REKLAMA

Pozew ws. Amber Gold. Będą odszkodowania od Skarbu Państwa

2022-07-01 13:08, akt.2022-07-01 15:48
publikacja
2022-07-01 13:08
aktualizacja
2022-07-01 15:48
Pozew ws. Amber Gold. Będą odszkodowania od Skarbu Państwa
Pozew ws. Amber Gold. Będą odszkodowania od Skarbu Państwa
fot. Barbara Sielicka / / Bankier.pl

Warszawski sąd okręgowy uwzględnił w piątek pozew grupowy 206 klientów Amber Gold; zasądził od Skarbu Państwa dla każdego z nich kwoty od 8 tys. zł do ponad miliona zł, łącznie według pełnomocnika powodów, ponad 20 mln zł.

"Sąd w lwiej części uwzględnił żądania, które stały się przedmiotem niniejszego procesu grupowego (...) podzielił co do zasady stanowisko strony powodowej" - powiedział w ustnym uzasadnieniu orzeczenia sędzia Tomasz Gal.

Sędzia podkreślił, że "głównym problemem i źródłem bezprawności w tej sprawie jest to, że rzeczywiste czynności śledztwa (ws. Amber Gold - PAP) o charakterze prawidłowym zostały podjęte ze znaczną zwłoką przez organy ścigania i na tym polega złożony charakter bezprawności Skarbu Państwa".

Odczytanie wyroku wraz z uzasadnieniem trwało dwie godziny, gdyż sąd w sentencji orzeczenia odczytywał każdą z ponad 200 osób wraz z przyznaną jej kwotą. Rozprawa odbyła się w trybie zdalnym. Piątkowy wyrok jest nieprawomocny.

Pełnomocnik powodów, mec. Tomasz Krawczyk, wstępnie oszacował w informacji dla PAP, że łączna kwota żądania została m.in. pomniejszona o wypłaty otrzymane przez członków grupy od syndyka i powinna wynieść ok. 20 mln zł. Jednak, jak dodał, szczegóły mogą być znane po dokładnym podsumowaniu i uwzględnieniu zasądzonych odsetek liczonych od różnych terminów.

"Z uwagi na skrótową formę ustnych motywów rozstrzygnięcia Prokuratoria Generalna w pierwszej kolejności wystąpi z wnioskiem o sporządzenie uzasadnienia wyroku, na podstawie którego zostanie podjęta decyzja co do dalszych czynności w sprawie. Zostanie ona oczywiście skonsultowana z jednostkami organizacyjnym reprezentującymi Skarb Państwa w niniejszym postępowaniu" - przekazała zaś PAP po wyroku mec. Małgorzata Sieńko z reprezentującej Skarb Państwa Prokuratorii Generalnej.

Proces cywilny zainicjowany pozwem grupowym klientów Amber Gold toczył się od listopada 2017 r. Na sali rozpraw w charakterze świadka zeznawał m.in. w 2018 r. skazany już obecnie prawomocnie były szef tej spółki Marcin P. Sąd wysłuchał także w 2019 r. biegłej psycholog, która mówiła o wpływie doniesień medialnych i ewentualnych komunikatów prokuratury na reakcje potencjalnych klientów Amber Gold, zapoznał się też z opiniami biegłych z zakresu ekonomii.

Do pozwu grupowego, w którym jako odpowiedzialne za zaniechania, wskazane zostały m.in. Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz i Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, przyłączyło się 246 podmiotów zgłaszających roszczenia odszkodowawcze. Faktycznie grupa liczyła jeszcze więcej osób, bo niektóre z roszczeń zgłosiły małżeństwa.

Ostatecznie sąd uwzględnił w piątek roszczenia 206 podmiotów. W mniejszej części roszczenia oddalił, niektórzy członkowie grupy zmarli podczas trwania procesu.

Początkowo informowano, że poszkodowani w tej sprawie domagali się łącznie ponad 26,5 mln zł, czyli łącznej kwoty zainwestowanej przez nich w utracone lokaty. Chodziło o osoby, które zawierały swe umowy z Amber Gold w okresie od stycznia 2010 r. do sierpnia 2012 r., czyli w czasie, gdy prokuratura wiedziała już z Komisji Nadzoru Finansowego o nieprawidłowościach w Amber Gold.

Sąd nie podzielił wprawdzie stanowiska grupy, że stan bezprawności skutkujący odpowiedzialnością Skarbu Państwa, zaistniał już w styczniu 2010 r. Według sądu pojawił on się około rok później na skutek nieprawidłowych działań organów ścigania.

"Postępowanie karne kieruje się odpowiednimi zasadami, w żadnej sprawie nie ma takiej sytuacji, aby samo zgłoszenie zawiadomienia powodowało, poza ekstremalnymi sytuacjami, niezwłoczne postawienie zarzutów. Postępowania musi trwać, dlatego sąd nie przyjmuje, że już w styczniu 2010 r. spełniły się przesłanki odszkodowawcze Skarbu Państwa" - mówił sędzia Gal.

Prokuratoria Generalna wnosiła o oddalenie pozwu. Wskazywała, że ewentualne zaniechania prokuratury nie pozostają w związku z decyzjami klientów - ponoszących ryzyko inwestycyjne - o lokowaniu środków w Amber Gold.

Jak jednak zaznaczył sędzia Gal, z procesu nie wyniknęło, żeby decyzje inwestycyjne klientów Amber Gold "były nieracjonalne, oderwane od rzeczywistości i nieprzemyślane". "Większe ryzyko było wynikiem większego oprocentowania, ale trudno przypisać zawinienie członkom grupy, że zawarli kontrakty z Amber Gold. Papiery wartościowe notowane w tamtym czasie na GPW dawały oprocentowanie porównywalne. Sąd ma tu na myśli obligacje korporacyjne. Co więcej, te obligacje były wykupione przez emitentów" - zaznaczył sędzia.

W końcu maja br. przed gdańskim sądem apelacyjnym zapadł prawomocny wyrok karny w odniesieniu do twórców Amber Gold. Marcinowi P. wymierzono karę 15 lat więzienia, zaś jego żonie Katarzynie P. 11,5 roku więzienia.

Małżeństwu zarzucono m.in., że w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej oszukali ponad 18 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Jak podano Katarzyna P. i Marcin P. działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i uczynili sobie z tej działalności stałe źródło dochodu.

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 proc. do nawet 16,5 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia 2012 r. firma ogłosiła likwidację, a tysiącom klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy ani odsetek od nich.

Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz zajmowała się sprawą Amber Gold od końca 2009 r. po tym, gdy KNF złożyła zawiadomienie, że firma ta prowadzi działalność bankową bez zezwolenia. Sprawę początkowo umarzano i zawieszano. Śledztwo zostało przejęte przez gdańską prokuraturę okręgową w czerwcu 2012 r. i dopiero ta prokuratura postawiła w sierpniu 2012 r. Marcinowi P. pierwszy zarzut. (PAP)

autor: Marcin Jabłoński

mja/ godl/

Źródło:PAP
Tematy
Konto firmowe z gwarancją 0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym.  Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

Konto firmowe z gwarancją 0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym. Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

Komentarze (30)

dodaj komentarz
zgadujzgadula
Moim zdaniem odwazny i dobry wyrok.
lebski_gosc
To tak jakby ktoś ukradł ze sklepu cukierka a oddać musiało by państwo czyli obywatele co uczciwie pracują. Ten cwaniaczek Plichta powinien dostać dożywocie w kolonii karnej a wszystko co wypracuje powinno iść na ofiary tego oszustwa. Odechciało by się wtedy slupom słupować
pakamera
Dlaczego za przekręty ekipy POpaprańców mają płacić podatnicy?Tusk,Rostowski,Nowak i im podobni byli beneficjentami tego przekrętu i oni powinni ponieść koszty.
bgiem
Czyli kolejny raz za gamoniowatość urzędnika zapłaci podatnik, spoko.
vacarius
Czemu znów ja czyli skarb panstwa mam płacić jakieś odszkodowania leszczom. To może jeszcze tym ubranym w Tera Lune dajmy odszkodowania PIS-ory?
qart
Umiesz czytać ze ZROZUMIENIEM? Sąd zdecydował, błędy były w czasch PO.
po_co odpowiada qart
Każdy kto żył w tym czasie doskonale wie, że w całą tą aferę był zaangażowany ówczesny premier.
Ostatecznie jego syn pracował w Amber Gold, a on mimo wielu sygnałów ignorował sprawę. Rozumiem, że premier może machnąć ręką i stwierdzić, że nie będzie przyglądał się każdej firmie z osobna ale to nie była "każda" firma
Każdy kto żył w tym czasie doskonale wie, że w całą tą aferę był zaangażowany ówczesny premier.
Ostatecznie jego syn pracował w Amber Gold, a on mimo wielu sygnałów ignorował sprawę. Rozumiem, że premier może machnąć ręką i stwierdzić, że nie będzie przyglądał się każdej firmie z osobna ale to nie była "każda" firma tylko taka w którą był zaangażowany.

Kiedy dziś na oczach wszystkich premier lub prezes największej partii okradają nas Polaków z ziemi, kantują na obligacjach, wykorzystują NBP do zarabiania czy prowadzą "srebrną" inwestycję, cała opozycja podnosi głos - słusznie, wskazane osoby powinny utracić cały majątek i przestać pełnić funkcję.

Dlaczego gdy Rudy okradał cały naród, nie tylko kantując na Amber Gold ale przede wszystkim podpisując niekorzystne dla Polski umowy, a te nie były podejmowane wyłącznie gdy nasz miłościwy premier rządził bo szkodził Polsce również w czasach przewodniczenia PE, dlaczego wtedy i dziś nikt nie chce mu za to urwać głowy - dosłownie?

Jak to ma być ta lepsza alternatywa to ja oczekuję wyjaśnienia gdzie ludzie mają mózgi?
Obecnie w NIK zasiada człowiek któremu udowodniono związki z mafią, w NIK!
To co ten człowiek kontroluje? Z pewnością patrzy na ręce władzy w jaki sposób radzi sobie ona ze zorganizowaną przestępczością, nagle w czasach PiS zniknęła przestępczość i gangi?
Powinniśmy klaskać uszami z radości... a może po prostu nikt im nie wchodzi w paradę?

Ludzie którzy będą głosować na PiS czy na PO powinni grubo zastanowić się nad wizytą u specjalisty. Najlepiej takiego od nóg, bo na leczenie głowy zdecydowanie za późno.
qart
Powinni zapłacić rządzący wtedy nieudacznicy. Tusk, Rostowski i spółka.
men24a
Jakby nie patrzeć rząd Tuska objął gwarancjami BFG upadające SKOKi i to było dobrych kilka miliardów PLN, chyba ponad 5 mld a nie jakieś śmieszne 20 mln. Wtedy również należało zadać pytanie dlaczego, więc własciwie to jakkolwiek ten wyrok głupi by nie był to przynajmniej nie można mu odmówić pewnej Jakby nie patrzeć rząd Tuska objął gwarancjami BFG upadające SKOKi i to było dobrych kilka miliardów PLN, chyba ponad 5 mld a nie jakieś śmieszne 20 mln. Wtedy również należało zadać pytanie dlaczego, więc własciwie to jakkolwiek ten wyrok głupi by nie był to przynajmniej nie można mu odmówić pewnej konsekwencji
men24a
Orientuje się może ktoś, gdzie odsiaduje obecnie prezes Skoków ?

Powiązane: Amber Gold

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki