REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

„Płacąc podatki, podnosisz swoją jakość życia”

Krzysztof Kolany2013-02-25 11:22główny analityk Bankier.pl
publikacja
2013-02-25 11:22
Szara strefa i wolna przedsiębiorczość to „kombinowanie” i „oszustwo” – tak edukuje Polaków Narodowy Bank Polski i Telewizja Polska. Z państwowej lekcji ekonomii dowiesz się, że podatki są dobrodziejstwem zesłanym nam przez Jaśnie Oświeconą Władzę.

Edukacja ekonomiczna w kraju spustoszonym przez 60 lat socjalizmu (narodowego i sowieckiego) przypomina orkę na ugorze, czego nie zmieniło niemal ćwierć wieku obecnej imitacji kapitalizmu. W tym kontekście inicjatywa NBP jest jak najbardziej uzasadniona. Pomysł dobry, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia.

 Fiskusa znajdziesz nawet w grzejniku » Fiskusa znajdziesz nawet w grzejniku

Różnica między legalnością a uczciwością


Po kilku niezłych, ale dość powierzchownych i poprawnych politycznie odcinkach cyklu „Spokojnie, to tylko ekonomia” pojawił się poważny zgrzyt. Odcinek 14. nosi tytuł „Szara strefa” i jest pełen stwierdzeń co najmniej kuriozalnych.

Ojciec Krzysia zostaje wezwany „na dywanik” do dyrektora szkoły. Temu nie podoba się działalność gospodarcza prowadzona przez Krzysia. Chłopak wraz z „Grubym” sprzedaje w szkole kanapki oraz słodycze dostarczane przez matkę „Grubego”. Dyrektor domaga się, aby ojciec zabronił Krzysiowi tego procederu

Koronnym argumentem dyrektora jest troska o szkolny sklepik pani Joli. „Dzieci wolą kupować u pańskiego syna, bo ma lepsze ceny” – argumentuje dyrektor i dodaje: „Cierpi na tym sklepik pani Joli, która działa legalnie, zatrudnia pracownicę i jeszcze wychowuje dwójkę dzieci”. No i wszystko jasne. Urzędnik stara się bezprawnymi metodami zniszczyć uczciwy biznes, aby tylko uratować miejsce pracy i zyski pani Joli.

„Też może lepiej zakombinować” – odpowiada przedsiębiorczy chłopak na krytykę ze strony swojego ojca, który, nie wiedzieć, czemu postanowił wziąć stronę dyrektora. Tłumaczy synowi, że jego działalność gospodarcza przypomina bieg, do którego ktoś staje we wrotkach i dzięki nim nieuczciwie wygrywa. Prawda jest jednak inna. Biznes to wyścig wrotkarzy, w którym państwo, narzucając podatki, każe biec ze związanymi nogami. Bo przecież „muszą być równe zasady dla wszystkich”.

 Kto znajdzie się na celowniku kontroli skarbowej w 2013 roku?» Kto znajdzie się na celowniku kontroli skarbowej w 2013 roku?

Bez podatków nic by nie było


„Ludzie muszą płacić podatki, bo jeśliby ich nie płacili, to nie byłoby szkół, dróg, szpitali, kolei” – wyjaśnia ojciec synowi. Jasne! Gdyby nie państwo i urzędnicy, to ludzie nic nie potrafiliby zrobić: ani koła, ani chleba, ani nawet nie zadbaliby o własne dzieci. Wiadomo przecież, że tylko Jaśnie Oświecona Władza potrafi zatroszczyć się o człowieka.

To klasyczny efekt zbitej szyby. Wszyscy widzą, co powstaje z podatków: dziurawe drogi, szkoły kształcące wtórnych analfabetów i szpitale, w których co siódma operacja kończy się śmiercią pacjenta. Ale kto dostrzega to, co mogłoby powstać, gdyby podatki (czyli prawie 40% dochodu narodowego) pozostały w kieszeniach obywateli?

„Jeśli chcesz jeździć czystym, niskopodłogowym i klimatyzowanym autobusem, to kupuj bilety” – radzi ojciec. Zawsze sądziłem, że jest dokładnie odwrotnie: jeśli kupię bilet, to mam prawo przejechać się porządnym autobusem. A jeśli nie zapłacę, to do niego w ogóle nie wsiądę. Bo tak to wygląda w sektorze prywatnym i tylko komunikacja publiczna ma problemy z pasażerami na gapę – instytucją nieznaną w żadnym innym środku lokomocji.

Źródło: TVP.

Ale i tak nic nie przebije tego, co twórcy filmu wyświetlili na ostatniej planszy. Lektor czyta: „Wspierając szarą strefę pozbawiasz państwo należnych mu podatków. Płacąc podatki podnosisz swoją jakość życia”.

Uczciwe płacenie podatków? Polacy mówią: nie» Uczciwe płacenie podatków? Polacy mówią: nie
Przyznam, że dotąd żyłem w przeświadczeniu, że zabieranie mi pieniędzy w postaci ZUS-u, PIT-u czy VAT-u sprawia, że mogę kupić mniej dóbr i pozwolić sobie na mniej przyjemności. Słowem: jakość mojego życia ulega obniżeniu. Zwłaszcza gdy co miesiąc z tytułu różnych podatków państwo zabiera mi ponad połowę wypracowanego dochodu.

Ale najwyraźniej tak musi być, bo podatki się państwu po prostu należą. I już! Nie ma dyskusji! Rozumiem, że NBP jako organ państwa nie może sobie pozwolić na tolerancję dla niepłacenia podatków i że wrogów ludu trzeba napiętnować rozgrzanym żelazem. Tylko dlaczego tak poważna instytucja usiłuje nam wmówić, że tak wiele się nam odbiera dla naszego własnego dobra?

Krzysztof Kolany
Bankier.pl
Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (49)

dodaj komentarz
~podatnik
„Płacąc podatki, podnosisz swoją jakość życia”
Bardzo mądra myśl, ale w krajach, w których władza jest dla ludzi i dba o ich jakość życia (Szwecja, Szwajcaria, Austria, Niemcy i jeszcze parę innych). A nie odwrotnie. Tak jak tutaj!
~jerzy
Zacznijmy od tego by nie oglądać telewizji bo kłamie i jest tylko tubą propagandową okupanta.Po drugie interpretacja dyrektora jest zła gdyż powinien wysłać kontrolę Sanepidu do mamy Grubego czy ma zezwolenia na produkcję garmażerki,odbiory pomieszczeń,zmianę sposobu użytkowania,zmiana wielkości podatku do gminy za lokal z 0,40zł.Zacznijmy od tego by nie oglądać telewizji bo kłamie i jest tylko tubą propagandową okupanta.Po drugie interpretacja dyrektora jest zła gdyż powinien wysłać kontrolę Sanepidu do mamy Grubego czy ma zezwolenia na produkcję garmażerki,odbiory pomieszczeń,zmianę sposobu użytkowania,zmiana wielkości podatku do gminy za lokal z 0,40zł. na 20zł. za metr.Znalazł bym jeszcze z 10 naruszeń przepisów,przełączenie liczników prądu,wody.Prawdziwe schody są po zatrudnieniu pierwszego pracownika.Prowadzę działalność od lat 80tych i widzę że takich cudów jak teraz nigdy nie było a prawo zostało przygotowano pod zasadę Feliksa Dzierżyńskiego"dajcie mi człowieka,paragraf sam znajdę".
~carlos
ale to bzdurna argumentacja-płacąc podatki nie mam na dobra konsumpcyjne. jasne nie placmy podatków bo po co. jak jesteś chory idz do prywatnego lekarza, ciekawe jednak jak zakombinujesz gdy czeka cie powazna choroba wymagająca kosztownych operacji chirurgicznych. sprzedasz nerkę aby uratować chore płuca?
Ok zostawmy to. ale
ale to bzdurna argumentacja-płacąc podatki nie mam na dobra konsumpcyjne. jasne nie placmy podatków bo po co. jak jesteś chory idz do prywatnego lekarza, ciekawe jednak jak zakombinujesz gdy czeka cie powazna choroba wymagająca kosztownych operacji chirurgicznych. sprzedasz nerkę aby uratować chore płuca?
Ok zostawmy to. ale powiedzcie mi jak zakup najnowszego iphone czy nowego auta ma się do prozaicznych śmieci na ulicy? sami mamy opłacać jakiegoś ciecia aby sprzątał chodnik przed nami gdy idziemy na romantyczny spacer po mieście? asfalt też mamy sobie sami wylewać na autostrady? bo jak mniemam problem bezpieczeństwa rozwiążemy samosądami oraz bojówkami na ulicach które będą patrolowały nasze osiedla. a po co nam armia po co się bronić przez najeżdzcami... zapłacimy haracz i sobie pójda precz...
~kkomiare
Brawo że ktos w końcu zwrócił na to uwagę - polecam DURNY odcinek o walucie EURO i argumentacji ze przyjecie EURO przez kraje powoduje wzrost konkurencyjnosci... przypomnę, że aby Grecy odzyskali konkurencyjnośc, proponuje im się powrót do Drachmy lub EURO2 w sotosunku 2:1 dla EURO które znamy.
~heh
POdobna "złota" myśl to "im więcej piłem tym bardziej byłem trzeźwiejszy"
~Andrzej
http://fakty.interia.pl/prasa/news/nagrody-zus-212-mln-srednio-4500-zlotych-dla-urzednika,1897440

~johann
Pogadamy tu, pogadamy a potem będziemy becelować dalej ... a niekompetentna władza dokręcając nam kurek skutecznie w ten sposób zapobiega naszemu przeciwdziałaniu - zabiegani w walce o codzienny grosz nie mamy czasu na walkę o wolność i wykopanie pasożytow :)
~zraz
Kolany, co z Ciebie za konserwatysta!
Co cesarskie Cesarzowi! Widzę niespójność w twych przekonaniach.
Po co odróżniać siebie od państwa? Kto jest państwem jak nie my wszyscy?
Na prawdę czuję się współodpowiedzialny za jego losy, poza tym są zawody w których nie da się uniknąć opodatkowania tak jak w innych i uważam, że
Kolany, co z Ciebie za konserwatysta!
Co cesarskie Cesarzowi! Widzę niespójność w twych przekonaniach.
Po co odróżniać siebie od państwa? Kto jest państwem jak nie my wszyscy?
Na prawdę czuję się współodpowiedzialny za jego losy, poza tym są zawody w których nie da się uniknąć opodatkowania tak jak w innych i uważam, że powinniśmy się z tymi ludźmi solidaryzować, nawet jeśli kasa pójdzie do kieszeni wierzycieli Polski, którzy otrzymają więcej pieniędzy z powodu odwleczonego bankructwa naszego kraju. BO WAŻNIEJSZE SĄ ZASADY NIŻ RACHUNKI ZYSKÓW I STRAT.
~Majster
Kiedyś w Chinach była taka bieda, że ludzi umierali z głodu. Wtedy do władzy dopuszczono Deng Xiaoping-a, zaczął rodzić się kapitalizm i życie ludzi wyraźnie się poprawiło. Jednak po pewnym czasie komuniści chcieli przywrócić "stary porządek". Mówili wprost, że tradycje partii komunistycznej są ważniejsze niż dobrobyt Kiedyś w Chinach była taka bieda, że ludzi umierali z głodu. Wtedy do władzy dopuszczono Deng Xiaoping-a, zaczął rodzić się kapitalizm i życie ludzi wyraźnie się poprawiło. Jednak po pewnym czasie komuniści chcieli przywrócić "stary porządek". Mówili wprost, że tradycje partii komunistycznej są ważniejsze niż dobrobyt wynikający z kapitalizmu. Czyli woleli kiedy ludzie umierali z głodu w imię zasad. Jeśli dla Ciebie zasady ustalane przez ludzi, którzy dorwali się do władzy, żeby robić przekręty na grube miliardy, są ważniejsze.... Dodam tylko, że tylko i wyłącznie dzięki szarej strefie, Polska nie jest jeszcze w recesji. Dla mnie obywatele są ważniejsi od państwa. Jak masz za dużo pieniędzy, to lepiej oddaj biednym niż bogatym.
~hm
Biznes to wyścig wrotkarzy, w którym państwo, narzucając podatki, każe biec ze związanymi nogami. Bo przecież „muszą być równe zasady dla wszystkich”.

Równe zasady dla wszystkich. Dowcip dwudziestolecia :D

Powiązane: Dzieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki