REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polacy ruszyli do sklepów. Sprzedaż detaliczna zaskoczyła ekonomistów

2017-12-19 14:10
publikacja
2017-12-19 14:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Dynamika sprzedaży detalicznej w listopadzie znacznie przebiła rynkowy konsensus. GUS ponownie odnotował wzrost sprzedaży we wszystkich badanych kategoriach.

Polacy ruszyli do sklepów. Sprzedaż detaliczna zaskoczyła ekonomistów
Polacy ruszyli do sklepów. Sprzedaż detaliczna zaskoczyła ekonomistów
fot. Jacek Lagowski / / FORUM

Jak wynika z najnowszych informacji GUS-u, w listopadzie tego roku sprzedaż detaliczna w cenach bieżących wzrosła o 10,2 proc. w ujęciu rocznym wobec wzrostu w październiku o 8 proc. i oczekiwaniach na poziomie 7,5 proc.

Listopadowy wynik stanowi największy wzrost sprzedaży detalicznej w cenach bieżących od stycznia tego roku. Wówczas na "liczniku GUS" widniało 11,4 proc.

Jak zwykle warto zwrócić także uwagę na dane w cenach stałych. Tu odnotowano wzrost sprzedaży w ujęciu rocznym o 8,8 proc. wobec wzrostu o 7,1 proc. w październiku i 7,4 proc. w listopadzie 2016 r.

- W listopadzie 2017 r. wzrost sprzedaży detalicznej w cenach stałych w skali roku utrzymał się
we wszystkich grupach. Wśród grup o znaczącym udziale w sprzedaży detalicznej „ogółem”
najwyższy wzrost w porównaniu z analogicznym okresem ub. roku zaobserwowano w podmiotach
sprzedających pojazdy samochodowe, motocykle, części (o 15,9 proc. wobec wzrostu o 7,3 proc. przed
rokiem). Znaczny wzrost sprzedaży odnotowano również w przedsiębiorstwach z grupy „pozostała
sprzedaż detaliczna w niewyspecjalizowanych sklepach” (o 6,3 proc.). Spośród grup o niższym udziale
w sprzedaży detalicznej „ogółem” najwyższy wzrost sprzedaży wykazały podmioty wchodzące w skład grupowania: „tekstylia, odzież, obuwie” (o 26,4 proc.) – czytamy w komunikacie GUS.

Wakacje na giełdzie

Warto dodać, że "pozostała sprzedaż detaliczna w niewyspecjalizowanych sklepach" to kategoria obejmująca m.in. sklepy wielkopowierzchniowe.

Polscy statystycy dodają także, że w okresie styczeń-listopad 2017 r. sprzedaż zwiększyła się w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku o 7,4 proc. wobec wzrostu o 5,6 proc. w 2016 r.

Michał Żuławiński

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Emil Stępień i Doda oskarżeni za „Dziewczyny z Dubaju” i „Grom”. Śledczy biorą na tapet „Pitbulla”
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
bentley66
Jak dobre zyski to tylko Hot forex
pluto85md
Place rosna 6.5%, sprzedaz detaliczna 10.5%. Wydajemy oszczednosci a kryzys w drodze. Bedzie bolalo
ri1212
Wzrost mierzony w sklepach zatrudniających ponad 9 osub a w mniejszych rodzinnych pewnie spadek o 20% nikt tego nie liczy .A małe sklepy i handel na bazarach mają pewnie ze 40% udziAlu w rynku.
2kbb
Niezły ruch ... Rozdać pieniądze mniej zamożnym . poprawić tym dzietność i jeszcze mieć z tego wzrost gospodarczy ....Szacun Morawiecki.... Szacun PIS... Pokazaliśmy Światu że umiemy się zagospodarować ... i u niektórych wywołuje to gniew i niezadowolenie....
niewierzacyateusz
nikt nic nie rozdaje , dla 95% korzystających z 500+ to jest tylko zwrot płaconych podatków , rodzina z 2 dzieci mająca na tak zwane życie 5 tys zł płaci około 750 zł VAT przyjmując uśrednione 15% VATu
tomitomi
1 export
2 inwestycje
3 popyt wewnętrzny (podatek od konsumpcji)
....czynniki budujące rozwój gospodarki ,,,
zbyszek_od_dobrej_zmiany
Ten głupi kto dziś nie kupi!
szymonj
Ewenement na skalę światową. Polacy budują swój dobrobyt (bogactwo, majątek) poprzez konsumpcję, nie zastanawiając się zupełnie, dokąd (do kogo) płyną pieniądze wydawane w sklepach. A potem gigantyczne zdziwienie, skąd na całym świecie przybywa tylu multimilionerów.
niewierzacyateusz
9% wzrost produkcji też cie niepokoi albo martwi ? nie kupuj szymonie , tylko chlebek i woda , dzięki temu będziesz żył w dobrobycie , wy od plusików też ograniczcie konsumpcję do chlebka i wody , do pracy na piechotę , najlepiej boso
szymonj odpowiada niewierzacyateusz
Bardzo płytko na to patrzysz. W takim wpisie nie da się przeprowadzić głębszego wywodu analitycznego, ale: jeśli wynagrodzenia wzrastają brutto o 6-7%, a konsumpcja o 8-10%, to o czym to świadczy? Konsumowane są oszczędności i/lub konsumpcja częściowo na kredyt. Zdroworozsądkowo myślący człowiek przewiduje, co się stanie za 2-3-4 Bardzo płytko na to patrzysz. W takim wpisie nie da się przeprowadzić głębszego wywodu analitycznego, ale: jeśli wynagrodzenia wzrastają brutto o 6-7%, a konsumpcja o 8-10%, to o czym to świadczy? Konsumowane są oszczędności i/lub konsumpcja częściowo na kredyt. Zdroworozsądkowo myślący człowiek przewiduje, co się stanie za 2-3-4 lata, krótkowzroczny aby się "najeść" i zaszaleć dziś. Ten pierwszy kumuluje aktywa dochodowe, ten drugi kupuje coraz więcej gadżetów "pożeraczy" pieniędzy (czyli rzeczy wyciągających coraz więcej pieniędzy z kieszeni w przyszłości). Oto w skrócie cała filozofia budowania dobrobytu.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki