejmu wiążący. Moja rola, jako prezydenta, zakończyła się w momencie podpisania ustawy i skierowania jej do Trybunału" - podkreślił prezydent.

Szefowa KPRP: Prezydent będzie dalej działał zgodnie z własnym sumieniem i prawem

Szefowa Kancelarii Prezydenta RP Grażyna Ignaczak-Bandych powiedziała, że prezydent Andrzej Duda będzie działał dalej zgodnie z własnym sumieniem i prawem. Dodała, że prezydent nie boi się komentarzy ani opinii.

"Gdzieś przeczytałam, że +operacja Duda+ została rozpoczęta. Tak to wygląda, że jest to próba zastraszenia prezydenta, a może wyprowadzenia go z tej drogi, którą obrał. Pan prezydent będzie dalej, zgodnie z własnym sumieniem i prawem, które w Polsce obowiązuje, działał i w ogóle się nie boi tych opinii i komentarzy, bo wie, jaką ma rolę i w oparciu o jakie przepisy działa"- powiedziała w piątek w Telewizji Republika Szefowa Kancelarii Prezydenta RP Grażyna Ignaczak-Bandych.

Zauważyła, że z prezydentem podejmują dyskusje różni ludzie.

"Dyskusje te są bardzo ciekawe, a najciekawsi są dyskutanci, bo z panem prezydentem dyskutują ludzie o przeróżnych profilach wykształcenia albo bez. Natomiast pan prezydent jest doktorem nauk prawnych. Ukończył Uniwersytet Jagielloński. Jest świadom tego, co oznacza prawo i jak je stosować. Był także nauczycielem akademickim. Więc dyskusja z ekspertem niechże będzie prowadzona na jakimś poziomie, a niektóre sformułowania, zarzuty są poza jakimkolwiek poziomem, dlatego nie będziemy tak nisko upadać" - podkreśliła minister. 

Autor: Agnieszka Libudzka

W środę Kancelaria Prezydenta poinformowała, że prezydent Duda podpisał ustawę budżetową na 2024 rok, ustawę okołobudżetową i nowelę ustawy o szkolnictwie wyższym; jednocześnie skierował te ustawy - w trybie kontroli następczej - do Trybunału Konstytucyjnego. Uzasadniono tę decyzje wątpliwościami związanymi z prawidłowością procedury uchwalenia tych ustaw, czyli "brakiem możliwości udziału w pracach Sejmu nad tymi ustawami posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika". Zapowiedziano, że analogiczne działania będą podejmowane przez prezydenta "każdorazowo w przypadku uniemożliwienia posłom wykonywania ich mandatu, pochodzącego z wyborów powszechnych".

20 grudnia 2023 r. Kamiński i Wąsik zostali skazani prawomocnie na dwa lata więzienia za przekroczenie uprawnień w tzw. aferze gruntowej z 2007 r. Dzień później marszałek Sejmu wydał postanowienia o wygaśnięciu ich mandatów poselskich. Kamiński i Wąsik zostali 9 stycznia zatrzymani, gdy przebywali w Pałacu Prezydenckim na zaproszenie prezydenta Dudy i trafili do zakładów karnych. Prezydent utrzymywał, że obaj politycy zostali przez niego skutecznie ułaskawieni już w 2015 roku, gdy w ich sprawie zapadł wyrok w I instancji. Wąsik i Kamiński opuścili więzienie 23 stycznia po tym, gdy ponownie ułaskawił ich prezydent; obaj politycy twierdzą, że wciąż są posłami; tego samego zdania jest także PiS.

W czasie gdy uchwalane były ustawy, które w ramach kontroli następczej prezydent postanowił skierować do TK, politycy PiS odbywali karę więzienia.

Kamiński i Wąsik jeszcze w grudniu odwołali się od postanowień marszałka Hołowni o wygaśnięciu ich mandatów. Marszałek Sejmu skierował te odwołania do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN, ale obaj politycy skierowali odwołania także bezpośrednio do Izby Kontroli SN. Izba ta uchyliła postanowienia marszałka o wygaśnięciu mandatów Wąsika i Kamińskiego. Z kolei Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nie uwzględniła odwołania Kamińskiego, ale nie mogła zająć się odwołaniem drugiego polityka PiS, ponieważ jeden z sędziów Izby Pracy skierował odwołanie Wąsika do Izby Kontroli. 

wni/ itm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
manfred-weber
Thuske ...POdliczmy głosy jak POdliczałeś w nocnej zmianie.....460 a nie 458...
Nie będzie nam niemiec robił POrządków w naszym kraju

Art. 96. Konstytucji.
Wybory do Sejmu i skład Sejmu
1.
Sejm składa się z 460 posłów.
2.
Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się
Thuske ...POdliczmy głosy jak POdliczałeś w nocnej zmianie.....460 a nie 458...
Nie będzie nam niemiec robił POrządków w naszym kraju

Art. 96. Konstytucji.
Wybory do Sejmu i skład Sejmu
1.
Sejm składa się z 460 posłów.
2.
Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym.
jjmm2u
Sejm uchwala ustawy zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Nazywa się to kworum, budżet został przegłosowany 240 do 191 a 3 się wstrzymało, nawet jeżeli te dwa pajace by dołączyły, to brakuje im co najmniej kilkudziesięciu. Jeżeli TK przegłosuje ta interpretację, to PO zawiesi wszystkie Sejm uchwala ustawy zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Nazywa się to kworum, budżet został przegłosowany 240 do 191 a 3 się wstrzymało, nawet jeżeli te dwa pajace by dołączyły, to brakuje im co najmniej kilkudziesięciu. Jeżeli TK przegłosuje ta interpretację, to PO zawiesi wszystkie ustawy głosowane przez ostatnie 8 lat gdzie w głosowaniu nie brał udziału chociażby jeden poseł. Argumentując to że poseł X nie został dopuszczony do głosowania więc ustawy nie ma.
jarekzbyszek
Neoprawników! Czyli cała ferajna miękkiszona. Duduś intensywnie myśli o posadzie dla żony w Brukselii. Odważny mgr 0 go za inspirował, walką do końca.
kaczyslaw_
Duduś będzie jednym z głównych bohaterów w podręcznikach do historii w rozdziałach o tematyce rozmontowywania demokratycznego państwa.
mesten
Art 99 konstytucji to chyba wybitnym prawnikiem nie trzeba być?
"1. Wybrany do Sejmu może być obywatel polski mający prawo wybierania, który najpóźniej w dniu wyborów kończy 21 lat.
2. Wybrany do Senatu może być obywatel polski mający prawo wybierania, który najpóźniej w dniu wyborów kończy 30 lat.
3. Wybraną do Sejmu
Art 99 konstytucji to chyba wybitnym prawnikiem nie trzeba być?
"1. Wybrany do Sejmu może być obywatel polski mający prawo wybierania, który najpóźniej w dniu wyborów kończy 21 lat.
2. Wybrany do Senatu może być obywatel polski mający prawo wybierania, który najpóźniej w dniu wyborów kończy 30 lat.
3. Wybraną do Sejmu lub do Senatu nie może być osoba skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego."
blind-oln
Mówiąc "wielu prawników" myśli o sobie w wielu osobach?
krokus12
Duda mówiąc o prawnikach ma na uwadze prawników na jego poziomie wiedzy prawniczej .
samsza
Najlepsze będzie, jak wadliwy o 1-2 posłów sejm, będzie na podstawie uchwały sejmowej, naprawiał "wady"w innej instytucji.

cyrk na kółkach...
infinityhost
W scenariuszu miał napisane "to stanowisko podzieliŁO wielu prawników"

Powiązane: Budżet 2024

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki