REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pofedowski kac na Wall Street. Najgorsza sesja od 2 listopada

Krzysztof Kolany2022-12-15 22:08główny analityk Bankier.pl
publikacja
2022-12-15 22:08
Dodaj Bankier.pl w Google

Jak to zwykle bywa, prawdziwa reakcja Wall Street na decyzję Rezerwy Federalnej miała miejsce dzień po jej ogłoszeniu. Silne spadki na nowojorskich parkietach można też potraktować jako karę za środową ignorancję.

Pofedowski kac na Wall Street. Najgorsza sesja od 2 listopada
Pofedowski kac na Wall Street. Najgorsza sesja od 2 listopada
fot. Brendan MCDERMID / / Reuters

Czwartkowa sesja na nowojorskich parkietach przyniosła najmocniejsze spadki od sześciu tygodni. S&P500 poszedł w dół o 2,49%, zatrzymując się na poziomie 3 895,75 pkt.  Po raz ostatni tak silny spadek indeks ten odnotował 2 listopada. Nadsaq zniżkował o 3,23% i ponownie znalazł się poniżej 11 000 punktów.  Dow Jones po utracie 2,25% wylądował na poziomie 33 202,22 pkt.

W zgodnej opinii komentatorów była to odroczona reakcja na środowy komunikat Rezerwy Federalnej. W dniu decyzji inwestorzy nie wystraszyli się ani dodatkowej ćwiartki punktu procentowego, o którą członkowie FOMC chcieliby podnieść stopy procentowe w przyszłym roku, ani mocno „jastrzębiej” retoryki przewodniczącego Powella.

- Tu nie chodzi o to, co zrobili, ale o to, co powiedzieli. Z pewnością wygląda na to, że nadal są zaniepokojeni inflacją i że nie zamierzają zakończyć podwyżek stóp procentowych – powiedziała agencji Reuters Melissa Brown z nowojorskiego Qontigo. Tymczasem przez ostatnie dwa miesiące na Wall Street dominowała narracja, że Fed zakończy cykl podwyżek, gdy tylko inflacja CPI zacznie spadać.

Owe spekulacje były o tyle dziwne, że od kilku miesięcy Jay Powell wprost mówi inwestorom, że chce doprowadzić do lekkiej recesji, która osłabi rynek pracy, obniży popyt konsumpcyjny i w ten sposób stłumi wewnętrzną presję inflacyjną w sektorze usług bazowych (tj. po wyłączeniu sektora mieszkaniowego). I że będzie podnosił stopy procentowe tak długo, aż nie zobaczy pożądanych efektów.

Wakacje na giełdzie

A tych wciąż nie widać, ponieważ statystyki amerykańskiego rynku pracy na papierze prezentują się znakomicie. Cotygodniowa liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych obniżyła się z 213 tys. do 211 tys. wobec oczekiwanych 230 tys. Za to pozostałe publikowane dziś dane makro z USA zalatywały recesją. Produkcja przemysłowa w listopadzie zmalała o 0,2% mdm, choć rynkowy konsensus zakładał jej wzrost o 0,1% mdm. Sprzedaż detaliczna spadła aż o 0,6% mdm (i to w ujęciu nominalnym!), a więc trzy razy mocniej od rynkowego konsensusu (-0,2%). Nawet po wyłączeniu paliw i samochodów (czyli najbardziej zmiennych komponentów tego wskaźnika) odnotowano spadek o 0,2% mdm.

Na dodatek to samo co Fed powiedział opinii publicznej Europejski Bank Centralny, który nie tylko przygotował rynek na kolejne podwyżki stóp procentowych, ale też zapowiedział rozpoczęcie ilościowego zacieśniania polityki monetarnej (QT). EBC wprost napisał, że prognozuje recesję w strefie euro, co jednak nie powstrzyma go przed prowadzeniem restrykcyjnej polityki monetarnej. To samo już we wrześniu mówił Bank Anglii. To fatalna wiadomość dla rynków akcji, które przez wszystkie poprzednie kryzysy z ostatnich 35 lat przechodziły ze wsparciem od banków centralnych. Ale w tej bessie monetarne kierownictwo nie zamierza ratować portfeli inwestorów.

O ile zapewne globalnie znaleźliśmy się (lub nawet minęliśmy) szczyt inflacji, to najwyraźniej jeszcze nie dotarliśmy do szczytu stóp procentowych w krajach rozwiniętych. Kombinacja nawet umiarkowanie restrykcyjnej polityki monetarnej z kiełkującą recesją nie wróży niczego dobrego rynkom akcji. Oczekiwany od połowy października „pivot Fedu” znów się oddalił.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
hfast
o mammamija! nie będzie dodruku FED akcje nie będą rosły! katastrofa!!!
typowyznawca
Pieps, ona banksyerka znów ograła leszczy...... a A dwa dni ooo jednak jest dpbrE i up
polak1978
"Black Monday" na horyzoncie ?
simonsoft8
shoper zachowuje się podobnie broniąc przed bankructwem

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki