Składki ZUS będą odprowadzane od wszystkich kolejnych umów-zleceń. Zmiany mają wejść w życie w pierwszym kwartale 2024 r. Rząd przedstawił plan oskładkowania w Krajowym Programie Reform na lata 2023-2024. W ten sposób zleceniobiorcy otrzymają niższe pensje, ale odłożą więcej pieniędzy na emeryturę.


Rząd planuje oskładkować wszystkie umowy-zlecenia. Nowy pomysł znalazł się w Krajowym Programie Reformy na lata 2023/2024 (KPR). W praktyce odprowadzanie składek ZUS od każdej kolejnej umowy oznacza niższe wynagrodzenie dla pracowników oraz wyższą sumę środków pieniężnych odłożonych na emeryturę w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych.
"I kwartał 2024 r.: Wejście w życie przepisów wprowadzających obowiązek objęcia wszystkich kolejnych umów-zleceń składkami na ubezpieczenie społeczne, niezależnie od osiąganych przychodów." - czytamy w założeniach Krajowego Programu Reformy. Z zapisów KPR wynika, że zmiana dotycząca składek ZUS ma objąć wyłącznie umowy-zlecenia bez umów o dzieło.
ReklamaZobacz także
Obecnie pełne składki na ubezpieczenia społeczne płacą pracownicy zatrudnieni na umowę-zlecenie od jednego kontraktu. Jest dodatkowy warunek - wynagrodzenie w ramach umowy musi być na poziomie co najmniej minimalnej krajowej. Każda kolejna umowa-zlecenie jest już zwolniona z opłacania składek na ubezpieczenie społeczne. Składek ZUS nie płaci pracownik, który jest już zatrudniony u pracodawcy na etacie.
Warto zaznaczyć, że pracownik obecnie ma możliwość dobrowolnego opłacania składek z każdej umowy-zlecenia. W tym celu powinien złożyć odpowiedni wniosek.

Jak tłumaczy rząd, celem oskładkowania wszystkich zleceń jest ograniczenie segmentacji rynku pracy poprzez zwiększenie ochrony socjalnej wszystkich osób pracujących na takiej podstawie. Ponadto planowane zmiany mają przyczynić się do uporządkowania i uszczelnienia systemu ubezpieczeń społecznych, zwiększenia ochrony ubezpieczeniowej czy podwyższenia przyszłych świadczeń – długo- i krótkoterminowych.
"Objęcie ubezpieczeniem zbiegów umów-zleceń jest postulatem firm zrzeszonych w Federacji Przedsiębiorców Polskich od kilku lat. Na pewno pozytywnie wpłynęłoby to na konkurencję na rynku, gdzie obecnie taniej można zatrudnić zleceniobiorcę, który jest już ubezpieczony z tytułu pracy wykonywanej na rzecz innego podmiotu. Skorzystaliby też ubezpieczeni, którzy mogliby liczyć np. na wyższe emerytury, bo ich wkład do systemu (z tytułu składek) byłby większy – komentuje Łukasz Kozłowski w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
"Oskładkowanie każdej umowy cywilnoprawnej będzie dla pracodawców kolejnym kosztem. Zmiana uderzy w osoby aktywne zawodowo, które korzystają z możliwości dodatkowego zarabiania" — wskazuje Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy Konfederacji Lewiatan cytowany przez Business Insider.






























































