REKLAMA
KONFLIKT ROSJA-UKRAINA

Premier: Tworzenie jednego państwa europejskiego jest niebezpieczną utopią

2021-12-03 17:31
publikacja
2021-12-03 17:31
Premier: Tworzenie jednego państwa europejskiego jest niebezpieczną utopią
Premier: Tworzenie jednego państwa europejskiego jest niebezpieczną utopią
fot. Krystian Maj / / Kancelaria Premiera RP

Tworzenie jednego państwa europejskiego, "Stanów Zjednoczonych Europy" jest pewnego rodzaju niebezpieczną utopią; stawiając tamę kolejnemu poszerzaniu kompetencji Unii Europejskiej, bronimy jednocześnie Europy, UE - powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki.

Premier uczestniczył w Warszawie w konferencji eksperckiej na temat przyszłości Unii Europejskiej - "Jak zreformować Unię dla przyszłości Europy?". Jej organizatorem jest polska delegacja Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim.

Premier mówił podczas debaty m.in. o tym, że należy przyjrzeć się ponownie "całej specyfice instytucjonalnej i prawnej UE", patrząc z trzech punktów widzenia: kulturowo-tożsamościowego, gospodarczego oraz polityczno-państwowego.

Ile Polska dostała, a ile wpłaciła do Unii Europejskiej? Tłumaczymy

Polska otrzymała z Unii Europejskiej znacznie więcej środków, niż do niej wpłaciła. Same transfery z unijnego budżetu nie są jednak najważniejszą ekonomiczną korzyścią płynącą z członkostwa w UE.

Jak dodał, UE to 27 państw, kultur, niekiedy o bardzo długiej tradycji, silnej tożsamości, "o wzmacnianej tożsamości w ostatnim czasie, jak na przykład w Polsce". "My mówimy, że tworzenie jednego państwa europejskiego, +Stanów Zjednoczonych Europy+ jest pewnego rodzaju utopią, utopią niebezpieczną, która nie może być konstruowana wyłącznie w oparciu o założenia prawnicze i poszerzanych kompetencji poszczególnych instytucji" - powiedział Morawiecki.

"Tu nasz głos może być słabszy, mocniejszy, ale im bardziej przemówimy do zdrowego rozsądku i pokazywać będziemy, że te różnice nie tylko nie mogą i nie powinny być +zgleichachtowane+, ale będą stanowiły o zubożeniu dziedzictwa europejskiego i swego rodzaju pójścia w kierunku bardzo niebezpiecznego eksperymentu o wielu cechach utopijnych, to tym bardziej wierzę, że nasz głos nie będzie głosem wołającego na puszczy" - kontynuował szef rządu.

Mówiąc o drugim - gospodarczym spojrzeniu - na UE, Morawiecki zauważył, że "strefa euro została utworzona już z okładem 20 lat temu i wisi cały czas w powietrzu pytanie, czy (...) jest optymalnym obszarem walutowym". "Ja się kiedyś dawniej tym zajmowałem i mogę powiedzieć, w oparciu o literaturę dostępną, o ewolucje procesów integracji gospodarczej, że bardzo wiele i coraz więcej wskazuje na to, że strefa euro optymalnym obszarem walutowym nie jest" - ocenił premier.

W jego opinii "mamy tu do czynienia z kolizją pewnej woli politycznej pewnych elit z twardą rzeczywistością gospodarczą". "Ta kolizja, która dziś jest narastająca, ona może być jednocześnie pewnym, nie chcę powiedzieć - gwoździem do trumny, ale może stanowić coraz większą przeszkodę w faktycznej dalszej integracji strefy euro, ale także UE" - wskazywał.

"Kolizja polega na tym, że niezależnie od tego, co byśmy chcieli, 27 państw UE dzieli się na 27 zupełnie różnych, a już w pewnych regionach, subregionach europejskich znacznie różniących się od siebie obszarów gospodarczych" - dodał Morawiecki.

Jak mówił, pogłębiona integracja gospodarcza, idąca w kierunku integracji instytucjonalnej i walutowej, "która odbywać się ma tylko na zasadzie pewnych przyjętych teoretycznych założeń, a idzie w poprzek gospodarczym procesom, jest drogą donikąd, gdzie prędzej czy później musi nas spotkać kryzys gospodarczy, finansowy". Premier powiedział, że - "niezależnie od woli wszystkich naszych dzisiejszych znakomitych przywódców w Brukseli, UE, może dojść do kolizji, clashu na zasadzie faktycznego braku zintegrowania struktur gospodarczych".

Morawiecki mówił również o trzecim spojrzeniu na UE, o obszarze "ewentualnej integracji instytucjonalno-prawno-państwowej", który - jak mówił - jest "dziś mało brany pod uwagę". "Ale mam nadzieję, że nasz głos w UE będzie coraz bardziej słyszany" - dodał.

"My uważamy, że ona (ewentualna integracja instytucjonalno-prawno-państwowa - PAP), jest zjawiskiem niebezpiecznym z wielu punktów widzenia. (...) Uważamy, że poszerzenie o kolejny krąg integracyjny jest zjawiskiem niezwykle groźnym, bo wnika w strukturę, tkankę społeczną, w architekturę państwowo-prawno-instytucjonalną. I nie tylko - na to się nie umawialiśmy - ale również to może doprowadzić do wybuchów międzypaństwowych, o nieznanych dziś proporcjach" - kontynuował Morawiecki.

