Po rekordowym październiku, listopad był kolejnym miesiącem, gdy obligacje oszczędnościowe Skarbu Państwa cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem. Różnicę zrobiły papiery trzymiesięczne, czyli rządowa odpowiedź na tradycyjne lokaty bankowe, ale bohaterem były "czterolatki" umożliwiające ucieczkę przed inflacją.


W ubiegłym miesiącu nabywcy indywidualni wydali na obligacje skarbowe 755,8 mln zł, co było drugim najwyższym wynikiem w tym roku.
Za ponadprzeciętnym odczytem stoi przede wszystkim duża popularność papierów trzymiesięcznych. Ministerstwo Finansów wprowadziło je do oferty w październiku, oferując oprocentowanie wynoszące 1,5 proc. w skali roku (od czego trzeba jeszcze odliczyć podatek Belki), co okazało się strzałem w dziesiątkę. Mimo że na zakupie papierów inwestor realnie traci, ponieważ inflacja sięgnęła 2,5 proc., to nabywcy ulokowali w nich aż 313,5 mln zł w październiku i 179,1 mln zł w ubiegłym miesiącu. Przyczyn można szukać m.in. w niesatysfakcjonującej ofercie lokat bankowych.
Obligacje trzymiesięczne nie są jednak jedynym bohaterem listopadowej oferty. Największym zainteresowaniem cieszyły się "czterolatki" (32,6 proc. sprzedaży, 246,1 mln zł), nieznacznie wyprzedzając "dwulatki" (31,1 proc., 235 mln zł). Papiery o dwuletnim terminie zapadalności mają stałe oprocentowanie, wynoszące w obecnej ofercie 2,1 proc. rocznie, natomiast czteroletnie są indeksowane o inflację - gwarantują zysk powyżej inflacji.
Zobacz także
Sprzedaż "czterolatek" była większa dopiero trzeci raz - poprzednio taka sytuacja miała miejsce w marcu i kwietniu, gdy poznaliśmy wysokie odczyty inflacji. W listopadzie inflacja wzrosła z kolei do 2,5 proc., osiągając cel inflacyjny NBP. Mimo to, prezes Adam Glapiński wciąż twierdzi, że stopy procentowe powinny pozostać bez zmian do końca 2018 r..

W całym roku obserwujemy zresztą wyraźny wzrost popularności papierów o najkrótszym terminie zapadalności z tych opartych o inflację - ponad 200 mln zł w obligacjach czteroletnich ulokowano w marcu, kwietniu, maju, sierpniu, październiku (rekordowe 258,4 mln zł) i przed miesiącem.
2017 rok jest również rekordowy pod względem całkowitej wartości sprzedaży obligacji skarbowych - po 11 miesiącach przekroczyła ona już 6,16 mld zł. Ubiegły rok zamknięto na poziomie 4,63 mld zł.
Ostatnio do kupowania obligacji skarbowych przekonywał premier Mateusz Morawiecki, mówiąc że lokowanie oszczędności w obligacjach "to najpewniejsza inwestycja na świecie".
Maciej Kalwasiński




























































