Rosja będzie kontynuować agresywną politykę, w tym ataki hybrydowe i akty sabotażu - powiedział wicepremier szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Polska pozostaje w ścisłym kontakcie m.in. ze służbami USA, co przekłada się na skuteczność w zatrzymywaniu osób podejrzanych o działalność dywersyjną - dodał.


Szef resortu obrony w piątek w Birczy na Podkarpaciu odniósł się do kwestii bezpieczeństwa kraju oraz ustaleń wynikających z otrzymania przez premiera Donalda Tuska raportu od szefa Centralnej Agencji Wywiadowczej Johna Ratcliffa. Premier w kontekście raportu CIA zaznaczył, że Polska i Europa „muszą być przygotowane na różne scenariusze, nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale też na wschodniej flance”.
Kosiniak-Kamysz zapewnił, że Polska znajduje się w wąskim gronie państw otrzymujących dane wywiadowcze najwyższej jakości, co wynika z bliskiego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi.
Wicepremier zaznaczył, że wyrazem partnerstwa między Warszawą a Waszyngtonem są m.in. podpisane niedawno umowy na finansowanie zakupu sprzętu wojskowego dla polskiej armii oraz przyznane Polsce amerykańskie gwarancje kredytowe.
Według szefa MON obszar zagrożeń ze strony Rosji pozostaje szeroki i obejmuje m.in. podpalenia zakładów zbrojeniowych, naruszanie przestrzeni powietrznej oraz zakłócanie sygnału GPS.

- Rosja swoją agresywną politykę, ataki hybrydowe, akty sabotażu, podpalenia zakładów zbrojeniowych, naruszenie przestrzeni powietrznej, zakłócanie GPS-u będzie kontynuować – powiedział szef MON.
Kosiniak-Kamysz wskazał, że odpowiedzią na te działania musi być jedność Sojuszu Północnoatlantyckiego i bezwzględne poszanowanie zapisów Traktatu Waszyngtońskiego.
Kosiniak-Kamysz: Koszt stałej bazy USA w Polsce wyniesie 15-17 mld zł
Polska jest gotowa na przyjęcie na stałe amerykańskich żołnierzy. Koszty tych inwestycji po stronie polskiej wyniosą od 15 do 17 mld zł – powiedział w piątek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie w ciągu najbliższych tygodni lub miesięcy.
Szef MON zapytany na konferencji w Birczy na Podkarpaciu o koszt budowy baz amerykańskich w Polsce powiedział, że jest „to kilkanaście miliardów złotych”.
- Pewnie w okolicach 15, może nawet 17 miliardów złotych inwestycji ze strony polskiej, ale to jest najlepsza inwestycja w bezpieczeństwo – powiedział Kosiniak-Kamysz.
Szef resortu obrony zaznaczył, że stała obecność żołnierzy amerykańskich to cel, o który Polska zabiega od wielu lat, a obecnie negocjacje weszły w fazę finałową.
Kosiniak-Kamysz poinformował, że rozmowy dotyczą obecnie głównie jednej bazy, która nie musi być jednak zlokalizowana w jednym miejscu. Przyszła infrastruktura musi uwzględniać nie tylko potrzeb zaplecza wojskowego, ale również warunki do stałego pobytu rodzin żołnierzy.
– To nie jest przyjście samych żołnierzy, bo takich już mamy w Polsce, ale też rodzin na stałe, czyli szkoła, miejsce odpoczynku, aktywność sportowa, kultura, to wszystko musi być zabezpieczone – wyjaśnił szef MON.
Decyzje w sprawie lokalizacji oraz ostatecznego kształtu projektu mają zapaść w niedługim czasie. – Ona oczywiście będzie należeć ostatecznie do prezydenta Stanów Zjednoczonych – podsumował Kosiniak-Kamysz.
W ostatnich dniach przebywała w Polsce delegacja USA, w której byli m.in. podsekretarz stanu ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Thomas DiNanno i zastępca asystenta sekretarza wojny ds. NATO i Europy William Cappelletti.
Wicepremier odniósł się również do współdziałania krajowych i zagranicznych formacji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Podkreślił, że akcje ukierunkowane na neutralizację zagrożeń wewnętrznych, realizowane przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, są bezpośrednim efektem stałej współpracy służb partnerów z NATO. (PAP)
huk/ mok/































