Premier ocenił, że "w interesie utrzymania spójności UE na takim poziomie, na jakim ona do niedawna wydawała się zjawiskiem pozytywnym, jest (...) postawienie tamy dalszemu poszerzaniu kompetencji o charakterze instytucjonalno-prawnym". "Na pewno nie możemy pozwalać na poszerzanie kompetencji UE coraz bardziej, bo jest to zjawisko bardzo groźne" - przekonywał premier.

"My dziś, stawiając te bardzo trudne pytania, na nowo niekiedy formułowane, stawiając tamę kolejnemu poszerzaniu kompetencji UE, bronimy jednocześnie Europy, UE, czasami niekiedy przed nią samą, to prawda. Ale myślę, że dziś jest taki czas, że trzeba też UE bronić przed instytucjami europejskimi. Sądzę, że trzeba stawiać te bardzo trudne pytania, bronić zasad, zdrowego rozsądku" - oświadczył szef rządu.

Według Morawieckiego trzeba "bronić myślenia zdroworozsądkowego, normalnego, tej normalności, które dziś jest kwestionowane". "My bronimy normalności, tożsamości i nowoczesności, chcemy bronić takiego sposobu rozwoju Unii Europejskiej" - zakończył swe wystąpienie premier.(PAP)

Autorka: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka

sdd/ ann/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (47)

dodaj komentarz
grzegorzkubik
Działają zgodnie z planem NWO. Jedno europejskie państwo a później światowy rząd. Nie uda im się to. Bunt narasta.
zb_
Ciężko mi sobie wyobrazić, jak armia oderwanych od rzeczywistości (delikatnie mówiąc) nominatów królika tzw. eurokratów miałaby zarządzać np. kryzysem na granicy, wojskiem, policją, światopoglądem etc.
pstrzezek
Póki co ta armia załatwia problem z którym armia kartofla zupełnie sobie nie radzi. A więc pudło. Za to brawa za początek pracy na farmie ;)) Przed tobą intensywna aczkowiek krótka kariera ;))
and00
W ostatnie kilkaset lat próby zjednoczenia Europy było bolesne i nieudane
-Napoleon- Nie wyszło, Wielka Brytania zawetowała
-Hitler- też nie wyszło, tu wszyscy byli przeciw
-Stalin- częściowo się udało, ale strona biznesowa nawaliła
-EWG- wyszło, ale internocjalistom było mało
-UE- następca EWG, mający
W ostatnie kilkaset lat próby zjednoczenia Europy było bolesne i nieudane
-Napoleon- Nie wyszło, Wielka Brytania zawetowała
-Hitler- też nie wyszło, tu wszyscy byli przeciw
-Stalin- częściowo się udało, ale strona biznesowa nawaliła
-EWG- wyszło, ale internocjalistom było mało
-UE- następca EWG, mający zdaniem internacjonalistów zniszczyć tradycję i społeczeństwo- Raczej nie wyjdzie
300_pala
Tradycyjne społeczeństwo to jest teraz iw indiańskich rezerwatach
and00 odpowiada 300_pala
Bez przesady
Nie chodzi mi o dzikich, tylko nawet nowoczesną, ale klasyczną rodzinę bez 2 tatusiów albo mamuś
300_pala odpowiada and00
A dwie kobiety ?
mba_tomy
To nie zjednoczenie, tylko próba podboju. Zapomniałeś oczywiście o Aleksandrze Wielkim Macedońskim. Najśmieszniejsze jest to, że poza chorymi ambicjami, autorytarnym rządzeniem i wyolbrzymionym ego łączy ich jeszcze niski wzrost.
mba_tomy
"Tworzenie jednego państwa europejskiego jest niebezpieczną utopią"... Takie słowa powinny paść od bogatszych krajów, gdzie wszystkie inne biedne Państwa spowalniają rozwój. A gdzie jest Polska? Na szarym końcu... Albo ma się bogatych przyjaciół, którzy ciągną nas w górę, do swego poziomu. Albo samych "Tworzenie jednego państwa europejskiego jest niebezpieczną utopią"... Takie słowa powinny paść od bogatszych krajów, gdzie wszystkie inne biedne Państwa spowalniają rozwój. A gdzie jest Polska? Na szarym końcu... Albo ma się bogatych przyjaciół, którzy ciągną nas w górę, do swego poziomu. Albo samych biedaków, którzy klepią nas po ramieniu, patrzą się na nas jak na bóstwo i chcą dojść do naszego poziomu naszym kosztem (czyli mówiąc w prost - bogatsi nie będziemy). Można też zostać samotnikiem / pustelnikiem... jak np. Korea Północna. Władzy żyje się dobrze, puszczają w TV programy jacy są wielcy i wspaniali. No i oczywiście budują wspaniałą armię, aby bronić się przed wrogami zewsząd, chcących zabrać ich wolność... W końcu będziemy musieli wybrać, co dla nas najlepsze... niestety tą decyzję odczują nasze dzieci i wnuki. Odnośnie waluty Euro... ta zła i niedobra waluta... jakimś dziwnym trafem jest w miarę stabilna, a PLN przy złej lub dobrej pogodzie traci na wartości (często traci przy trzęsieniu ziemi, przy wzroście lub zmniejszeniu się cen ropy, itd.), a nasz dzielny Premier bohatersko wciąż ją (ostatnio bezskutecznie) umacnia...
xyzq
A mógłbyś zaprezentować na rzeczywistym przykładzie jakąś taką relację "dobrotliwego mocarstwa", które bezinteresownie pomaga mniejszym, biedniejszym krajom? Taki, gdzie nie ma w tle geopolityki, surowców albo rynków zbytu?

Powiązane: Polska kontra Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki