REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Pomysły na kredyty we frankach. Czy to się opłaca?

    2015-02-07 10:55
    publikacja
    2015-02-07 10:55
    Pomysły na kredyty we frankach. Czy to się opłaca?
    Pomysły na kredyty we frankach. Czy to się opłaca?
    fot. Lukasz Szelag/REPORTER / / EastNews

    Najpierw propozycja Komisji Nadzoru Finansowego podzielenia kredytu i ryzyka walutowego między banki a klientów. Później prezydencki pomysł utworzenia funduszu zadłużeniowego. Kredytobiorcy kalkulują, czy te propozycje im się opłacają.

    Protest frankowców w Łodzi (fot. Lukasz Szelag/REPORTER / EastNews)

    Wśród samych banków nie jednomyślności co do pomysłu na kredyty walutowe, mówił jeszcze przed spotkaniem z KNF prezes Deutsche Banku, Krzysztof Kalicki. Bankowcy po wczorajszym spotkaniu z nadzorem finansowym stwierdzili, że konieczne są dokładniejsze analizy i wyliczenia, które ocenią możliwość restrukturyzacji kredytów denominowanych we frankach szwajcarskich. KNF zapowiada też spotkanie z biegłymi rewidentami badającymi sprawozdania finansowe banków.


    Propozycja nadzoru nie zadowala jednak wszystkich kredytobiorców. Cześć kredytobiorców podkreśla, że ich rata po przewalutowaniu na złotówki będzie jeszcze wyższa. Dodają też, że głównym problemem są niedozwolone zapisy, które znalazły się w umowach kredytowych, a nie finansowa pomoc dla klientów banków.

    Swój pomysł przedstawiła też prezydencka administracja. Chodzi o fundusz zadłużeniowy. Pomysł padł podczas spotkania Bronisława Komorowskiego oraz ministra finansów Mateusza Szczurka. Po tym spotkaniu prezydencki minister Olgierd Dziekoński podkreślił, że konieczne są systemowe rozwiązania, które ułatwią zadłużonym wakacje kredytowe.

    Szacuje się, że Polacy spłacają ponad pół miliona kredytów denominowanych we frankach szwajcarskich. W najbliższy piątek (13.02) odbędzie się kolejne spotkanie przedstawicieli banków z Komisją Nadzoru Finansowego.

    Komentarz eksperta

    redaktor naczelny Grupy Bankier.pl
    Pomożecie? Pomożemy!?

    Historia kredytów denominowanych zatoczyła kolejny raz koło. W tym miejscu można byłoby wkleić tekst "Kredyt walutowy: nie dziękuję!" i zakończyć komentarz. Ale sprawa kredytów walutowych, a raczej kredytów denominowanych i indeksowanych do waluty, nie skończyła się ani po roku 2002, ani też w 2006, gdy nadzór finansowy próbował wprowadzić rekomendację S zakazującą takich kredytów.

    W tamtym czasie skończyło się głośnym larum bankowców, klientów i polityków, którzy nie słuchając ekonomistów, nie godzili się na takie ograniczanie swobód Polaków. Dostęp do gry na foreksie całym swoim majątkiem już wtedy stał się synonimem wolności finansowej Polaków.

    Dzięki temu dopiero po ośmiu latach udało się wdrożyć zakaz udzielania kredytów w walucie innej niż się zarabia. I tak po 2009 roku, w 2015 roku mamy kolejny, ale pewnie nie ostatni, ogólnopolski test walutowy kredytobiorców i bankowców, ale także polityków.

    czytaj dalej... 

    Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Karol Tokarczyk/dj

    Źródło:IAR
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (78)

    dodaj komentarz
    ~MarekCHF
    Powiem tak, prezydent lub partia, która zajmie się i rozwiąże problem Frankowiczów (choć powinno się to nazywać problemem Banków i KNF) dostanie w wyborach nie 1 500 000 głosów ale co najmniej 2-3 razy tyle (czyli nawet 4,5mln) bo dochodzą rodzice, rodzeństwo a czasami i dzieci. Daje to przy frekwencji 40% z 81% uprawnionych - nawet Powiem tak, prezydent lub partia, która zajmie się i rozwiąże problem Frankowiczów (choć powinno się to nazywać problemem Banków i KNF) dostanie w wyborach nie 1 500 000 głosów ale co najmniej 2-3 razy tyle (czyli nawet 4,5mln) bo dochodzą rodzice, rodzeństwo a czasami i dzieci. Daje to przy frekwencji 40% z 81% uprawnionych - nawet 30%!!! Do dzieła, bo to rzesza ludzi potrzebujących pomocy z walką z bankami.
    ~max
    Może część ludzi by na to poszło, ale wiemy przecież jacy są politycy - tu ci dadzą, tam zabiorą. Rząd ma i tak związane ręce, poczytaj jak to się skończyło w latach 80 (google: "foreign currency loans affair"). Rząd musiał o tym wiedzieć, banki też - Kowalski nie do końca... Wg mnie frankowcy już dostali karę (za naiwność),Może część ludzi by na to poszło, ale wiemy przecież jacy są politycy - tu ci dadzą, tam zabiorą. Rząd ma i tak związane ręce, poczytaj jak to się skończyło w latach 80 (google: "foreign currency loans affair"). Rząd musiał o tym wiedzieć, banki też - Kowalski nie do końca... Wg mnie frankowcy już dostali karę (za naiwność), a banki (za pazerność) jeszcze nie i na tym należy się skupić. Załatać dziurę w budżecie z tych kar, albo dofinansować szkolnictwo (bez aluzji do wiedzy ekonomiczno-finansowej rodaków, bo kredyty "walutowe" i ich sprzedaż to była dobrze przeprowadzona akcja i ciężko było się nie dać zrobić w balona).
    ~MarekCHF
    Uważam, że różnicę trzeba podzielić na 3 tzn. banki, NBP i kredytobiorca. Niech Państwo nie udaje, że nie ma nic wspólnego z tym toksycznym produktem, który dopuściło na rynek dla swoich obywateli i jeszcze zachęcali do tych kredytów.
    ~Chojnak
    Mareczku, kto ci kazał kredyt denominowany w CHFach brać? Zachciało się domku pod miastem? Apartamenciku od dewelopera? NIE STAĆ CIĘ - NIE KUPUJ !!! Zawsze powtarzam wszystkim dookoła - jeżdżę Hondą CRV 2008 a mógłbym roczną BMW X6 - banki z klaśnięciem uszami dałyby mi kredyt na tą beemkę. Tylko wówczas wpędziłbym się w DŁUG. A Mareczku, kto ci kazał kredyt denominowany w CHFach brać? Zachciało się domku pod miastem? Apartamenciku od dewelopera? NIE STAĆ CIĘ - NIE KUPUJ !!! Zawsze powtarzam wszystkim dookoła - jeżdżę Hondą CRV 2008 a mógłbym roczną BMW X6 - banki z klaśnięciem uszami dałyby mi kredyt na tą beemkę. Tylko wówczas wpędziłbym się w DŁUG. A potem jęczał jak ty i oskarżał KNF, NBP, państwo, kościół i wszystkich dookoła - tylko generalnie nie siebie! Nie stać cię było? Wziąłeś kredyt? Teraz dźwigaj krzyż! Sam chciałeś. Szukasz winnego sytuacji? Spójrz w lustro! Nikt ci rewolweru go głowy nie przystawiał przy podpisywaniu umowy. Kraj mentalnych dzieci!!!
    ~rob odpowiada ~Chojnak
    Gratuluje zaradności i przedsiębiorczości. Nie każdy jednak taki jest, ale też ciężko i uczciwie pracuje, więc liczy na uczciwy kredyt. Sam nie zna się na finansach, więc idzie do banku gdzie doradca mówi mu "kredyt w CHF to dla pana najlepsze rozwiązanie!", a powinien "obecna sytuacja umożliwia z CHF jest anormalna Gratuluje zaradności i przedsiębiorczości. Nie każdy jednak taki jest, ale też ciężko i uczciwie pracuje, więc liczy na uczciwy kredyt. Sam nie zna się na finansach, więc idzie do banku gdzie doradca mówi mu "kredyt w CHF to dla pana najlepsze rozwiązanie!", a powinien "obecna sytuacja umożliwia z CHF jest anormalna i nie utrzyma się długo, więc w dłuższej perspektywie taki kredyt to duże ryzyko" - usłyszał to ktoś? Proszę nie wrzucaj wszystkich do jednego wora - nie wszyscy kupowali wille pod Warszawą. Ja mam mieszkanie 50m, z 30% wkładem własnym na który odkładałem 10 lat łapiąc się wszelkiej pracy w miejscowości z 20% bezrobociem. Ostatecznie jakoś się z bagna wygrzebałem i mogłem nawet brać kredyt PLN (przy 7-8% jakie wtedy były), ale odradzono mi i dałem się wyrolować - winny jestem jedynie niewiedzy i naiwności, ale czy mogłem wiedzieć o tym: google -> "foreign currency loans affair". Gdybym wiedział to bym nie brał w CHF, ale doradca miał obowiązek poinformować jak duże to ryzyko (rekomendacja "i" od KNF - szkoda, że po fakcie, a banki to zlały aneksem w 2009). Franka to ja zniosę i po 5zł, ale nie o to chodzi. Chodzi o przekręt jaki banki odwaliły do spółki z rządem i za to powinien ktoś beknąć, jednak tacy jak Ty zdają się tego nie dostrzegać, a skupiają się jedynie na jakiejś wyimaginowanej pomocy i "dopłatach".
    ~VoteNow
    Głosuj na projekt obywatelski restrukturyzacji kredytów w CHF.
    http://kupfranki.pl/networks/votings/poll.5494#details
    ~lelo
    Podnieść kwotę wolną od podatku
    ~Q-tas
    E tam po 3 złote.... Po 3 grosze!!
    Albo umorzyć w całości. I opłacić odszkodowanie za stres!

    Dzieciuchy z was jednak :)

    Powiązane: Życie z frankiem

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki