REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polacy obawiają się wyższej inflacji, ale nastroje przestały się pogarszać

Krzysztof Kolany2024-12-18 10:52główny analityk Bankier.pl
publikacja
2024-12-18 10:52
Dodaj Bankier.pl w Google

Grudzień przyniósł zauważalny wzrost oczekiwań inflacyjnych wśród polskich konsumentów – wynika z danych GUS. Lecz równocześnie nastroje gospodarstw domowych przestały się pogarszać po wielu miesiącach.

Polacy obawiają się wyższej inflacji, ale nastroje przestały się pogarszać
Polacy obawiają się wyższej inflacji, ale nastroje przestały się pogarszać
fot. Krzysztof Zatycki / /  Zuma Press / Forum

W grudniowych statystykach Głównego Urzędu Statystycznego zobaczyliśmy dalszy wzrost oczekiwań inflacyjnych wśród Polaków. Wskaźnik ten podniósł się do 29,6 pkt względem 27,1 pkt. odnotowanych w listopadzie. Pomijając lipiec (gdy oczekiwania inflacyjne podbiła gwałtowna podwyżka taryf za energię), jest to najwyższy odczyt od stycznia 2023 roku – czyli od niemal dwóch lat.

Bankier.pl na podstawie danych GUS

Po silnym spadku w latach 2022-23 wskaźnik oczekiwań inflacyjnych konsumentów znów rośnie. Od cyklicznego minimum we wrześniu ’23 podniósł się on przeszło trzykrotnie. I trudno się temu dziwić. Polacy w ostatnich miesiącach musieli się zmierzyć ze znacznie wyższymi rachunkami za prąd, gaz i ciepło sieciowe. Teraz właśnie dowiedzieli się, że od nowego roku znów mocno podrożeje gaz. Do tego w wielu gminach dochodzą wyższe taryfy za wodę i odbiór ścieków. Wcześniej doświadczyliśmy także wzrostu cen żywności w odpowiedzi na podniesienia stawki VAT z 0% do 5%. Jesienią widzimy też galopujące ceny masła oraz warzyw.

W badaniach GUS-u dostrzegalny jest zwłaszcza rosnący odsetek konsumentów, którzy nie wierzą w dalszą dezinflację. Wzrostu cen w podobnym tempie przez następne 12 miesięcy w grudniu oczekiwało już 52,6% ankietowanych. To aż o 20 punktów procentowych więcej niż na początku roku. Już mniej niż co piąty badany wierzył w to, że ceny będą rosły wolniej. Odsetek naiwnych przekonanych o braku wzrostu cen (czyli zerowej inflacji) zmalał do 11,75% względem 18,56% wyznających ten pogląd jeszcze w marcu (czyli na inflacyjnym dołku).

Bankier.pl na podstawie danych GUS

Wciąż jednak zaledwie co dziesiąty respondent oczekiwał przyspieszenia inflacji – czyli szybszego wzrostu cen. W tym kontekście dane o oczekiwaniach inflacyjnych nie wyglądają aż tak źle, jakby się mogło zdawać na pierwszy rzut oka. Z drugiej strony w społeczeństwie utrwala się pogląd, że mniej więcej 5-procentowa oficjalna inflacja CPI stała się nową normą i mniej więcej takiego tempa wzrostu cen oczekuje ponad połowa badanych. Przypomnijmy, że cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego wynosi 2,5%.

Wakacje na giełdzie

Może nie będzie aż tak źle?

Wciąż wysoka inflacja, coraz wolniejszy realny wzrost wynagrodzeń oraz nieco gorsza sytuacja na rynku pracy (gdzie kolejne firmy ogłaszają plany zwolnień grupowych) przez ostatnie miesiące prowadziły do systematycznego spadku nastrojów polskich konsumentów. Ale w grudniu ten trend uległ wyhamowaniu.

Bankier.pl na podstawie GUS

Obliczany przez GUS bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK) wzrósł o 0,4 pkt, do poziomu -16,7 pkt., podnosząc się z najniższego poziomu od przeszło roku. Drugi z rzędu miesiąc bez spadku odnotował wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej (WWUK), który od początku 2024 roku notował spadkową trajektorię.

Zarówno BWUK, jak i WWUK mogą przyjąć wartość od -100 pkt do 100 pkt. Odczyty ujemne świadczą o liczbowej przewadze respondentów negatywnie oceniających sytuację finansową swojego gospodarstwa domowego, jak i kondycję ekonomiczną kraju. Przy czym wartości dodatnie obu wskaźników obserwowaliśmy jedynie w latach 2017-2019.

- Spośród składowych wskaźnika najbardziej poprawiły się oceny obecnej możliwości dokonywania ważnych zakupów oraz obecnej sytuacji ekonomicznej kraju (wzrosty odpowiednio o 2,7 p. proc. i 1,4 p. proc.). Wyższą wartość osiągnęła również ocena przyszłej sytuacji finansowej gospodarstwa domowego (wzrost o 0,1 p. proc.). Niższą wartość niż przed miesiącem od-notowano dla oceny obecnej sytuacji finansowej gospodarstwa domowego (spadek o 2,1 p. proc.). Bez zmian pozostała ocena przyszłej sytuacji ekonomicznej kraju.

Wskaźniki ufności konsumenckiej zaczęły pogarszać się wiosną, gdy zakończyła się zeszłoroczna fala dezinflacji. Także od wiosny obserwujemy wzrost większości wskaźników inflacji bazowej. Po drugie w kwietniu doszło do podniesienia stawki VAT na żywność z 0% do 5%. I wreszcie po trzecie w lipcu Polacy dostali nowe rachunki za gaz i energię elektryczną. Choć rząd uspokajał, że „średnie” podwyżki będą nie aż tak wielkie, to w niektórych przypadkach nowe stawki mocno uderzyły po kieszeni gospodarstwa domowe.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Modivo upłynnia zapasy. Off-price przegoni CCC
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
maniek_as
Glapiński zawsze porównuje inflację w Polsce do jakiś innych krajów w których jest większa. Tymczasem jeśli porównamy skumulowaną inflację z okresu 5 lat covidowych, czyli od listopada 2019 do listopada 2024 to w Polsce wychodzi prawie 50% i jesteśmy niekwestionowanym liderem wśród państw UE, a możemy równać się tylko z Węgrami w Glapiński zawsze porównuje inflację w Polsce do jakiś innych krajów w których jest większa. Tymczasem jeśli porównamy skumulowaną inflację z okresu 5 lat covidowych, czyli od listopada 2019 do listopada 2024 to w Polsce wychodzi prawie 50% i jesteśmy niekwestionowanym liderem wśród państw UE, a możemy równać się tylko z Węgrami w tej dziedzinie. Swoją drogą to jak nie nazwać tego zjawiska, jak zwykłe złodziejstwo rządzących, kiedy z wartości 100 PLN w 2019 zostało w portwelu niewiele ponad 60 PLN !!!
bha
A tak po prawdzie to ta Wyższa inflacja dużo wyższa!!! Inflacja szczególnie ta będąca obecnie w Detalu to jest od ponad już 3 lat z roku na rok niestety kumulując się m-c do m-c staje się coraz bardziej i bardziej cenowo i % drożyznowa!!! i niestety coraz szerzej i szerzej negatywnie finansowo staje się odczuwalna dla milionów już A tak po prawdzie to ta Wyższa inflacja dużo wyższa!!! Inflacja szczególnie ta będąca obecnie w Detalu to jest od ponad już 3 lat z roku na rok niestety kumulując się m-c do m-c staje się coraz bardziej i bardziej cenowo i % drożyznowa!!! i niestety coraz szerzej i szerzej negatywnie finansowo staje się odczuwalna dla milionów już budżetów zarówno tych krajowych, samorządowych, prywatnych jak i firmo-biznesowych. A to niestety raczej na przyszłość nic dobrego nie wróży!.Niestety
helixo
Nastroje nie spadają bo już nie mają z czego? :) or is it?
klimaciarz
Panie Krzysztofie, czy za sytuacje gospodarczą Polski, można winić kogoś z obozów władzy, które od dobrych ponad 20 lat, rządzą wymiennie, czy to była "koincydencja czasowa" i władza nie ma przełożenia na stan gospodarki?

samsza
Polska nie daje rady gospodarczo konkurować ze światem, co przyznają eksperci, że ratują nas a to Huti, a to strajki w portach, a to wysokie ceny frachtu. Problemy są przykrywane deszczem pieniędzy, w tym roku ponad 200 mld, w przyszłym również, tak jak w innych krajach UE. Nie ma powodu do złego nastroju, problemów nie widać, są Polska nie daje rady gospodarczo konkurować ze światem, co przyznają eksperci, że ratują nas a to Huti, a to strajki w portach, a to wysokie ceny frachtu. Problemy są przykrywane deszczem pieniędzy, w tym roku ponad 200 mld, w przyszłym również, tak jak w innych krajach UE. Nie ma powodu do złego nastroju, problemów nie widać, są głęboko schowane.
:)
tomkooo
no jeszcze troche firm sie stad wyniesie to nastroje wyskocza pod niebo - w koncu czyste powietrze, zielona trawka, zdrocwi glodujacy ludzie, siedzacy w niedogrzanych domach - mokry sen zielonych wariatow ;)

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki