To nie tylko zmiana ekonomiczna, ale także psychologiczna. Podobnie jak dla Czechów czy Węgrów odnośnikiem była niegdyś niemiecka marka, tak dla nas wyznacznikiem wartości był amerykański dolar. Tymczasem od kilku miesięcy Polacy podają ceny sprzedawanych mieszkań czy ceny najmu w euro, chcąc zniwelować straty wynikłe z wahań kursu amerykańskiej waluty.
Europejska waluta wypiera dolara również z transakcji bankowych i naszych kont oszczędnościowych. W tej walucie prowadzonych jest aż 80% rachunków walutowych w polskich bankach. Dolary nie sa już korzystną lokatą oszczędności ze względu na spore wahanie kursu, ale także z powodu niskiego oprocentowania takich depozytów, które nie pokrywa nawet inflacji w USA. Również 80% transakcji w kantorach zawierana jest euro.
K.D.
Źródło: Rzeczpospolita

































































