REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polacy uciekają przed inflacją i marną ofertą banków w obligacje skarbowe

2017-12-15 11:00
publikacja
2017-12-15 11:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Po rekordowym październiku, listopad był kolejnym miesiącem, gdy obligacje oszczędnościowe Skarbu Państwa cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem. Różnicę zrobiły papiery trzymiesięczne, czyli rządowa odpowiedź na tradycyjne lokaty bankowe, ale bohaterem były "czterolatki" umożliwiające ucieczkę przed inflacją.

Polacy uciekają przed inflacją i marną ofertą banków w obligacje skarbowe
Polacy uciekają przed inflacją i marną ofertą banków w obligacje skarbowe
/ YAY Foto

W ubiegłym miesiącu nabywcy indywidualni wydali na obligacje skarbowe 755,8 mln zł, co było drugim najwyższym wynikiem w tym roku.

Za ponadprzeciętnym odczytem stoi przede wszystkim duża popularność papierów trzymiesięcznych. Ministerstwo Finansów wprowadziło je do oferty w październiku, oferując oprocentowanie wynoszące 1,5 proc. w skali roku (od czego trzeba jeszcze odliczyć podatek Belki), co okazało się strzałem w dziesiątkę. Mimo że na zakupie papierów inwestor realnie traci, ponieważ inflacja sięgnęła 2,5 proc., to nabywcy ulokowali w nich aż 313,5 mln zł w październiku i 179,1 mln zł w ubiegłym miesiącu. Przyczyn można szukać m.in. w niesatysfakcjonującej ofercie lokat bankowych.

fot. / / Ministerstwo Finansów

Obligacje trzymiesięczne nie są jednak jedynym bohaterem listopadowej oferty. Największym zainteresowaniem cieszyły się "czterolatki" (32,6 proc. sprzedaży, 246,1 mln zł), nieznacznie wyprzedzając "dwulatki" (31,1 proc., 235 mln zł). Papiery o dwuletnim terminie zapadalności mają stałe oprocentowanie, wynoszące w obecnej ofercie 2,1 proc. rocznie, natomiast czteroletnie są indeksowane o inflację - gwarantują zysk powyżej inflacji.  

Sprzedaż "czterolatek" była większa dopiero trzeci raz - poprzednio taka sytuacja miała miejsce w marcu i kwietniu, gdy poznaliśmy wysokie odczyty inflacji. W listopadzie inflacja wzrosła z kolei do 2,5 proc., osiągając cel inflacyjny NBP. Mimo to, prezes Adam Glapiński wciąż twierdzi, że stopy procentowe powinny pozostać bez zmian do końca 2018 r..

Wakacje na giełdzie
fot. / / Bankier.pl

W całym roku obserwujemy zresztą wyraźny wzrost popularności papierów o najkrótszym terminie zapadalności z tych opartych o inflację - ponad 200 mln zł w obligacjach czteroletnich ulokowano w marcu, kwietniu, maju, sierpniu, październiku (rekordowe 258,4 mln zł) i przed miesiącem.

2017 rok jest również rekordowy pod względem całkowitej wartości sprzedaży obligacji skarbowych - po 11 miesiącach przekroczyła ona już 6,16 mld zł. Ubiegły rok zamknięto na poziomie 4,63 mld zł.

Ostatnio do kupowania obligacji skarbowych przekonywał premier Mateusz Morawiecki, mówiąc że lokowanie oszczędności w obligacjach "to najpewniejsza inwestycja na świecie".

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
trup_w_szafie
Oprocentowanie proponowane przy obligacjach niskie. W bankach można znaleźć lepszy procent. Jednak dawniej sprzedaż obligacji była dużo niższa i proponowany procent też dużo niższy, więc chociaż widać że coś się zaczyna dziać. I pomału obligacje stając się coraz bardziej atrakcyjne powalczą z ofertami banków. Winę upatruję tu bardziej Oprocentowanie proponowane przy obligacjach niskie. W bankach można znaleźć lepszy procent. Jednak dawniej sprzedaż obligacji była dużo niższa i proponowany procent też dużo niższy, więc chociaż widać że coś się zaczyna dziać. I pomału obligacje stając się coraz bardziej atrakcyjne powalczą z ofertami banków. Winę upatruję tu bardziej w ofertach banków. Dawniej przy podobnej inflacji oferty lokat było dużo korzystniejsze. Dzisiaj widać, że banki odbijają sobie na lokatach które wynoszą średnio tyle co inflacja. Wszystko sprowadza się do stwierdzenia, że nie warto trzymać oszczędności na lokacie / koncie oszczędnościowym jeśli myślimy o pomnażaniu. Ba, nawet utrzymanie wartości pieniądze zdaje się trudne, więc de facto złotówek mamy więcej a warte są i tak mniej niż wcześniej.
kzabor
Właśnie przejrzałem ofertę banku, gdzie jeszcze tydzień temu zakładałem lokaty na 2,78. Teraz maks to 2,4. Widać, że niedługo oferty banków będą gorsze, niż obligację. A inflacja już 2,5. Jedyne co mnie jeszcze dziwi to siła złotówki, a może to słabość Euro?
trooper
oprocentowanie lokat nie zależy od inflacji a od stóp procentowych. Wiń narodowy bank polski (bezpośrednio) i rząd PIS, który to na NBP wymusza niskie stopy
erdwa odpowiada trooper
Ze co? Nie ma ludzi którzy się biją o pieniadze? Ludzie nei chcą kredytów skoro państwo daje pińcet za pięknę oczy. Po co mają brać kredyty? nawet obroty Totalizatora Sportowego damatycznie spadają. Po co grać o jakieś grosze które są do wygrania poza głównymi nagrodami, skoro 500+ rocznie da tyle co wygrana 5x6 w lotto?
każdy
Ze co? Nie ma ludzi którzy się biją o pieniadze? Ludzie nei chcą kredytów skoro państwo daje pińcet za pięknę oczy. Po co mają brać kredyty? nawet obroty Totalizatora Sportowego damatycznie spadają. Po co grać o jakieś grosze które są do wygrania poza głównymi nagrodami, skoro 500+ rocznie da tyle co wygrana 5x6 w lotto?
każdy chce pieniadze i każdy bedzie się o nie bił, ale dziś nie trzeba tyle pożyczać skoro do firm kasa płynie z UE a do portfeli Polaków z rządu - czyli z naszych kieszeni :-) Dramat bedzie po 2020r jak kasy z UE zabraknie a poziom oszczędności Polaków bedzie najniższy w historii. A to wtedy będzie potrzebna kasa na depozytach w bankach. I to wtedy zacznie się rajd na stopach procntowych jak w nowym budżecie będziemy ukarani lub nawet zostaną wstrzymane unijne dotacje a firmy będą musiał więcej pożyczac bezpośrednio z banków.
erdwa
Polacy inwestują w obligacje kraju , który już raz znacjonalizował ich aktywa w OFE. Ja spokojnie jestem w stanie sobie wyobrazić sytuację w której rząd po 4 latach mówi swoim obywatelom że co prawda mieliście obligacje, ale przyszedł kryzys i trzeba z czegoś dziury połatac, górnikom przywileje wypłacić, paśc 40-letnich mundurowych Polacy inwestują w obligacje kraju , który już raz znacjonalizował ich aktywa w OFE. Ja spokojnie jestem w stanie sobie wyobrazić sytuację w której rząd po 4 latach mówi swoim obywatelom że co prawda mieliście obligacje, ale przyszedł kryzys i trzeba z czegoś dziury połatac, górnikom przywileje wypłacić, paśc 40-letnich mundurowych emerytów i w związku z tym krajowe obligacje własnych obywateli się umorzy a w zamian dopisze się je do rachunku w ZUS. Po kolejnych 4 latach oszczędzajacy dowie się ze ZUS się nei domyka i wprowadza się emerytury obywatelskie. I szluss... Tak można wyjśc na układach z takim państwem.
Morawiecki najwidoczniej nie ukrywa że chce pozyskiwac kapitał z oszczędności obywateli a Glapiński utrzymując niskie stopy chce aby to właśnie stamtąd płynął ten kapitał z depozytów do rządowego garnuszka. A w dodatku oprocentowanie tych obligacji jest żenujace .
mhm
Równie dobrze mogą wprowadzić podatek od oszczędności ulokowanych w bankach (od kapitału, a nie tylko od odsetek, jak Belki), unieważnić banknoty o najwyższych nominałach i zakazać posiadania walut obcych i złota skupując je w okresie przejściowym (oczywiście po ustalonym przez siebie kursie)... I szluss... Aha, no i jeszcze podatek Równie dobrze mogą wprowadzić podatek od oszczędności ulokowanych w bankach (od kapitału, a nie tylko od odsetek, jak Belki), unieważnić banknoty o najwyższych nominałach i zakazać posiadania walut obcych i złota skupując je w okresie przejściowym (oczywiście po ustalonym przez siebie kursie)... I szluss... Aha, no i jeszcze podatek katastralny...

Ale nie zapominajmy, że bardziej najprawdopodobne jest, że nasze oszczędności zmniejszy po prostu wysoka inflacja...
jkl777
Nie da sie dwa razy znacjonalizowac tego samego. Utracono OBOWIAZKOWE obligacje, ktore musialy kupowac OFE. Czyli te pieniadze panstwo polskie juz mialo. Zmienil sie tylko zapis ksiegowy i brak bezposrednio zdefiniowanych odsetek.

Nacjonalizacja w pelni tego slowa znaczeniu, bedzie zabranie z OFE AKCJI spolek GPW. Wtedy mozna
Nie da sie dwa razy znacjonalizowac tego samego. Utracono OBOWIAZKOWE obligacje, ktore musialy kupowac OFE. Czyli te pieniadze panstwo polskie juz mialo. Zmienil sie tylko zapis ksiegowy i brak bezposrednio zdefiniowanych odsetek.

Nacjonalizacja w pelni tego slowa znaczeniu, bedzie zabranie z OFE AKCJI spolek GPW. Wtedy mozna mowic o KRADZIEZY na miare zaboru powojennych nieruchomosci.
erdwa odpowiada jkl777
Obaj macie rację. Państwo może wszystko, ale zdecydowanie prosciej jest neioddawać dlugu własnym obywatelom niż kraść własność w postaci akcji, które są też w portfelach zagranicznych inwestorów. Same akcje są papierami spółek będących często własnością amerykańską czy niemiecką czy jakąkolwiek inną.
To są wszystko katastroficzne
Obaj macie rację. Państwo może wszystko, ale zdecydowanie prosciej jest neioddawać dlugu własnym obywatelom niż kraść własność w postaci akcji, które są też w portfelach zagranicznych inwestorów. Same akcje są papierami spółek będących często własnością amerykańską czy niemiecką czy jakąkolwiek inną.
To są wszystko katastroficzne i wirtualne scenariusze, ale ja tam z tym panstwem wole mieć jak najmniej wspólnego po prostu.
trooper
Morawiecki namawia biedny naród na obligacje gdy są na górce, te obligi będą tanieć gdy tylko zaczną podnosić się stopy procentowe. Namawianie Polaków na obligacje w ostatniej fazie cyklu koniunkturalnego to szczyt bezczelności i wyrachowania.
erdwa
Morawiecki przede wszystkim chce zadłużać się u własnych obywateli a nie u podmiotów zewnętrznych. Podobnie jak w Japonii dług wewnętrzny jest olbrzymi - zewnętrzny bodaj zerowy. Tyle że w Japonii nadrzędną wartością jest honor - państwo te obligacje spłacii. W Polsce natomiast obywatel zwykle jest dojną krową polityków , cwaniaków Morawiecki przede wszystkim chce zadłużać się u własnych obywateli a nie u podmiotów zewnętrznych. Podobnie jak w Japonii dług wewnętrzny jest olbrzymi - zewnętrzny bodaj zerowy. Tyle że w Japonii nadrzędną wartością jest honor - państwo te obligacje spłacii. W Polsce natomiast obywatel zwykle jest dojną krową polityków , cwaniaków i różnych grup uprzywilejowanych. Dlatego państwu pieniędzy nei pożyczam bo przyjdzie czas w którym usłyszę 'nie mamy pańskiego płaszcza...'. Niestety mam trochę państwowych obligacji w funduszach.

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki