REKLAMA

Premier Armenii: Powodem naszej porażki było wsparcie, jakiego Azerbejdżanowi udzielała Turcja

2020-11-16 09:18
publikacja
2020-11-16 09:18
fot. ANNEGRET HILSE / Reuters

Zdaję sobie sprawę, że to głównie na mnie spoczywa odpowiedzialność za sytuację w Górskim Karabachu – powiedział w poniedziałek premier Armenii Nikol Paszynian, komentując zawarte z Azerbejdżanem porozumienie pokojowe dotyczące separatystycznego regionu.

Warunki rozejmu, podpisanego w nocy z 9 na 10 listopada pomiędzy Erywaniem i Baku przy gwarancjach Rosji, są niekorzystne dla Ormian. W Armenii podpisane przez Paszyniana porozumienie zostało uznane za zdradę interesów narodowych – trwają tam protesty z żądaniem jego dymisji.

Premier Armenii oświadczył w czasie konferencji prasowej, że „od początku wojny kilkuset żołnierzy uznano za zaginionych”. „Myślę, że gdy odnajdziemy już naszych ludzi, ogłosimy żałobę” – dodał Paszynian, cytowany przez rosyjską agencję TASS.

Wcześniej mówił, że był zmuszony podpisać porozumienie, by nie dopuścić do okrążenia ok. 20-tysięcznej armii ormiańskiej broniącej Karabachu.

Paszynian oświadczył również w poniedziałek, że powodem porażki Armenii było wsparcie, jakiego Azerbejdżanowi udzielała Turcja. „Główną przyczyną naszego niepowodzenia była wojna z Azerbejdżanem, Turcją i terrorystami” – ocenił.

Pod koniec września po ataku Azerbejdżanu doszło do eskalacji w regionie nieuznawanego na arenie międzynarodowej Górskiego Karabachu, ormiańskiej enklawy na terytoriach de iure będących częścią Azerbejdżanu.

Sześciotygodniowe walki, w których znaczącą przewagę wykazały siły azerbejdżańskie, zakończyły się rozejmem, który w nocy z 9 na 10 listopada podpisali premier Armenii, prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew oraz – w charakterze gwaranta – prezydent Rosji Władimir Putin.

Na mocy porozumienia Baku ma zachować zajęte dotąd tereny oraz część ziem (również de iure azerskich), które nie były częścią właściwej republiki karabaskiej, lecz były kontrolowane przez Ormian (mają one zostać przekazane do 25 listopada). Gwarantem przestrzegania rozejmu mają być rozmieszczone w regionie rosyjskie siły pokojowe.

W konflikcie o Górski Karabach w latach 1991-1994 zginęło około 30 tys. ludzi. (PAP)

just/ akl/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz
itso_chram_panszczyzna
do NATO przyda nam się tam przyczółek

Powiązane: Konflikt Armenia-Azerbejdżan

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki