REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Postępowanie wierzyciela i dłużnika po ogłoszeniu upadłości

2006-08-29 07:00
publikacja
2006-08-29 07:00
Nieobcy jest obraz dłużnika - nieuczciwego, chcącego za wszelką cenę uniknąć odpowiedzialności prawnej za swoje zobowiązania. Raport podpowiada co zrobić, aby odzyskać należne pieniądze, jak skutecznie przeprowadzić windykację długów, czy też jak postępować w przypadku ogłoszenia upadłości przez dłużnika.

Jak skutecznie przeprowadzać windykację długów?

Przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą może trafić na niesolidnego kontrahenta, który w terminie nie zapłaci należności, będzie przekładał kolejne terminy płatności, a po bezskutecznym ich upływie będzie tłumaczył się w sposób coraz mniej wiarygodny.

Wierzyciel powinien wówczas podjąć decyzję, czy:

  • sam będzie starał się wyegzekwować należne wierzytelności (np. występując do sądu z pozwem o zapłatę, a potem prowadząc postępowanie egzekucyjne przy pomocy komornika),
  • wynajmie firmę windykacyjną, która wyręczy go w wyegzekwowaniu należności,
  • sprzeda dług - bardziej lub mniej korzystnie.

Zawierając umowę np. o dostawę towarów, warto obserwować kontrahenta i zwracać uwagę na jego niepokojące zachowania, jeszcze zanim dojdzie do tego, że w terminie nie zapłaci. Pozwoli to przedsiębiorcy ograniczyć lub wstrzymać dostawy do zadłużonej firmy.

Niepokojące może być zachowanie dłużnika, gdy:

  • mamy kłopoty, by się z nim skontaktować - nie odbiera telefonu komórkowego, a do telefonu w firmie nie może podejść, ponieważ jest zawsze bardzo zajęty. W takim przypadku należy zdobyć dodatkowe numery telefonów dłużnika bądź też dodatkowo usiłować skontaktować się z nim listownie, pocztą elektroniczną, a nawet faksem,
  • jeżeli domyślasz się, że dłużnik nie odbiera telefonu komórkowego, ponieważ gdy dzwonisz wyświetla się tam twój numer (który on zna), to trzeba dzwonić z innych telefonów, aby go w ten sposób zaskoczyć,
  • jeżeli korespondencja wysłana do dłużnika wróci z adnotacją: adresat nieznany, to oznacza, że wyprowadził się i trzeba wszcząć poszukiwania jego nowego adresu - np. w Centralnym Biurze Adresowym, w urzędzie miejskim, w Ewidencji Ludności, w Ewidencji Działalności Gospodarczej, w Krajowym Rejestrze Sądowym. Sposób poszukiwania zależy od tego, czy dłużnik jest osobą fizyczną czy prawną. Aby uzyskać adres, należy oficjalnie przedstawiać się jako wierzyciel poszukiwanego dłużnika,
  • jeżeli list polecony wysłany do dłużnika nie został zwrócony, a on nie odpowiada na wezwania do zapłaty, to można przyjąć, że otrzymał wezwanie, lecz wykazuje złą wolę, ponieważ nie płaci, a w dodatku nie negocjuje również przesunięcia terminu zapłaty,
  • jeżeli list polecony powrócił z adnotacją nieodebrany w terminie, to nie zawsze oznacza to, że dłużnik wyjechał i nie zdążył odebrać awiza. Może to być też przejaw jego złej woli, ponieważ sprawdził adres nadawcy na kopercie, jeszcze zanim odebrał list i zdecydował się go nie odebrać,
  • dłużnik wydłużając opóźnienia w terminach płatności zamawia jednocześnie coraz to większe dostawy. Może bowiem dojść do tego, że po otrzymaniu dużej partii towaru w ogóle przestanie płacić. W tym przypadku należy wyjaśnić, czy dłużnik powiększył firmę i np. znalazł nowych klientów, czy też chce otrzymać większą dostawę, za którą nie zamierza zapłacić,
  • kontrahent nie tylko zalega z terminami zapłaty, lecz również dosyć istotnie zmniejszył ilość zamawianego towaru. W takiej sytuacji istnieje obawa, że przestanie składać nowe zamówienia i nie uiści zaległości,
  • dochodzą do wierzyciela informacje, że dłużnik pozbywa się majątku, np. sprzedał dom, mieszkanie podarował córce, a samochód teściowej. W dodatku zawarł z żoną umowę o rozdzielności majątkowej (intercyzę) i od tego momentu wszystkie inwestycje i drogie zakupy w jego rodzinie robi żona. Mimo że w dalszym ciągu w terminie spłaca swoje należności, takiego kontrahenta radzimy bardziej uważnie niż do tej pory obserwować. Sygnały te świadczą bowiem o tym, że niebawem może on zaprzestać spłaty długów, a skoro pozbywa się majątku, to egzekucja przez komornika tych należności będzie niemożliwa.

