REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska największym beneficjentem UE. Niemcy dalej największym płatnikiem

2024-08-14 00:28
publikacja
2024-08-14 00:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Niemcy pozostają zdecydowanie największym płatnikiem netto do Unii Europejskiej. W 2023 r. wpłaciły do unijnej puli o 17,4 mld euro więcej niż z niej otrzymały. Największym beneficjentem jest Polska, Rumunia i Węgry – wynika z badania Instytutu Niemieckiej Gospodarki w Kolonii.

Polska największym beneficjentem UE. Niemcy dalej największym płatnikiem
Polska największym beneficjentem UE. Niemcy dalej największym płatnikiem
fot. Patrik Österberg / /  ddp images / Forum

Według autorki badania i ekonomistki Saminy Sultan „wkład netto Niemiec do UE jest prawie dwukrotnie wyższy niż wkład Francuzów, którzy zajmują drugie miejsce”. Zgodnie z opublikowanym w poniedziałek raportem Instytutu, który cytuje portal niemieckiego tygodnika „Spiegel”, Niemcy pozostają największym płatnikiem netto – w 2023 roku wpłaciły o 17,4 mld euro więcej niż otrzymały. Z kolei Francja wpłaciła ok. 9 mld euro więcej niż uzyskała.

W raporcie wskazano, że największym beneficjentem unijnych środków jest Polska. Kraj ten – jak podkreślono – w 2023 r. otrzymał ok. 8 mld euro więcej niż wpłacił. Za Polską uplasowała się Rumunia (6 mld euro więcej) i Węgry (4,6 mld euro).

Badanie Instytutu Niemieckiej Gospodarki wykazało, że wkład netto Niemiec w 2023 r. spadł w porównaniu do roku wcześniejszego – ze względu na słabszą sytuację niemieckiej gospodarki. „W 2024 r. Niemcy prawdopodobnie mniej wpłacą, ponieważ nie mają oznak ożywienia gospodarczego” – zaznaczono. Dodano przy tym, że podczas gdy wkład Niemiec maleje, wzrasta on od Hiszpanii i Portugalii. „Tym samym ciężar finansowy przesuwa się” – oceniono w raporcie.

Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)

Wakacje na giełdzie

ipa/wr/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Tematy

Komentarze (28)

dodaj komentarz
jeremyi2
po pierwsze warto przedstawiać te dane "per capita " i uwzględnić wielkość danego kraju (populacja), bo inaczej dowiemy się że Polska (ca. 37 milionów obywateli) dostaje dużo więcej niż ca. 2,8 milionowa Litwa. Nawet podana tu Rumunia dostaje netto 6 mld euro przy 19 milionach obywateli czyli prawie o połowę mniejszy kraj.po pierwsze warto przedstawiać te dane "per capita " i uwzględnić wielkość danego kraju (populacja), bo inaczej dowiemy się że Polska (ca. 37 milionów obywateli) dostaje dużo więcej niż ca. 2,8 milionowa Litwa. Nawet podana tu Rumunia dostaje netto 6 mld euro przy 19 milionach obywateli czyli prawie o połowę mniejszy kraj. MY mając 8 mld - per capita bylibyśmy za Rumunią. To samo dotyczy płatników netto. Trudno zestawiać kilkumilionowe państewka z Niemcami (prawie 84 milionów obywateli). Wówczas okaże się że ani my nie jesteśmy największym beneficjentem ani Niemcy największym płatnikiem. I są takie statystyki, które to ukazują. Tak samo jak modele i statystyki, które nie tylko wyliczają "na głowę" ile bycie płatnikiem netto kosztuje przeciętnego np. Niemca, ale zestawiają to z benefitami wynikającymi np. z wspólnego rynku, i tu dla przykładu - kontrybucje netto Niemiec w 2014 roku to około 20 mld euro przy....prawie 120 mld euro wpływających do niemieckiej kasy tylko z uwagi na bycie częścią "wspólnego rynku". Są modele które to wyliczają. Kolejna sprawa to fakt że owe fundusze euro dla Polski od 2004 stanowią średnio ok 1-2 % polskiego PKB rocznie. Dzisiaj wydatki tylko na jeden sektor - służbę zdrowia to ok. 7-8 % PKB. Jeden sektor. Piszę o tym bo 20 lat mieszkałem w Niemczech i tam Niemcy kochali wręcz ową jednostronna propagandę, jak to oni "ratują" innych, i "bezinteresownie" "rozdają" pieniążki, często tonem, jakby te pieniądze stanowiły 80% polskiego PKB. Wiedza przeciętnego niemca w kwestii ich własnych benefitów była znikoma - ale ukierunkowana propaganda na przedstawianie Niemiec w tym kraju jako klubu bezinteresownych ekscentryków ratujących świat to świetne lekarstwo na stworzenie nowego poczucia wartości i obrazu niemca w Europie po katastrofie wizerunkowej wynikającej z 2 wojny światowej. No i ta dobroczynność i rozdawanie największej ale to największej kasy ma również niejako dawać prawo do moralizowania reszty.
innowierca
rzeczywiscie bez zestawienia z wielkoscia populacji taka publikacja kto dal wiecej niewiele
wyjasnia. Podaje tylko liczbe krzyczac oni daja "najwiecej". To podobnie jak kilka lat temu analityk stwierdzil, ze Polacy kupili w ktoryms roku najwiecej aut w regionie, wiecej od Czechow, i Litwinow :) To by mialo sens gdyby
rzeczywiscie bez zestawienia z wielkoscia populacji taka publikacja kto dal wiecej niewiele
wyjasnia. Podaje tylko liczbe krzyczac oni daja "najwiecej". To podobnie jak kilka lat temu analityk stwierdzil, ze Polacy kupili w ktoryms roku najwiecej aut w regionie, wiecej od Czechow, i Litwinow :) To by mialo sens gdyby podal ilosc zakupionych nowych aut, na kazde 100 tys mieszkancow.
gcisoallse
A koszty ETS (za prawa do emisji CO2) to są w tych wyliczeniach uwzględnione? Polska jest tutaj największym płatnikiem netto (za 2022 r. to było EUR 7,3 mld) a będzie jeszcze więcej. Dzięki polityce klimatycznej UE bardzo szybko stajemy się płatnikiem netto (może już teraz jesteśmy). Przy czym ta polityka nikomu nie jest potrzebna A koszty ETS (za prawa do emisji CO2) to są w tych wyliczeniach uwzględnione? Polska jest tutaj największym płatnikiem netto (za 2022 r. to było EUR 7,3 mld) a będzie jeszcze więcej. Dzięki polityce klimatycznej UE bardzo szybko stajemy się płatnikiem netto (może już teraz jesteśmy). Przy czym ta polityka nikomu nie jest potrzebna bo UE to tylko 7% emisji CO2 a Chiny, Indie, Afryka, Ameryka się tym nie przejmują i dalej emitują, ciesząc się z głupoty Brukseli.
jarekzbyszek
Opłaty za prawa emisji CO2 idą do polskiego budżetu. Coś nie ogarniasz?
gcisoallse odpowiada jarekzbyszek
Tylko część idzie do polskiego budżetu- te EUR 7,3 mld to pieniądze jakie fizycznie wypłynęły z Polski tylko w 2022 r. tj. zapłacone za prawa do emisji jakie musieliśmy zakupić za granicą (czyli w praktyce pieniądze jakie poszły z Polski do Niemiec tylko za 2022r.). A ceny za prawa do emisji będą wzrastać co roku i to tylko część Tylko część idzie do polskiego budżetu- te EUR 7,3 mld to pieniądze jakie fizycznie wypłynęły z Polski tylko w 2022 r. tj. zapłacone za prawa do emisji jakie musieliśmy zakupić za granicą (czyli w praktyce pieniądze jakie poszły z Polski do Niemiec tylko za 2022r.). A ceny za prawa do emisji będą wzrastać co roku i to tylko część kosztu bo wyższy koszt energii zabija konkurencyjność polskiej gospodarki i ogranicza nam eksport oraz zwiększa inflacje. Czyli ogólny koszt dla całej gospodarki Polski jest znacznie wyższy. I wszystko dlatego, że lewaccy fantaści z Brukseli wymyśliło, że będą "ratować klimat". Ku wielkiej uciesze konkurentów z Chin, Indii, Afryki i Ameryki.
innowierca
moze Niemcy sa i najwiekszym platnikiem(nie bez celu), ale rowniez najwiekszym beneficjentem tej organizacji, dzialajacej pod ich dyktando. Chocby cla nalozone na chinskie elektryki, w celu ochrony niemieckich producentow aut. Tylko jeden przyklad.
mesten
Bzdury piszesz, żaden nimiecki producen nie chciał ceł, wręcz przeciwnie byli przeciwko.
innowierca odpowiada mesten
no tak, tak powiedzieli, a nam tak napisali. Tak nie lobbowali za tym zapewne za zamknietymi drzwiami, jak nasze banki z deweloperami i z rzadem w sprawie bezpiecznego kredytu i kazdego innego dofinansowania. Oficjalnie wielu tez jest przeciwko :)
jaroslawzbigniew
Największym beneficjentem UE jest prawica i nigdy się do tego nie przyzna.
sterl
A zostaje coś po odliczeniu pomocy dla U?

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki