Pobyt w więzieniu to nie tylko przebywanie w jednej celi oraz wychodzenie na „spacerniak” lub na stołówkę. Większość z osadzonych pracuje w trakcie odbywania kary. Sprawdziliśmy, jak to się odbywa i ile mogą zarobić pensjonariusze zakładów karnych.


Na koniec marca 2024 roku zatrudnionych było ponad 38 tys. skazanych i ukaranych, co oznacza, że pracowało blisko 58 proc. wszystkich osób odbywających karę pozbawienia wolności. Natomiast spośród tych, którzy kwalifikowali się do pracy zatrudnienie wynosiło ponad 94 proc. Z kolei wynagrodzenie otrzymywało 19,6 tys. osób, czyli nieco ponad połowa pracujących więźniów (51,40 proc.).
Brak przeciwwskazań? To do pracy!
Osoby pozbawione wolności niewymagające specjalistycznych oddziaływań, co do zasady kierowane są bezzwłocznie do pracy. Jak twierdzi ppłk Arleta Pęconek, rzecznik prasowy Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, decyzję w zakresie zatrudnienia skazanego każdorazowo podejmuje dyrektor jednostki.
– Jeżeli osadzony jest chętny do pracy, nie ma zdiagnozowanych problemów oraz nie wymaga specjalistycznej pomocy i jeżeli na przeszkodzie nie stoją względy zdrowotne, kierowany jest do pracy w ramach dostępnych form i rodzajów zatrudnienia w danym typie zakładu karnego – mówi Bankier.pl Arleta Pęconek. – Rozpoczęcie pracy mogą też utrudniać czynności procesowe, udział w terapii albo nauczaniu czy też względy bezpieczeństwa.
Jednym płacą, innym nie
Skazani często rozpoczynają swoją „przygodę z pracą” w ramach zatrudnienia nieodpłatnego, w jednostce, w której odbywają karę, przy różnych pracach porządkowych i pomocniczych. Zwykle pracują do 90 godz. miesięcznie.

– Pozwala to na sprawdzenie ich zachowania wśród innych współosadzonych, rozbudzenie nawyku pracy, stosowanie wobec nich innych oddziaływań niwelujących zdiagnozowane u nich deficyty – mówi rzeczniczka. – Następnie z tych skazanych wybiera się kandydatów do pracy w innych rodzajach zatrudnienia np. do nieodpłatnej pracy porządkowej oraz pomocniczej na rzecz jednostek Służby Więziennej lub przy płatnych pracach wykonywanych zarówno na rzecz jednostek organizacyjnych SW, jak i u kontrahentów pozawięziennych.
Praca dla więźnia ma szczególny sens
Według Arlety Pęconek, w warunkach izolacji rola pracy jest szczególna i polega nie tylko na zagospodarowaniu czasu osoby pozbawionej wolności i tym samym zapobieganiu bezczynności.
– Praca daje często możliwość zdobycia kwalifikacji zawodowych niezbędnych do podjęcia zatrudnienia, ale także uczy legalnego zdobywania pieniędzy, współpracy z innymi, odpowiedzialności i punktualności oraz szeregu innych umiejętności niezbędnych do życia zgodnego z normami społecznymi po wyjściu z więzienia – mówi Arleta Pęconek. –. Wykonywanie pracy w czasie pobytu w izolacji jest czynnikiem sprzyjającym readaptacji społecznej osób pozbawionych wolności oraz sprzyja osiągnięciu stabilizacji życiowej po jej odbyciu. Pozwala także na regulowanie posiadanych zobowiązań.
Ile zarabia więzień?
Zgodnie z obowiązującymi przepisami Kodeksu karnego skazanemu zatrudnionemu odpłatnie w pełnym wymiarze czasu pracy przysługuje co najmniej minimalne wynagrodzenie. Jednak, jeśli pracuje on w niepełnym wymiarze czasu, to najniższe wynagrodzenie ustala się w kwocie proporcjonalnej do liczby godzin zatrudnienia. Z wynagrodzenia brutto odprowadza się składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe oraz dokonuje się potrąceń m.in. na cele Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy.
– Po dokonaniu powyższych potrąceń powstaje tzw. wynagrodzenie przypadające skazanemu, które podlega opodatkowaniu na zasadach ogólnych – wyjaśnia Arleta Pęconek. – Pieniądze te może on wykorzystać na własne potrzeby, np. zakupy dokonywane w zakładowej kantynie, pomoc rodzinie, czy spłatę innych zobowiązań.
Praca również dla firm zewnętrznych
Jak twierdzi rzeczniczka, W procesie organizacji zatrudnienia ważną rolę odgrywa Fundusz Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy tworzony z potrąceń z tytułu wykonywanej pracy przez osoby pozbawione wolności.
– Stanowi on główne źródło budowy kolejnych hal produkcyjnych, zlokalizowanych na terenie jednostek penitencjarnych lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie – twierdzi Arleta Pęconek. – Dotychczas powstało ich 52. W halach tych skazani pracują również na rzecz kontrahentów pozawięziennych, którzy dzierżawią te obiekty, lokują w nich swoją działalność np. produkcję i zatrudniają przy niej odpłatnie więźniów z jednostek, w których zlokalizowane są te obiekty.
Na koniec marca 2024 r. na rzecz przedsiębiorstw współpracujących ze Służbą Więzienną pracowało odpłatnie ponad 10,5 tys. skazanych i ukaranych, w tym w halach i pomieszczeniach powstałych ze środków Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych i Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy zatrudnionych było 2201 osadzonych.






























































