Sławomir Mentzen ogłosił, że jeśli zostanie wybrany na urząd prezydenta RP, to Polska stanie się przystanią dla branży kryptowalut. Wyraził też zdanie, że nasz kraj powinien utrzymywać strategiczne rezerwy bitcoina.


Sławomir Mentzen jako kandydat Konfederacji na prezydenta RP opowiedział się za reformą podatków dochodowych, a także ograniczeniem roli państwa w gospodarce za wyjątkiem strategicznych branż, jak produkcja zbrojeniowa. Ponadto uważa, że należy zderegulować produkcję energii, zlikwidować m.in. urzędy pracy, Pocztę Polską i Senat. Jednym z głośnych postulatów jest też przyjazne prawo dla branży kryptowalut. W poniedziałek, 18 listopada, poszedł o krok dalej.
Jak poinformował na platformie X: „Polska powinna utworzyć strategiczną rezerwę bitcoinów”. W dalszej części wpisu zadeklarował, że jeśli zostanie prezydentem Polski, nasz kraj stanie się kryptowalutową przystanią, z bardzo przyjaznymi regulacjami, niskimi podatkami oraz przychylnymi bankami i regulatorami”. Kończąc, dodał: „BTC to the Moon!”, co należy odczytywać jako wiarę w kolejne wzrosty pierwszej kryptowaluty.
Poland should create a Strategic Bitcoin Reserve.
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) November 17, 2024
If I become the President of Poland, our country will become a cryptocurrency haven, with very friendly regulations, low taxes, and a supportive approach from banks and regulators.
BTC to the Moon! pic.twitter.com/izKc4spkkV
Wpis pojawił się, kiedy kurs kryptowaluty jest notowana na historycznych szczytach z ceną wynoszącą ponad 90 tys. dolarów za jednego bitcoina. Wzrost napędziła wygrana Donalda Trumpa w wyborach prezydencjach w USA. Kandydat Republikanów w ostatniej kampanii przedstawiał się jako entuzjasta kryptowalut, choć kilka lat wcześniej mówił, że ich „wartość jest bardzo zmienna i opiera się na mglistych przesłankach”.
Drogą oficjalnego poparcia branży krypto chce podążać w swojej kampanii Sławomir Mentzen, który jednak wartość bitcoina dostrzegł wiele lat temu. Według oświadczenia majątkowego, poseł Mentzen deklaruje posiadanie 33,7 bitcoinów, których wartość to obecnie ponad 3,05 mln dolarów. Jak wspominał obecny kandydat na prezydenta, pierwszego bitcoina kupił jeszcze w 2013 roku, kiedy jego cena oscylowała wokół 600 dolarów.

Wpis na platformie X jest o tyle ciekawy, że proponuje utworzenie „strategicznej rezerwy bitcoina”. Do tego jednak konieczna jest większość w Sejmie by zmienić prawo, a nie wygrane wybory prezydenckie, bowiem w polskim prawodawstwie nie funkcjonuje tego typu rezerwa. Mamy jednak rezerwy dewizowe, którymi zarządza Narodowy Bank Polski. Na koniec października były one wycenione na 215,3 mld dolarów.
To może otworzyć dyskusję, czy bitcoin wpisuje się w jakimkolwiek stopniu w ramy obecnie obowiązującego prawa dewizowego. Według niego dewizami są papiery wartościowe i inne dokumenty pełniące funkcję środka płatniczego wystawione w walutach obcych. Mamy też pojęcie wartości dewizowych, którymi są zagraniczne środki płatnicze oraz złoto dewizowe i platyna dewizowa. NBP ogłasza bieżące kursy walut obcych oraz kursy innych wartości dewizowych, ale na pewno nie robi tego w odniesieniu do bitcoina.
Trudno uznać bitcoiny za dewizy w sensie prawnym, ale w praktyce pierwsza kryptowaluta może pełnić podobne funkcje w międzynarodowych transakcjach. Co prawda Salwador uznał bitcoina za oficjalną walutę, ale należy rozpatrywać to w kategorii wyjątku. Przy okazji Salwadoru według strony śledzącej państwowe zakupy bitcoina kraj ten posiada prawdopodobnie 6 100 bitcoinów, które są warte ponad 515,4 mln dolarów, a potencjalny zysk państwa z tytułu wcześniejszych zakupów to już 143,7 mln dolarów.
"Teraz kandyduję w wyborach na prezydenta Polski i proponuję, żeby Polska trzymała swoje rezerwy walutowe również w bitcoinach. Może to komuś teraz wydawać się abstrakcyjne, ale za kilka lat znowu się okaże, że to była zupełnie oczywista do podjęcia decyzja" - napisał Mentzen w kolejnym wpisie na X.
Gdy kandydowałem w wyborach na prezydenta Torunia w 2018 roku, proponowałem, żeby urzędy miejskie i szkoły kopały Bitcoina, przy okazji wykorzystując ciepło z koparek do ogrzewania tych budynków. Wtedy cena Bitcoina wynosiła około 7 tysięcy dolarów. Ludzie patrzyli na mnie jak na…
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) November 18, 2024
Sam Mentzen temat kryptowalut umieścił wśród 20 postulatów swojej kampanii wyborczej. Punkt 19. jego programu wyborczego to „Uwolnienie kryptowalut”. Pisze w nim, że kryptowaluty są w Polsce zwalczane, ponieważ państwo nie jest w stanie ich kontrolować. „W rezultacie firmy próbujące działać w tej nowoczesnej branży musiały się zamknąć albo wynieść z Polski” – czytamy.
„Będę dążył do uwolnienia obrotu kryptowalutami, a także doprowadzę do tego, aby Polska miała najprzyjaźniejsze kryptowalutom prawo w całej Unii Europejskiej, dzięki czemu staniemy się europejskim hubem dla firm z tej branży” – obiecuje Sławomir Menzten. Branżowe międzynarodowe portale już dostrzegły deklarację Mentzena, porównując jego entuzjazm do tego, który prezentował Nayib Bukele, prezydent wspomnianego Salwadoru.
JUST IN: 🇵🇱 Polish presidential candidate Sławomir Mentzen pledges to adopt a strategic #Bitcoin reserve if elected. pic.twitter.com/p90NDnbzQb
— Bitcoin Magazine (@BitcoinMagazine) November 17, 2024































