Gdy taki dłużnik będzie opóźniał się z zapłatą, powinno się niezwłocznie wystąpić do sądu z pozwem o zapłatę i jednocześnie domagać się zabezpieczenia tej kwoty na majątku dłużnika.

Czy sprzedaż długów jest dobry rozwiązaniem dla wierzyciela?

Należy pamiętać o tym, że najtrudniej znaleźć nabywców na te wierzytelności, które mają znikomą wartość. Kupującemu dług ta transakcja musi się oczywiście opłacać. Dlatego zazwyczaj mniej traci się sprzedając duże wierzytelności niż małe. W dodatku sprzedając dużą wierzytelność unika się wysokich kosztów sądowych. Przedsiębiorca kierujący do sądu sprawę o wierzytelność zazwyczaj nie może liczyć na zwolnienie od kosztów.

Nabywca długu bierze bowiem pod uwagę nie tylko możliwości płatnicze dłużnika, lecz również wydatki na telefony, korespondencję, a także inne koszty związane z tą windykacją. Cena za wierzytelność, którą przedsiębiorca wynegocjuje, najczęściej nie będzie odpowiadała wysokości długu. Wprawdzie zasądzając roszczenie sąd w wyroku orzeka również o kosztach sądowych zobowiązując do ich zapłaty dłużnika, i w ten sposób wierzyciel ma szansę odzyskać zwrot wydatków poniesionych na wpis sądowy, to trzeba wziąć pod uwagę, że postępowanie przed sądem trwa najczęściej bardzo długo.

Łatwiej i drożej można sprzedać wierzytelności, których okres przeterminowania nie nastąpi szybko. Nabywca będzie miał wówczas więcej czasu na wyegzekwowanie ich i dlatego łatwiej dokona zakupu i zapłaci więcej.

Czy wiesz, że...

Urząd skarbowy może podważyć wysokość ceny sprzedaży, gdy uzna, że jest zbyt niska. W sposób skuteczny urząd skarbowy nie może mieć zastrzeżeń do wynegocjowanej ceny tylko wówczas, gdy stanowi ona realną wartość długów, które stanowią przedmiot transakcji.


Nie warto sprzedawać wierzytelności za zbyt niską kwotę. Na takiej transakcji nie tylko nie zarobisz, lecz urząd skarbowy może ją zakwestionować. W urzędzie skarbowym można bronić wysokości wynegocjowanej kwoty, wskazując na okoliczności, które wpłynęły na obniżenie wartości wierzytelności - np. została ogłoszona upadłość dłużnika.

Jeżeli wierzytelność jest stara, to może się zdarzyć, że wierzyciel zgubił wszystkie bądź część dokumentów, które potwierdzają jej istnienie. Przy sprzedaży wierzytelności dokumenty te są niezbędne, ponieważ zbywca powinien przekazać je nabywcy w momencie zawarcia umowy. Dlatego w razie braku części dokumentów należy o tym poinformować nabywcę, dokładnie określając, czego nie ma. Brak dokumentów spowoduje obniżenie ceny.

Na pozór najbardziej korzystna jest sprzedaż wierzytelności z oznaczonym terminem płatności. W umowie podaje się konkretny termin, w którym nabywca uiści należność. Zbywający dług ma wówczas pewność, że pieniądze otrzyma w dodatku w stosunkowo krótkim czasie. Najczęściej w takich przypadkach kupujący oferuje dosyć niską kwotę, nawet może zaproponować zaledwie kilkanaście procent wartości długu. Natomiast przy sprzedaży powierniczej za sprzedawaną wierzytelność można uzyskać zazwyczaj wyższą kwotę, mimo że nigdy nie będzie ona odpowiadała 100 proc. wartości długu (nawet liczonej bez należnych odsetek za zwłokę).

Zawierając umowę o sprzedaż powierniczą wierzyciel określa cenę, którą chce uzyskać, natomiast nie ustala z kupującym terminu płatności. Zamiast konkretnej daty wymienia się w umowie jedynie konkretne zdarzenie, od wystąpienia którego uzależniony jest termin płatności, np. uiszczenie długu przez dłużnika, bądź też dalsza sprzedaż wierzytelności innemu nabywcy. Często są to wydarzenia dosyć odległe w czasie, a w dodatku, co do których nie ma pewności, że nastąpią. Nabywca wierzytelności może mieć bowiem poważne problemy ze znalezieniem kolejnego nabywcy, a dłużnik, skoro w terminie nie zapłacił pierwszemu wierzycielowi, może okazać się niewypłacalny. W tych sytuacjach termin płatności może nastąpić dopiero w bardzo odległym czasie bądź też w ogóle może nie dojść do uiszczenia należności. Wszystko bowiem zależy od skuteczności wyegzekwowania długu przez jego nabywcę.

Przy sprzedaży powierniczej długu można wybrać jedną z dwóch opcji:

  • ustala się w umowie: nabywca zapłaci dopiero po spełnieniu warunku, że dłużnik wywiąże się ze swojego zobowiązania. Taką umowę najczęściej zawiera się z firmą, która zajmuje się nie tylko zakupem wierzytelności, lecz również prowadzi egzekucję.
  • ustala się w umowie dosyć odległy termin zapłaty za zakupioną wierzytelność (np. po upływie pół roku albo nawet dłużej) i jeszcze dodatkowo przewiduje się taką możliwość, że jeżeli należność nie zostanie w tym terminie uiszczona, to wówczas nabywca oddaje zbywcy wierzytelność. Taki "powrót" do zbywcy ma miejsce, np. wówczas gdy nabywca nie odzyskał pieniędzy od dłużnika bądź też nie udało się mu sprzedać wierzytelności innej osobie.

Sprzedaż powiernicza nie staje się więc od razu sprzedażą definitywną. Polega więc na tym, że nabywca przejmuje wprawdzie wierzytelność i może ją obracać, ale pieniądze za nią uiszcza dopiero wówczas, gdy zostaną spełnione określone w umowie warunki. Najmniejsze szanse na sprzedanie wierzytelności są na aukcji. Wprawdzie na aukcji można uzyskać najkorzystniejszą cenę, w dodatku z określonym terminem płatności, ale tylko, gdy podczas aukcji znajdzie się klient.

O czym trzeba pamiętać, chcąc skorzystać z firmy windykacyjnej?

Firma windykacyjna ma prawo odmówić przyjęcia wierzytelności do windykacji, jeżeli np. z góry wiadomo, że nie ma szans na wyegzekwowanie długu (np. dłużnik ogłosił upadłość i nie zostawił żadnego majątku, wierzytelność jest już przeterminowana) lub jest tak drobna, że koszty związane z egzekucją przewyższają jej wartość. Zlecając windykację długu należy zapłacić firmie windykacyjnej prowizję, której wysokość zależy od kwoty dochodzonego roszczenia. Przy dużych wierzytelnościach nawet najniższa prowizja (tzn. ułamek procentu) może stanowić wysoką kwotę.

Zanim przedsiębiorca zleci prowadzenie windykacji wyspecjalizowanej firmie, może umówić się z nią na prowadzenie monitoringu wierzytelności. Po zawarciu takiej umowy firma zaczyna sprawować nadzór nad "kłopotliwą" windykacją, już od pierwszego dnia po bezskutecznym upływie terminu płatności. W przypadkach bardziej skomplikowanych koszty windykacji mogą przewyższyć wartość wierzytelności. W dodatku najwięcej problemów przysparzają tzw. drobne wierzytelności. Każda z nich opiewa wprawdzie na niewielką kwotę, ale po zsumowaniu zazwyczaj stanowią duży uszczerbek finansowy dla firmy wierzyciela. Zanim przystąpisz do wyegzekwowania roszczenia, warto wiec zastanowić się, czy koszt windykacji nie przekroczy dochodzonej sumy i występować o ich zapłatę tylko wówczas, gdy jest to opłacalne. W pozostałych przypadkach należy rozważyć możliwość wpisania drobnych wierzytelności w koszty uzyskania przychodu.

Kiedy wierzyciel powinien sam podając się windykacji?

Zarówno wysyłając monity, jak i rozmawiając przez telefon lub osobiście z dłużnikiem, warto starać się zachęcić go do zapłaty np. godząc się na zapłacenie należności w ratach bądź też rezygnując z karnych odsetek (wszystkich bądź części). Aby monit był skuteczny, należy wysłać go listem poleconym i zapowiedzieć, jakie w przyszłości przedsiębiorca planuje podjąć działania w stosunku do niego np. skieruje sprawę do sądu, występując o zwrot długu z odsetkami. Nie można się jednak zgodzić na zrezygnowanie z roszczenia o spłatę należności, na przesłanie do dłużnika kolejnej dostawy zamówionego towaru, na rozłożenie należności na zbyt dużą liczbę rat. Raty nie mogą być zbyt niskie, bo okres spłaty wydłuży się nadmiernie, co z kolei zmniejszy możliwość wyegzekwowania całej należności.

Jeżeli przedsiębiorca zdecyduje się, aby dłużnik płacił w ratach malejących, to pierwsza z nich powinna być znacznie wyższa od następnych. Może też domagać się od dłużnika dodatkowych gwarancji, np. aby wystawił weksel. Jeżeli jednak dłużnik nie dotrzyma uzgodnionych terminów spłaty rat, to wówczas od razu należy przypomnieć mu o bezskutecznym upływie wynegocjowanego terminu (np. wysyłając wezwanie do zapłaty). Negocjując z dłużnikiem, nie należy wysuwać zbyt dużych roszczeń finansowych, np. domagać się zapłaty całej kwoty z odsetkami w krótkim terminie. Nadmierne roszczenia, o których z góry wiadomo, że dłużnik ich nie zrealizuje, spowodują, że rozmowa nie odniesie pożądanego skutku. Można również zaproponować dłużnikowi wymianę zobowiązania na wykonanie jakiejś usługi (np. dłużnik, który prowadzi firmę budowlaną, wykona prace związane z rozbudową siedziby twojej firmy). W tym celu warto sporządzić pisemną ugodę z dłużnikiem.

Ugoda

Ugodę zawiera się na piśmie. Dłużnik może też na piśmie zobowiązać się do zapłaty należności. W obu tych przypadkach następuje odnowienie biegu przedawnienia. Od momentu podpisania ugody rozpoczyna się od nowa okres przedawnienia. Nie zawsze jednak opłaca się zawierać z dłużnikiem ugodę. Polega ona bowiem zazwyczaj na obniżeniu wysokości zadłużenia (niekiedy nawet zredukowanie obejmuje znaczną kwotę), a w dodatku również na rozłożeniu na raty pozostałej części. Po zawarciu ugody wierzyciel otrzyma więc nie tylko mniej pieniędzy, lecz w dodatku będą wypłacone w dosyć odległym terminie.

Nie ma też gwarancji, że w końcu odzyska swoje pieniądze (nawet tę zredukowaną sumę), ponieważ często dłużnicy zawierający ugodę spłacają najniższe wierzytelności, a czas, który uzyskali przeznaczają na wyprowadzenie majątku, albo na przygotowanie do ogłoszenia upadłości.

Przykład

Dłużnik kwestionuje istnienie wierzytelności i uważa ją za sporną. Twierdzi, że został mu dostarczony towar z wadami bądź też wskazuje na błąd w wystawionej fakturze. Co może w takiej sytuacji zrobić wierzyciel?


Na taką zakwestionowaną wierzytelność przedsiębiorca też może znaleźć nabywcę, ponieważ zazwyczaj w rzeczywistości zarzuty mogą dotyczyć tylko części roszczenia, zaś pozostała część jest bezsporna i można skutecznie dochodzić jej wyegzekwowania. W takiej sytuacji najlepiej jest podjąć negocjacje z dłużnikiem, aby spłacił wymagalną część, a także przy okazji w sposób szczegółowy wyjaśnić sprawę części spornej roszczenia.

Co robić, gdy dłużnik ogłosił upadłość?

Przepisy nie zakazują sprzedaży wierzytelności nawet wówczas, gdy dłużnik ogłosił upadłość. Należy jedynie liczyć się z tym, że uzyska się za nią symboliczną kwotę. Sytuacja wierzyciela zależy bowiem od tego, do jakiej grupy wierzycieli odnośnie do kolejności zaspokojenia roszczeń zostanie zaliczony.

W praktyce tylko wierzyciele, którym przyznano pierwszą lub drugą kolejność, mogą odzyskać przynajmniej część pieniędzy. Swoją wierzytelność zgłasza się w terminie określonym w ogłoszeniu o otwarciu postępowania upadłościowego do syndyka masy upadłościowej dłużnika. Należy zatem dopilnować, aby ją uznał i zamieścił na liście wierzytelności, które powinny zostać spłacone. Jeżeli w terminie wskazanym przez syndyka w ogłoszeniu nie zgłosisz swojej wierzytelności, to wówczas możesz liczyć jedynie na wyegzekwowanie należności w ostatniej kolejności, czyli dopiero wówczas, gdy wszystkie zgłoszone w terminie wierzytelności zostaną zaspokojone.

Jeżeli dłużnik likwiduje firmę, to nie oznacza to wcale, że wierzytelność nie zostanie spłacona. Po likwidacji może bowiem pozostać jeszcze spory majątek, który wystarczy na zaspokojenie wszystkich roszczeń. Likwidator wzywa w ogłoszeniu w prasie wierzycieli, aby zgłosili swoje roszczenia. Następnie po ustaleniu stanu majątku likwidowanej firmy, decyduje o kolejności, w jakiej będą spłacane wierzytelności. Dług należy zgłosić w terminie wyznaczonym przez likwidatora. W przeciwnym razie zaspokojenie twojego roszczenia nastąpi dopiero z tej części majątku, jaka zostanie po spłaceniu pozostałych wierzycieli.

Negocjując z wierzycielem, odnośnie do kolejności w jakiej będzie zaspokojone twoje roszczenie, można zaproponować, że zamiast pieniędzy otrzyma część majątku firmy, roszczenie (np. jakiś składnik majątku, który można łatwo sprzedać bądź też przyda się przy prowadzeniu działalności gospodarczej przez wierzyciela). Łatwo jest sprzedać dług, gdy dłużnik likwiduje firmę, ponieważ nabywca wierzytelności ma takie same uprawnienia, co wierzyciel i na przykład zamiast określonej kwoty może domagać się określonego składnika majątku dłużnika. W dodatku nabywca długu może dogadać się z likwidatorem - często w praktyce zdarza się i zaspokoić swoje roszczenie w pierwszej kolejności, albo uzyskać po zaniżonej cenie wartościowy składnik majątku firmy, co nie udałoby się wierzycielowi, który sprzedał dług.

Podstawa prawna: Ustawa dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz.U. z 2003 r. nr 60, poz. 535 z poz. zm.)

Przemysław Gogojewicz

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~windexpol
Myślisz nad oddaniem dłużnika do firmy windykacyjnej? Nie zwlekaj tylko dzwoń do Nas.
Znajdziesz nas na windexpol.pl Odzyskujemy należności na zasadzie 4 x 0 zł w windykacji.
~windexpol
Masz dłużników którzy nie płacą? Chcesz sprzedać wierzytelności? Skontaktuj się z nami na windexpol.pl Zajmujemy się zakupem wierzytelności oraz windykacją należności.
Nie czekaj tylko dzwoń. Tylko windexpol.pl skutecznie odzyskuje należności.
~windexpol
Dłużnik nie płaci za fakturę? Nie odbiera od Ciebie telefonu? Nie odbiera wezwań do zapłaty? Zgłoś się do Windexpol.pl Jesteśmy profesjonalną firmą windykacyjną. Działamy na terenie całej Polski. Nasza oferta to windykacja należności, zakup wierzytelności, odzyskiwanie należności, windykacja długów, monitoring płatności, pieczęć Dłużnik nie płaci za fakturę? Nie odbiera od Ciebie telefonu? Nie odbiera wezwań do zapłaty? Zgłoś się do Windexpol.pl Jesteśmy profesjonalną firmą windykacyjną. Działamy na terenie całej Polski. Nasza oferta to windykacja należności, zakup wierzytelności, odzyskiwanie należności, windykacja długów, monitoring płatności, pieczęć prewencyjna.

Powiązane: Windykacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki