REKLAMA

Polski sektor IT coraz mniej konkurencyjny. Wyprzedziła nas Estonia

2022-07-01 06:35, akt.2022-07-01 08:07
publikacja
2022-07-01 06:35
aktualizacja
2022-07-01 08:07
Polski sektor IT coraz mniej konkurencyjny. Wyprzedziła nas Estonia
Polski sektor IT coraz mniej konkurencyjny. Wyprzedziła nas Estonia
fot. Rawpixel.com / / Shutterstock

- Polska jest największą gospodarką w Europie Środkowo-Wschodniej, więc tutejszy sektor IT wielkościowo jest też największym w regionie. Niestety konkurencyjność tego sektora zaczyna powoli spadać - mówi Andrew Wrobel, założyciel  i partner think-tanku Emerging Europe. W jego tegorocznym rankingu „Future of IT 2022” Polska spadła z pozycji lidera na drugie miejsce, ustępując Estonii.

Coraz większymi konkurentami dla tutejszego rynku IT są też Rumunia Bułgaria, które dysponują dużym zasobem talentów. Polska wciąż ma jednak szansę pozostać liderem, o ile otworzy się na kadry spoza regionu CEE.

- Sektor IT w regionie Europy Środkowo-Wschodniej cały czas się wzmacnia. Przewidujemy, że już w tym roku będziemy mieć w tej branży 2,3 mln specjalistów. To jest ogromna rzesza i mało który region może z nami pod tym względem konkurować. Natomiast wzrastają również koszty, bo przeciętne wynagrodzenie w sektorze IT w Europie Środkowo-Wschodniej to jest już 200 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. W porównaniu do krajów zachodnich wcale nie jest on dużo tańszy. Natomiast nasz region zdecydowanie wygrywa jakością przy tej cenie, którą oferuje - mówi agencji Newseria Biznes Andrew Wrobel.

Polska jest jednym z liderów na rynku IT w Europie Środkowo-Wschodniej. Jak wynika z raportu opublikowanego przez Emerging Europe („Future of IT 2022”), w całym sektorze teleinformatycznym jest zatrudnionych blisko 445,8 tys. pracowników, co stanowi 2,7 proc. ogólnej puli zatrudnienia. W latach 2016-2022 wynagrodzenia w tym sektorze wzrosły z nieco ponad 1,6 tys. do 2,25 tys. euro obecnie. Z kolei polski eksport ICT wzrósł w tym czasie z 4,8 mld do 8,2 mld euro. Jednym z najmocniejszych segmentów tej branży są gry. Firmy takie jak CD Projekt czy 11 bit studios ostatnimi laty z powodzeniem wypromowały polską markę na rynkach zagranicznych.

- Polska jest największą gospodarką w Europie Środkowo-Wschodniej, w związku z czym tutejszy sektor IT wielkościowo jest też największy w regionie. Nawet Ukraina ze swoim ogromnym sektorem IT - tu mówimy o danych sprzed wojny - nie jest aż tak duża jak Polska, gdzie pracuje prawie pół miliona specjalistów - mówi założyciel i partner Emerging Europe.

Raport Emerging Europe pokazuje, że Polska dzięki członkostwu w UE awansowała ostatnimi laty z pozycji jednego z najbiedniejszych krajów Europy do miana jednego z najszybciej rozwijających się (w latach 2000-2022 wzrost polskiego PKB wyniósł 220 proc.). Jej mocną stroną jest też rozwinięty ekosystem start-upowy i rosnąca liczba inwestycji venture capital. Przykładowo według danych PFR Ventures w 2020 roku Polska odnotowała 70-proc. wzrost tego typu finansowania przedsięwzięć start-upowych (do 477 mln euro) i obok Estonii jest w tej chwili jedną z największych „wylęgarni” młodych, innowacyjnych spółek. Z kolei pod względem liczby studentów na kierunkach ICT w 2020 roku ustępowała tylko Ukrainie.

Ta duża pula dostępnych talentów i silna gospodarka niwelują nawet negatywy, takie jak stosunkowo wysokie podatki i złożoność otoczenia dla biznesu, w którym często prawo zmienia się tak szybko, że firmy nie mają czasu na przystosowanie.

