Jeszcze kilka tygodni temu Bradley Birkenfeld odsiadywał 3-letni wyrok w więzieniu w Minersville, w stanie Pensylwania. Dziś były bankier cieszy się nie tylko wolnością - 1 września został zwolniony za dobre sprawowanie - ale też kwotą, która wpłynęła na jego konto. Nadawcą przelewu o wartości 104 mln dolarów był … amerykański Urząd Podatkowy (IRS).
Informacje warte miliony
| » Polska jest skazana na imigrantów |
Przed sądem stanęły także instytucje finansowe zamieszane w aferę. Zdaniem amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości UBS AG, największy bank w Szwajcarii, namawiał obywateli USA do nielegalnego transferowania pieniędzy poza granice kraju. Na 19 000 tajnych szwajcarskich kont Amerykanie zgromadzili około 20 mld dolarów. Podobne zarzuty skierowano m.in. pod adresem spółki LGT Group, której właścicielem jest rządząca Lichtensteinem rodzina książęca.
W wyniku afery UBS AG musiał zapłacić karę w wysokości 780 mln dolarów. Bank zapowiedział też, że nie będzie już oferował amerykańskim klientom usług private banking świadczonych przez podmioty zarejestrowane poza USA. Zaniepokojeni amerykańscy obywatele dobrowolnie zamknęli też 33 000 rachunków zagranicznych, co pozwoliło Urzędowi Podatkowemu zebrać ponad 5 mld dolarów.
Donosiciele z zasadami
Sprawa Bradleya Birkenfelda na nowo obudziła zainteresowanie wokół tematu „whistleblowingu”. Terminem tym, oznaczającym dosłownie „dmuchanie w gwizdek”, określa się informowanie władz lub mediów o nadużyciach w miejscu pracy lub środowisku zawodowym. Propagatorzy takiej postawy podkreślają, że prawdziwi whistleblowerzy działają ze szlachetnych pobudek, a ich celem jest wyeliminowanie patologii z życia społecznego i gospodarczego. Jednak nie uchroniło to Bradleya Birkenfelda przed karą więzienia.
| » Kalkulator podatkowy Bankier.pl |
Władze chcą więcej
W ubiegłym roku do amerykański Urząd Podatkowy badał 7500 spraw, których ujawnienie było możliwe dzięki informacjom od whistleblowerów. Wyroki w tych sprawach pozwoliły na zebranie 48 mln dolarów, podczas gdy suma wypłaconych nagród wyniosła 8 mln dolarów.
Na gwarantowane premie liczyć mogą jedynie osoby, których informacje pomogły odzyskać przynajmniej 2 miliony dolarów. Wysokość nagród może stanowić nawet 30% kwoty zebranej w danej sprawie przez IRS w podatkach, odsetkach i karach.
Program ochrony i wynagradzania informatorów fiskusa cieszy się wsparciem amerykańskich polityków. - Ten program ma niesamowity potencjał. Teraz od IRS zależy czy będzie nadal wypłacał nagrody i demonstrował w ten sposób, że whistleblowerzy będą wysłuchiwani i chronieni - stwierdził senator Charles Grassley, jeden z twórców prawa umożliwiającego wynagradzanie osób udostępniających informacje o przestępstwach podatkowych. Politycy narzekają wręcz, że IRS zbyt słabo reklamuje swoje działania. Może kiedyś doczekamy się odpowiedniego spotu podczas Super Bowl?
Michał Żuławiński
Bankier.pl































































