Pokerowy potentat bez licencji. Graczom zablokowano 150 milionów dolarów

redaktor Bankier.pl
Bronisław Komorowski podpisał ustawę hazardową, ale nie tylko polscy pokerzyści mają w ostatnich dniach problemy. Drugi pod względem wielkości serwis pokerowy na świecie, FullTiltPoker stracił licencję na przyjmowanie zakładów. Na stronie pojawiła się informacja o przerwie technicznej, w serwisie nie można grać i, co gorsza, niemożliwe jest również wypłacenie środków. Wszystko to odbija się również na polskich, już nielegalnych, graczach.

Wszystko zaczęło się w tzw. "czarny piątek" - 15 kwietnia br. Założyciele i managerowie 4 pokerroomów działających na terenie Stanów Zjednoczonych (PokerStars, FullTilt Poker, UltimateBet i Absolute Poker) zostali postawieni w stan oskarżenia. Zarzucono im m.in. pranie brudnych pieniędzy, oszukiwanie banków i czerpanie zysków z nielegalnego hazardu. Aresztowani zostali przedstawiciele pośredników finansowych związanych z serwisami. Wszystko w oparciu o Unlawful Internet Gaming Enforcement Act, z mocy którego przetwarzanie płatności z gier losowych online jest nielegalne.

Kilkaset milionów dolarów w eterze


Zablokowana została możliwość gry dla graczy ze Stanów Zjednoczonych i możliwość wypłat środków. Szacunkowo zamrożono kilkaset milionów dolarów. Problemy mieli również gracze spoza Stanów Zjednoczonych, w tym z Polski. Wielu z nich zaczęło wycofywać środki ze swoich kont, co spowodowało opóźnienia w realizacji transakcji. Na wypłaty trzeba było czekać nawet do dwóch tygodni. - Zwykle pieniądze pojawiały się na koncie natychmiast po zleceniu wypłaty. Po "czarnym piątku" obsługa każdej wypłaty trwała 2-3 tygodnie. Na szczęście udało mi się w porę wszystko wypłacić. - mówi Paweł, pokerzysta.

Jak w jeden dzień stracić połowę użytkowników


Serwisy Poker Stars i FullTiltPoker, którym zablokowano domeny i które uniemożliwiły zawieranie zakładów graczom z USA, zanotowały ogromne straty. Wg danych Poker Scout, na pierwszym pokerroomie ruch zmniejszył się o 25, a na drugim o 48%. Zmusiło to operatorów do zmiany gwarantowanych pul nagród w turniejach - w największym cotygodniowym turnieju Sunday Milion pulę zmniejszono z 1,5 do 1 mln dolarów. Stracili na tym i organizatorzy (mniejsza prowizja), i gracze (mniej pieniędzy było do wygrania).

Wkrótce po "czarnym piątku" odblokowano konta największych operatorów, które jednak od tej pory niektóre pokerroomy przestały akceptować graczy z USA. Jako pierwszy graczy ze Stanów zaczął spłacać Poker Stars (niecałe 2 tygodnie po oskarżeniach). W ciągu miesiąca amerykańscy gracze wycofali z serwisu około 100 mln dolarów.

Nie ma pieniędzy, nie ma licencji


Miesiąc po oskarżeniach, Tiltware (operator FullTiltPoker) rozpoczął spłacanie partnerów. Jednak pomimo zawarcia z rządem Stanów Zjednoczonych stosownej umowy, nie odblokował wypłat dla amerykańskich graczy. To stało się jedną z przyczyn zawieszenia licencji przez Alderney Gambling Control Commission (AGCC), które poskutkowało całkowitym zablokowaniem działalności FullTiltPoker.

Miliony graczy na całym świecie straciły platformę do gry, tysiącom zablokowano źródło dochodów i zgromadzone na kontach pieniądze. Ci, którzy grają w "ocalałych" serwisach, stracili potencjalne źródło zarobku - wielu graczy zza Oceanu prezentowało bardzo niski poziom.

Kto wyłoży 150 milionów?


W tej chwili sytuacja, zarówno dla graczy, jak i dla firmy Tiltware, jest bardzo niepewna. Wiadomo nieoficjalnie, że spółka prowadzi negocjacje z grupą inwestorów z Europy, którzy mieliby ją wykupić. To pozwoliłoby na spłacenie zobowiązań wobec graczy, które szacowane są na 150 mln dolarów. Firma rozpatruje również uzyskanie licencji innej instytucji niż AGCC, a mianowicie Kahnawake.

Serwisy pokerowe niemal na całym świecie działają w niesprzyjającym otoczeniu. Oskarżenie o oszustwa, nawet jeśli dotyczyły tylko jednej firmy, kładą się cieniem na cały rynek usług hazardowych. Możemy się spodziewać, że zostaną wykorzystane przez polityków zwłaszcza w krajach takich, jak Polska, gdzie stosunek do wszelkich form hazardu wynika głównie ze stereotypów.

Mateusz Szymański
Bankier.pl
m.szymanski@bankier.pl

Mateusz Szymański

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 infinum

A Ja się tak zastanawiam, jaki problem w dzisiejszym świecie założyć sobie domenę, której nie kontroluje USA, czy inna faszystowski kraj (włącznie z Polską) i olać wszelkiego rodzaju licencje?

Zamiast dolarów czy euro można używać BitCoinów i mieć państwa i ich złodziejstwo totalnie w d..

Myślę, że to kwestia czasu. Problem tylko w tym, że jak coś jest nielegalne, to bierze się za to mafia i tu nie będzie inaczej.

Teraz pokerem zajmowały się legalne firmy, a obecnie państwowa mafia, tworzy środowisko do powstania kolejnej mafii.

Państwa to rak, który trzeba wypalić i zniszczyć - najlepiej poprzez pokojową odmowę współpracy z systemem.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~ech...

chronia las vegas I atlantic city itp

! Odpowiedz
0 0 ~myślący odpowiada ~ech...

szkoda tylko że zawsze takie pomaganie przez panstwo konczy się zupełnie na odwrót

! Odpowiedz
0 0 ~centurion z Galicji odpowiada ~myślący

Niech zamkną Mira, Zbycha i Zdzicha... kasyna mogą POzostać otwarte... dla pełnoletnich.

! Odpowiedz
0 0 ~myślący

zalegalizowany bandytyzm - oto działania rządów

!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl