Kolejny zwrot akcji w pozwie zbiorowym kredytobiorców „frankowych” przeciwko mBankowi toczącym się od 2016 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi wydał postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia roszczeń części uczestniczących w sporze. Nie będą oni musieli spłacać rat, a bank nie będzie wzywać ich do zapłaty.
Historia pozwu zbiorowego ponad 1700 kredytobiorców przeciwko mBankowi liczy sobie już niemal 5 lat. W 2015 r. przedstawialiśmy na łamach Bankier.pl pierwsze założenia pozwu, w którym klienci wnioskowali o „odfrankowienie” umów. Później strategia grupy uległa zmianie i zażądano unieważnienia umów.
W 2018 r. sąd pierwszej instancji odrzucił żądania pozywających bank. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Łodzi, który w marcu 2020 r. (już po słynnym orzeczeniu TSUE) uchylił orzeczenie sądu okręgowego i skierował spór do ponownego rozpatrzenia. W maju 2020 r. kredytobiorcy zwrócili się z wnioskiem o udzielenie zabezpieczenia – odgórne unormowanie sytuacji pozywających w trakcie trwania postępowania.
9 czerwca 2020 r. sąd II instancji wydał w tej sprawie postanowienie. Dokument wskazuje, że obowiązek świadczenia rat kapitałowo-odsetkowych przez członków grupy zostaje zawieszony. Dotyczy to jednak wyłącznie osób, które spłaciły do tej pory kwotę (w złotych) przewyższającą pierwotną kwotę kredytu udostępnionego przez bank.
W postanowieniu sądu wskazano, że „kredytobiorcy z danej umowy kredytowej złożą stronie pozwanej pisemne oświadczenie, które będzie zawierać:

- numer danej umowy kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego, której dotyczy zawieszenie obowiązku świadczenia,
- wskazanie, że suma wszystkich świadczeń pieniężnych zrealizowanych na rzecz strony pozwanej w wykonaniu umowy kredytowej, której dotyczy oświadczenie jest wyższa niż kwota kredytu w złotych polskich rzeczywiście udostępniona przez stronę pozwaną w wykonaniu tej samej umowy kredytowej,
- datę dzienną, od której kredytobiorcy zamierzają skorzystać z uregulowanego mocą zabezpieczenia zawieszenia obowiązku świadczenia rat kapitałowo-odsetkowych, przy czym między datą dzienną wskazaną w treści pisma a dniem doręczenia oświadczenia stronie pozwanej musi być zachowany co najmniej 7-dniowy termin”
Jednocześnie sąd zakazał stronie pozwanej (bankowi) składania oświadczeń wzywających do zapłaty oraz oświadczenia o wypowiedzeniu umowy kredytowej dotyczących wskazanych kontraktów w oświadczeniach kredytobiorców z powołaniem się na brak realizacji świadczenia pieniężnego związanego z wykonaniem zabezpieczenia.
Stanowisko mBanku
"Wniosek o zabezpieczenie nie jest doręczany pozwanemu (bankowi), zanim nie zostanie rozpoznany przez sąd. Sąd podejmuje decyzję o udzieleniu zabezpieczenia wyłącznie w oparciu o wniosek. W konsekwencji bank jako pozwany nie ma możliwości wypowiedzenia się co do wniosku przed jego rozpoznaniem.
Obecnie dysponujemy jedynie informacją, że 9 czerwca br. sąd rozpoznał wniosek o zabezpieczenie z dnia 29 maja br.
W naszej ocenie nie było podstaw do udzielenia zabezpieczenia, a kwestia zaskarżalności tego postanowienia nie jest tak jednoznaczna, jak przedstawia to strona przeciwna. Wątpliwości budzi także sama dopuszczalność wydania tego postanowienia przez Sąd Apelacyjny. Postępowanie apelacyjne zakończyło się z chwilą wydania wyroku w dniu 9 marca 2020 r.
Będziemy reagować na tę sytuację w ramach możliwości przewidzianych prawem, po doręczeniu do banku treści postanowienia wraz z wnioskiem o zabezpieczenie."
Aktualizacja 26.6.2020
mBank zaskarżył to postanowienie Sądu Apelacyjnego w Łodzi jako wydane w warunkach nieważności oraz z naruszeniem szeregu przepisów proceduralnych, co w ocenie banku skutkuje naruszeniem prawa do sprawiedliwego procesu. Oprócz licznych naruszeń formalnych, mBank kwestionuje także, że istniały podstawy do udzielenia zabezpieczenia.






























