- Niestety konkurencyjność tego sektora zaczyna powoli spadać. W ubiegłym roku w raporcie „Future of IT” przygotowywanym przez Emerging Europe Polska zajęła pierwsze miejsce w regionie. W tegorocznej edycji była już na drugiej pozycji. I co prawda jej punktacja spadła tylko o 0,3 punktu procentowego, ale w tym samym czasie Estonia zwiększyła swoją konkurencyjność o 6 punktów - mówi współautor raportu. - Liczba specjalistów, sięgająca pół miliona, pomaga Polsce plasować się w czołówce. Natomiast w kwestiach takich jak prowadzenie biznesu czy infrastruktura Estonia wypada lepiej. Tamtejsze środowisko biznesowe jest zdecydowanie lepsze niż w Polsce. W Estonii jest też największy udział pracowników sektora IT na każde 100 tys. mieszkańców.

Jak wskazuje, Estonia czy Ukraina z dużym zasobem talentów i prężnie rozwijającym się sektorem IT, który kontynuuje działalność pomimo wojny, nie są jednak jedynymi konkurentami dla Polski.

- W państwach takich jak Rumunia czy Bułgaria zasób talentów jest większy niż w pozostałych mikrokrajach naszego regionu, więc one z pewnością będą coraz bardziej konkurować z Polską - prognozuje Andrew Wrobel. - Polska wciąż ma jednak szansę stać się bardziej konkurencyjna, np. otwierając się na talenty spoza regionu. Mam tu na myśli m.in. Indie czy kraje afrykańskie, które w tej chwili - choć nie wszyscy o tym wiedzą - bardzo szybko rozwijają się w sektorze IT i próbują sprzedawać swoje usługi do krajów zachodnich. Polska może pomagać tym regionom, a przy okazji, ze względu na wyższą konkurencyjność płacową - bo wynagrodzenia w tamtych krajach są znacznie niższe - może wzmocnić swoją konkurencyjność. 

Źródło:
Tematy
Czy to dobry moment na inwestowanie?

Czy to dobry moment na inwestowanie?

Komentarze (19)

dodaj komentarz
glos_rozsadku
Polska przed przystapieniem do UE rozwijala die szybciej, wiec propaganda jest twierdzenie ze mamy wysokie pkb dzieki UE. Skolonizowali nas.
bonkier
Masz jakiekolwiek dowody na poparcie swoich słów?
piotr76
Tak się rozwijała, że po 2004 roku miliony młodych sp***o na zachód z tego "raju".
zoomek
Po prostu Polacy zakładają firmy w Estonii ze względów podatkowych.
jpelerj
Ale PL ma szansę wykorzystać niszę, jaką będzie programowanie do informatyzacji KK, w tym spowiedź komputerowa, generatory pokuty i młynki modlitewne. Zapotrzebowanie w kraju PIS będzie duże.
bonkier
Jako katolik, przeciwnik pisu i człowiek z branży IT muszę stwierdzić, że dawno większych głupot nie czytałem :)
weisschwartz
Bzdura z tą Rumunią i Bułgarią. Poza dużymi miastami, gdzie rynek developerów jest wysycony ciężko o kandydatów, gdyż obszary poza stolicami czy ClujNapoca są mocno wiejskie, ludzie są niewykształceni i brakuje kandydatów. A Estonia? Cały ich workforce wciąga jedną dziurką w nosie zapewne skandynawia. Jest i będzie shortage talentów,Bzdura z tą Rumunią i Bułgarią. Poza dużymi miastami, gdzie rynek developerów jest wysycony ciężko o kandydatów, gdyż obszary poza stolicami czy ClujNapoca są mocno wiejskie, ludzie są niewykształceni i brakuje kandydatów. A Estonia? Cały ich workforce wciąga jedną dziurką w nosie zapewne skandynawia. Jest i będzie shortage talentów, ludzie po bootcampach tego nie załatwią.
jpelerj
Rozumiem, że w PL obszary poza stolicami i dużymi miastami nie są wiejskie, ludzie są wykształceni i każda podlubelska czy podkarpacka wieś oferuje mnóstwo kandydatów. Nie wiedziałem ;-(.
komodowaran odpowiada jpelerj
sprawdz odsetek pismiennictwa i ludzi po podstawowce w takiej Rumunii poza obszarami zurbanizowanymi. W PL nie brakuje inżynierów na remote, którzy mieszkają w domach na wsi, wędzą szynkę, kiszą ogóry i kodzą CRUDy. Po prostu Polska jest wciąż mooocno do przodu i ilością wykształconych i kształcących się ludzi.

Powiązane: Zarobki w IT

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki