Fiskus wie, kto najczęściej unika płacenia podatku. To nie tylko bogacze, którzy kupują sobie limuzyny, jachty lub helikoptery. Urzędy skarbowe zwracają też uwagę na przedsiębiorców, głównie młodych, którzy często unikają płacenia podatku po to, by firma mogła przetrwać trudne początki. Na baczności muszą mieć się także właściciele firm, które wykazują straty.
Na kontrole narażeni są również przedstawiciele wolnych zawodów, czyli adwokaci, lekarze i architekci. Do tego dochodzą inwestorzy giełdowi oraz osoby dokonujące zakupu nieruchomości. Urząd skarbowy zwróci uwagę na „bezrobotnego w mercedesie”, czyli na każdego, kto teoretycznie wydaje więcej niż zarabia. To nie koniec – jeśli często jeździsz na drogie zagraniczne wycieczki, fiskus może się cięzapytać, skąd masz na to pieniądze?
Kara za oszustwa podatkowe
Nieodprowadzenie podatku w terminie i w należytej wysokości skutkuje powstaniem zaległości podatkowej i naliczeniem odsetek za zwłokę. Obecnie wynoszą one 14,5% (obniżone 10,88%). Nalicza się je już od pierwszego dnia po przekroczeniu terminu zapłaty. Przy stosunkowo długim okresie zwłoki, ich wysokość może być bardzo dotkliwa dla naszego portfela.
Za uporczywe unikanie płacenia podatku podatnikowi grozi kara grzywny. Może ona kosztować podatnika nawet 720 stawek dziennych, czyli 36 tys. zł. Warto pamiętać, że za przestępstwo skarbowe można pójść do więzienia. Art. 27 Kodeksu karno skarbowego brzmi: jeżeli kodeks nie stanowi inaczej, kara pozbawienia wolności trwa najkrócej 5 dni, najdłużej - 5 lat; wymierza się ją w dniach, miesiącach i latach. Dotyczy to nie tylko ukrywania dochodów, ale także wyłudzenia podatku, np. zwrotu VAT.
Co jeszcze może zrobić urząd skarbowy, aby zmotywować niesolidnego podatnika do lepszej „współpracy”? Otóż może dokonać przymusowego ściągnięcia zaległości podatkowych. Zajęcie pensji, zajęcie ruchomości, blokada rachunków bankowych, ustanowienie przymusowej hipoteki na majątku dłużnika... oraz obciążenie dłużnika kosztami tych wszystkich działań. Więcej na ten temat w artykule A co, jeśli nie zapłacę podatku?
A co jeśli ukrywamy dochody?
Gorzej wygląda sprawa, gdy ukrywamy dochody. Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych wskazuje wyraźnie, że od dochodów z nieujawnionych źródeł przychodów lub nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach pobiera się zryczałtowany podatek w wysokości 75% dochodu.
W tym momencie warto przypomnieć słynną sprawę nierządu jako najlepszego sposobu na uniknięcie kary. Fiskus nie może pobrać podatku od dochodów, których źródłem są czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy.
Usługi seksualne należą właśnie do tej kategorii czynności. W Polsce karane jest sutenerstwo, kuplerstwo i stręczycielstwo. Nie jest karana prostytucja. Z tego powodu niektórzy podatnicy w czasie kontroli fiskusa twierdzą, że ich dochody pochodzą nierządu. Niemniej trzeba uważać – fiskus ma i na to sposoby.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl































































