REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Podwyżki w JSW - rozmowy zawieszone przez koronawirusa

2020-03-16 16:01
publikacja
2020-03-16 16:01
Dodaj Bankier.pl w Google

Działające w Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW) reprezentacyjne organizacje związkowe i zarząd spółki zawiesiły trwające od 4 marca rozmowy na temat tegorocznego wzrostu płac górników. Strony mają wrócić do rozmów, gdy minie zagrożenie związane z epidemią koronawirusa.

fot. Daniel Dmitriew / / FORUM
"Sytuacja jest wyjątkowa. Nie możemy rozmawiać o płacach pod presją pandemii. Wrócimy do stołu negocjacyjnego najszybciej, jak będzie to możliwe" – powiedział w poniedziałek wiceszef Solidarności w JSW Roman Brudziński.

Zdaniem związkowców, rozmowy z zarządem spółki w tej sprawie są zaawansowane. "Jestem przekonany, że niewiele nas dzieli, aby zawrzeć porozumienie korzystne dla pracowników" – skomentował przewodniczący Federacji Związku Zawodowego Górników JSW Paweł Kołodziej.

Prezes JSW Włodzimierz Hereźniak ocenił, że zawieszenie rozmów płacowych to racjonalna decyzja. "W negocjacjach o płacach bardzo ważny jest bezpośredni kontakt, a z powodu zagrożenia epidemicznego jest on utrudniony. Wierzę, że wkrótce się spotkamy i będziemy kontynuować rozmowy" – powiedział prezes spółki.

W końcu lutego trzy reprezentatywne organizacje związkowe z JSW zwróciły się do zarządu z postulatem rozpoczęcia rozmów płacowych. W swoim piśmie związkowcy nie sformułowali konkretnych oczekiwań w tym zakresie, ale przytoczyli dane dotyczące wielkości inflacji i wzrostu płac w gospodarce narodowej.

W swoim lutowym piśmie do zarządu związkowcy przypomnieli m.in., że w grudniu ub. roku inflacja liczona rok do roku wniosła 3,4 proc., w styczniu tego roku 4,4 proc., zaś w całym 2020 r. średnioroczna inflacja - według prognoz - ma wynieść 3,5 proc. Strona społeczna przytoczyła też informacje o wzroście płac w gospodarce narodowej w ub. roku o ponad 6 proc. oraz prognozy podobnego wzrostu w tym roku.

Wakacje na giełdzie

Dotychczas odbyły się dwa spotkania na temat możliwości tegorocznego wzrostu wynagrodzeń w JSW, zakończone bez porozumienia. Po pierwszym z nich, 4 marca, zarząd JSW oświadczył, że szuka rozwiązań "korzystnych dla załogi i bezpiecznych dla spółki". Później, 11 marca, także działający w JSW związek Sierpień 80 wystąpił do zarządu spółki z postulatem 8-procentowego wzrostu stawek osobistego zaszeregowania pracowników od początku tego roku. Niespełnienie tego postulatu w ciągu tygodnia będzie oznaczało spór zbiorowy w spółce - oświadczyli związkowcy.

Obecnie - jak wynika z informacji JSW - spółka skupia się na minimalizowaniu zagrożenia koronawirusem, przy utrzymaniu produkcji węgla. Firma walczy też z fake newsami na temat możliwości przenoszenia się wirusa w kopalniach. "Wirus nie powstaje w kopalniach ani w żadnym innym zakładzie JSW. Informacje o tym, jakoby tak mogło być, są skandalicznym nadużyciem i złamaniem wszelkich zasad etycznych - powiedział wiceprezes JSW Artur Dyczko, który zarazem kieruje sztabem kryzysowym w spółce.

W komunikacie prasowym zatrudniająca blisko 22 tys. osób JSW odniosła się do informacji pojawiających się w internecie, a dotyczących potencjalnego zagrożenia zakażeniem w kopalniach. Od ub. tygodnia przychodzący do pracy górnicy mają mierzoną temperaturę - tylko w zeszły piątek zmierzono temperaturę ponad 23 tys. osób. Kupiono dodatkowe środki dezynfekujące i wprowadzono zakaz wstępu dla osób postronnych. Pracownicy większości biur pracują zdalnie.

"Nawet najdoskonalsze metody profilaktyki przyjęte przez zarząd JSW nie pomogą, jeżeli pracownicy będą zachowywać się nieodpowiedzialnie. Nieodpowiedzialność i panika są groźniejsze od samego wirusa" – przestrzega prezes JSW. "Na podstawie precyzyjnych informacji spływających do sztabu kilka razy w ciągu doby uznano, że biorąc pod uwagę sytuację epidemiczną, aktualnie nie ma zagrożenia dla ruchu zakładów" - ocenia spółka.

Wiceprezes Dyczko zapewnił, że przedstawiciele spółki również obserwują np. fora internetowe, gdzie padają propozycje wstrzymania wydobycia węgla w związku z zagrożeniem koronawirusem.

"Zamknięcie kopalni oznacza praktycznie jej likwidację. To nie jest linia produkcyjna w nowoczesnej hali, którą łatwo zabezpieczyć i zamknąć na dowolny czas. Jeżeli nie będziemy fedrować, górotwór zaciśnie większość naszych wyrobisk, w zrobach będą inkubować się pożary endogeniczne, wstrząsy nie ustaną, a metan będzie dalej się wydzielał. Jakie jest wyjście? Trzeba zachować spokój i bezwarunkowo przestrzegać wszystkich procedur bezpieczeństwa, które chronią przed zarażeniem, dostosowywać zakres prac do aktualnej sytuacji i zapewnić obsługę naszego majątku i naszych stanowisk pracy" – skomentował Dyczko, cytowany w komunikacie JSW.

autor: Marek Błoński

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
exciterek
DOBRE PANY łaskawie zawieszają rozmowy...pewnie bojąc się zarażenia. Smutne to czasy nastały że tak niewielu będzie nadal doić tak wielu. Może z tego być wojna domowa bo właśnie tak ogromne niesprawiedliwości i stawianie jednych nad innymi jest często zarzewiem.
Czy naprawdę kilkadziesiąt lat sponsorowania kretowisk przez resztę
DOBRE PANY łaskawie zawieszają rozmowy...pewnie bojąc się zarażenia. Smutne to czasy nastały że tak niewielu będzie nadal doić tak wielu. Może z tego być wojna domowa bo właśnie tak ogromne niesprawiedliwości i stawianie jednych nad innymi jest często zarzewiem.
Czy naprawdę kilkadziesiąt lat sponsorowania kretowisk przez resztę społeczeństwa to mało?
W czasie gdy wszyscy modlą się o zdrowie i zachowanie stanowisk pracy, Ci chcą gigantycznej podwyżki w "FIRMIE" która w warunkach rynkowych zaorana była 10lat temu.

loool
Aktualnie cena akcji do wartości jest 0,14 . Nawet gdyby wszystko na złom sprzedać to pewnie nie warte to wyceny spółki. A oni chcą jeszcze podwyżek. Śmieszne
trooper
Milion osób zostało dziś bez pracy. Pracownicy handlu, usług, turystyki, restauracji a nawet fryzjerzy, taksówkarze itp.
killgore
To ciekawe, kiedy inni pracownicy są zwalniani, albo rozmawiają o obniżkach pensji, paniska z JSW przy spadających cenach węgla i zanikającym popycie negocjują podwyżki:)

Jarosław Mugabe gdzieś zniknął w międzyczasie :)

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki