Na koniec 2017 r. Polska posiadała amerykańskie obligacje skarbowe o wartości 40 mld dol., co plasowało nas na 27. miejscu na świecie.
W ciągu roku wartość amerykańskich obligacji w polskim portfelu zwiększyła się o 5,7 mld dol. W efekcie po raz pierwszy w historii sięgnęła 40 mld dol. - wynika z danych Departamentu Skarbu USA.
Amerykańskie rządowe papiery wartościowe stanowią główny składnik polskich aktywów rezerwowych. Udział aktywów dolarowych w polskich rezerwach walutowych wzrósł z 39% na koniec 2015 r. do 47% rok później. Był to m.in. efekt decyzji NBP o zwiększeniu zaangażowania w "zielonego". Natomiast w 2017 r. dolar wyraźnie słabł zarówno wobec euro, jak i złotego, co miało za pewne wpływ na wzrost wartości amerykańskich obligacji w rękach Polski. Na koniec ubiegłego roku polska "armia walutowa" miała równowartość 113,3 mld dol. i należała do 25 największych na świecie.
Największym zagranicznym wierzycielem USA pozostały Chiny (1184,9 mld dol.), kolejna była Japonia (1061,5 mld dol.), a podium uzupełniła Irlandia (326,5 mld dol.). W ubiegłym roku Chińczycy zwiększyli zaangażowanie w amerykańskie obligacje aż o 126,5 mld dol. - najwięcej od 2010 r. Wciąż czekamy na dane za styczeń. To właśnie w zeszłym miesiącu pojawiły się plotki, jakoby Pekin miał ograniczyć lub całkowicie wstrzymać zakup obligacji USA. Chiny co prawda szybko je zdementował, ale sytuacji warto się przyglądać, bo ma ogromne znaczenie dla globalnej gospodarki.
Warto też podkreślić, że zagranica ma niewielką część ogromnego zadłużenia USA. Dług publiczny Wuja Sama przekroczył w 2017 r. 20 bln dol. W rękach zagranicznych inwestorów znajdowało się raptem 6,31 bln dol. (o ponad 300 mld dol. więcej niż na koniec 2016 r.), czyli niecała jedna trzecia. Ponad dwie trzecie pozostawały w posiadaniu krajowych instytucji publicznych oraz inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych.
MKa


























































