REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pracownicy Polskiego Cukru kwaśno patrzą na prywatyzację

2013-11-13 02:18
publikacja
2013-11-13 02:18
Dodaj Bankier.pl w Google

Akcje Krajowej Spółki Cukrowej jednak nie trafią do rąk pracowników cukrowni i rolników dostarczających do nich buraki cukrowe. Prywatyzacja zostanie najprawdopodobniej zablokowana, bo cena, po jakiej rząd zamierza sprzedać akcje KSC, będzie zaporowa dla rolników i pracowników. A jej zmniejszeniu sprzeciwia się minister finansów Jacek Rostowski, który chce do budżetu ściągnąć jak najwięcej pieniędzy z tej prywatyzacji.

Jeden z pracowników resortu skarbu zdradził "Naszemu Dziennikowi", że wycena najpewniej nie będzie niższa niż ta, którą wykonano na potrzeby poprzednich negocjacji. Wtedy za jedną akcję rząd chciał dostać prawie 2 złote 50 groszy, czyli razem miało to dać około 2 miliardów złotych.

- Teraz ta kwota może być jeszcze wyższa. Na wyciągnięcie jak największych pieniędzy z prywatyzacji KSC naciska minister finansów Jacek Rostowski, gdyż dla niego priorytetem jest łatanie sypiącego się budżetu państwa - relacjonuje rozmówca gazety z resortu skarbu. - Dlatego nie ma mowy o taryfie ulgowej dla rolników i pracowników - ostrzega.

Według pracowników i plantatorów, cena jednej akcji powinna wynosić mniej niż 1 złoty, aby prywatyzacja plantatorsko-pracownicza miała szanse powodzenia. Nie uważają, aby taka cena była preferencyjna. Podkreślają, że nie chcą przywilejów, chcą być tylko traktowani tak samo jak zachodnie koncerny, które w przeszłości wykupiły większość polskich cukrowni. Rolnicy i pracownicy uważają, że teraz rząd chce od nich wyciągnąć więcej pieniędzy za 40 procent rynku, bo tyle posiada KSC, niż niegdyś zapłaciły zagraniczne firmy za 60 procent rynku.

Wakacje na giełdzie

Więcej w "Naszym Dzienniku".

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/"Nasz Dziennik"/kl/to/

Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~ZZR
Pracownicy nie są zainteresowani prywatyzacją KSC, plantatorzy chcą najlepiej za darmo przejąć majątek Krajowej Spółki Cukrowej. MSP ma około 80% akcji KSC i komu to przeszkadza. Minister Rostkowski wie co robi i niech tak zostanie. Dlaczego rolnicy i niektórzy pracownicy mają dorabiać się na zyskach KSC w formie dywidendy. Teraz Pracownicy nie są zainteresowani prywatyzacją KSC, plantatorzy chcą najlepiej za darmo przejąć majątek Krajowej Spółki Cukrowej. MSP ma około 80% akcji KSC i komu to przeszkadza. Minister Rostkowski wie co robi i niech tak zostanie. Dlaczego rolnicy i niektórzy pracownicy mają dorabiać się na zyskach KSC w formie dywidendy. Teraz to jeszcze korzystają byli plantatorzy i pracownicy a po sprywatyzowaniu to tylko nieliczna garstka pseudo plantatorów i niektórych pracowników KSC. jeżeli plantatorom nie odpowiada cena akcji to niech nie kupują. Kupią Ci którzy mają kasę i możliwość załatwienia kredytu. Spłata z dywidendy przy takich zyskach jest możliwa w ciągu trzech lat. Dlaczego nie dopuszczono do kupna akcji byłych plantatorów bo obecni plantatorzy boją się, że ci bez szemrania wykupią akcje. MSP powinno ogłosić rozpoczęcie prywatyzacji oraz podać cenę i kto będzie chciał kupić akcje to kupi a nie dyskutować ze związkami. Proszę pamiętać o byłych plantatorach i pracownikach

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki