Krążące w sieci nagrania przedstawiające rzekomo polskich żołnierzy krytykujących Ukrainę zostały wygenerowane przez sztuczną inteligencję. NASK oraz Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji ostrzega, że fałszywe treści mogą mieć związek z rosyjskimi działaniami wpływu.


W ostatnich dniach w sieci pojawiły się nagrania rzekomo polskich żołnierzy krytykujących Ukrainę, Unię Europejską oraz polski rząd. Ostrzegło przed tym we wtorek m.in. Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji w swoim wpisie na X.
Podkreślono, że na YouTube, TikToku, Facebooku i Instagramie rozpowszechniane były wygenerowane przez sztuczną inteligencję klipy wideo w formie „wywiadów”, w których żołnierze mieli krytykować Ukraińców. Mężczyźni na nagraniach komentowali rzeź wołyńską, a także mówili o rzekomo wzrastającej przestępczości w Polsce spowodowanej przez uchodźców.
Z kolei analiza NASK ujawniła elementy mogące sugerować związek operacji z rosyjskimi działaniami wpływu. Chodzi m.in. o kalki językowe, przypadkowe użycie cyrylicy czy umundurowanie „polskich żołnierzy”, które jest charakterystyczne dla Rosji i Białorusi.
O rosyjskich działaniach może świadczyć również fakt, że wygenerowani żołnierze często używali określenia „Saszki” czy „Szoszończyki” na Ukraińców. W materiałach pojawiały się również takie twierdzenia jak „facety ze Straży Granicznej”.

Activity from anonymous accounts continues in Polish segment of social media, using AI to create videos that discredit Ukrainians and undermine support for Ukraine.
— Center for Countering Disinformation (@CforCD) July 21, 2026
To maximize reach, AI-generated videos containing previously debunked disinformation are being widely circulated. pic.twitter.com/SPwGcTCvD9
Nieprawdziwi żołnierze mieli również straszyć rzekomym napływem imigrantów do Polski, a także używać stwierdzeń takich jak „brukselskie bzdury”. Choć niektóre konta zostały już usunięte, to portal Konkret24 zauważył, że jeden z profili na YouTube zdążył opublikować ponad 50 takich nagrań. To najpopularniejsze zgromadziło niemal 300 tys. wyświetleń.
To nie pierwszy przypadek, w którym wygenerowani przez AI żołnierze byli wykorzystywani do dezinformacji. W październiku ub. roku sieć obiegło nagranie, w którym polscy żołnierze mieli rzekomo nawoływać do zajęcia Lwowa. Jak opisywało wówczas na swojej stronie TVP Info nagranie zostało wygenerowane przez AI, o czym świadczył widoczny znak wodny modelu sztucznej inteligencji „Veo”.
Z kolei miesiąc później, na platformach społecznościowych pojawiło się nagranie przedstawiające płaczącego 23-latka, który został jakoby zmobilizowany do ukraińskiego wojska. O tym, że nagranie zostało wygenerowane przez AI świadczyły m.in. różnice w umundurowaniu mężczyzny. (PAP)
wm/ bst/
































































