REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Podpalenie czy nie? Śledztwo ws. pożaru hali przy Marywilskiej utknęło w martwym punkcie

2024-06-06 06:54, akt.2024-06-06 07:28
publikacja
2024-06-06 06:54
aktualizacja
2024-06-06 07:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Strawiona trzy tygodnie temu przez ogień hala targowa Marywilska 44 w Warszawie wciąż czeka na oględziny - poinformowała czwartkowa "Rzeczpospolita".

Podpalenie czy nie? Śledztwo ws. pożaru hali przy Marywilskiej utknęło w martwym punkcie
Podpalenie czy nie? Śledztwo ws. pożaru hali przy Marywilskiej utknęło w martwym punkcie
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

Gazeta przypomina, że pożar wybuchł 12 maja, w niedzielę nad ranem, i po kilku godzinach całkowicie zniszczył ogromne centrum handlowe, w którym mieściło się blisko 1,5 tysiąca stoisk. Zapadł się cały dach hali, a wnętrze zostało doszczętnie spalone.

Śledztwo prowadzi Mazowiecki Wydział Prokuratury Krajowej, a najpoważniejsza z hipotez mówi o podpaleniu, jednak kluczowe dla ustalenia przyczyn będą efekty oględzin i to, co uda się znaleźć na pogorzelisku. Dotąd ta najistotniejsza czynność się nie rozpoczęła. "+Najważniejsze, na co czekamy, to decyzja administracyjna nadzoru budowlanego o rozbiórce. Bez tego nie możemy wejść do spalonej hali i podjąć realnych działań+ - słyszymy w Mazowieckim Wydziale +PZ+ Prokuratury Krajowej" - czytamy w gazecie.

Rozpoczęcie oględzin zależy od uzgodnień z właścicielem obiektu i z firmą rozbiórkową. Cytowani przez "Rz" śledczy mówią, że obecnie nie można wejść do hali ze względu na istniejące zagrożenie dla ludzi, bo "szczątki spalonej konstrukcji mogłyby spaść komuś na głowę". Sprawę prowadzi Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego dla m.st. Warszawy, śledczy czekają na jego decyzję o rozbiórce hali.

"Rz" przypomniała, że poszlaki wskazują, że za pożarem przy Marywilskiej 44 mogą stać osoby wynajęte przez rosyjskie służby. Z ustaleń innych śledztw wynika, że Rosja, oferując pieniądze, od 10 do 15 tys. euro, werbuje m.in. przez rosyjskojęzyczny Telegram ludzi, którym zleca podpalenia miejsc publicznych w dużych miastach.

Wakacje na giełdzie

Kilkanaście dni temu Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała pięć osób, w tym Ukraińców i Rosjanina, za podpalenie pod Warszawą. Wpadli również dwaj Białorusini oraz 40-letni Polak za podłożenie ognia m.in. na Pomorzu.(PAP)

Autorka: Anita Karwowska

akar/ mark/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
kryzysio
Najważniejsze że spaliły się serwery monitoringu. Pełna profeska.
polonu
zajęło się od świec chanukowych .
samsza
Putin z was się śmieje, z tej niemożności we wszystkim, tak jak z tego zabrania żołnierzy z granicy przez prokuraturę.
petrolinvest
Dokładnie, myślę że na Kremlu parę osób zmarło po napadzie śmiechu jak rozszedł się ten news z granicy z Polską.
kaka2002
sporo ziobrowych prokuratorów jeszcze robi krecią robotę i będą robić dopóki ich niedawny szef jest nadal bezkarny i na wolności niestety. Widzą, że kara nie grozi.
petrolinvest
Spokojnie, dewi czekają aż sprawa ucichnie i wjadą z koparkami.

Powiązane: Warszawa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki