REKLAMA
ZAPISZ SIĘ

Awantura o szkolne jadłospisy, a w tle nawet 80 tys. zł wsparcia dla placówek

2026-09-14 06:46, akt.2026-09-14 07:20
publikacja
2026-09-14 06:46
aktualizacja
2026-09-14 07:20
Dodaj Bankier.pl w Google

Obowiązujące od 1 września 2026 r. zasady żywienia uczniów, określone przez ministra zdrowia, zastąpiły regulacje z 2016 r. MZ uzasadnia, że chodzi o walkę z otyłością dzieci. Zmiany - podobnie jak te sprzed dekady, które eliminowały ze szkolnych sklepików tzw. śmieciowe jedzenie - wzbudziły kontrowersje i polityczne dyskusje.

Awantura o szkolne jadłospisy, a w tle nawet 80 tys. zł wsparcia dla placówek
Awantura o szkolne jadłospisy, a w tle nawet 80 tys. zł wsparcia dla placówek
fot. Slawomir Olzacki / / FORUM

Od 1 września 2026 r., zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia, obowiązują zmiany w zasadach żywienia przedszkolaków i uczniów. Wśród najważniejszych jest wprowadzenie co najmniej jednego pełnowartościowego posiłku na bazie nasion roślin strączkowych w tygodniu i bez dodatku produktów odzwierzęcych, ograniczenie podawania potraw mięsnych w ramach obiadu do dwóch razy w tygodniu oraz przygotowywanie zup na wywarach warzywnych co najmniej dwa razy w tygodniu. W codziennych posiłkach ma być też więcej warzyw i owoców oraz produktów pełnoziarnistych. Preferowanym napojem jest woda.

Resort określił zmiany jako „przełomowe” i argumentował, że mają one „ograniczyć dostęp do wysoko przetworzonej żywności o niskiej wartości odżywczej i jednocześnie zachęcić placówki do promowania zdrowych nawyków żywieniowych od najmłodszych lat”.

Nowe rozporządzenie zastąpiło regulacje obowiązujące od 2016 r. Nowy akt dopasowuje zasady do aktualnych norm żywienia populacji Polski opracowanych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – PIB.

Ministerstwo walczy z otyłością dzieci

Celem zmian jest walka z nadwagą i otyłością dzieci. Według danych badania WHO COSI nadwaga lub otyłość występują u 33 proc. polskich dzieci w wieku wczesnoszkolnym, a 15 proc. ośmiolatków choruje na otyłość.

Scammingout

Ministerstwo Zdrowia też zaalarmowało, że nadwaga i otyłość dotyczą 32,8 proc. chłopców i 25,8 proc. dziewcząt w wieku 7–18 lat, a samą otyłość stwierdza się u 13,5 proc. chłopców i 8 proc. dziewcząt. Dlatego resort zapowiedział ocenę zdrowia uczniów w tym wieku i zaplanował na wrzesień badanie WOBASZ DZIECI (Wieloośrodkowe Ogólnopolskie Badanie Stanu Zdrowia Ludności), by wcześnie wykrywać czynniki ryzyka chorób serca i układu krążenia. MZ podało, że to odpowiedź na „niepokojące statystyki” dotyczące braku aktywności fizycznej i rosnącego ryzyka rozwoju chorób serca wśród najmłodszych. A to choroby serca - dodało - są główną przyczyną zgonów w Polsce.

Zasady żywienia określa minister zdrowia. Wprowadzając je, MZ informowało, że

nawiązują do założeń diety planetarnej – modelu żywienia, który łączy troskę o zdrowie człowieka z troską o środowisko.

Wskazało ponadto, że „jednostki systemu oświaty są miejscem, w którym dzieci spędzają znaczną część dnia, dlatego zapewnienie im wartościowych posiłków i dostępu do żywności o wysokiej wartości odżywczej ma fundamentalne znaczenie dla ich zdrowia”.

Zasady działania szkolnych stołówek. Ponad 2 miliony uczniów korzysta z dożywiania

Kwestie organizacji posiłków w szkołach opisuje ustawa - Prawo oświatowe.

Zgodnie z przepisami, szkoła może zorganizować stołówkę, ale korzystanie z posiłków nie jest obowiązkowe i jest odpłatne. Warunki korzystania ze stołówki szkolnej, w tym wysokość opłat za posiłki, ustala dyrektor szkoły w porozumieniu z organem prowadzącym szkołę. W przypadku szczególnie trudnej sytuacji materialnej rodziny lub w szczególnie uzasadnionych przypadkach losowych, organ może też zwolnić rodziców albo pełnoletniego ucznia z całości lub części opłat. Rodzice płacą tylko za tzw. wsad do kotła - do wnoszonych przez nich opłat nie wlicza się wynagrodzeń pracowników, składek naliczanych od tych wynagrodzeń oraz kosztów utrzymania stołówki.

Jak poinformował PAP dyrektor Departamentu Komunikacji Ministerstwa Edukacji Narodowej Kacper Lawera, według danych z Systemu Informacji Oświatowej (SIO), w roku szkolnym 2025/2026 liczba uczniów korzystających z posiłku w ramach dożywiania uczniów wynosiła 2 033 790 uczniów (dzieci i młodzieży) – w tym 1 942 503 w szkołach publicznych.

Zaznaczył też, że w SIO nie są gromadzone dane o kosztach posiłków w szkołach.

Gorący posiłek to obowiązek, ale własna stołówka już nie

Od 1 września 2022 r. szkoły podstawowe oraz szkoły artystyczne realizujące kształcenie ogólne w zakresie szkoły podstawowej mają obowiązek zapewnienia uczniom możliwości spożycia jednego gorącego posiłku dziennie oraz zapewnienia pomieszczeń umożliwiających bezpieczne i higieniczne spożycie posiłków w szkole.

- Nie oznacza to jednak obowiązku organizacji stołówki. Obowiązek zapewnienia uczniom miejsca do spożywania posiłku szkoła może realizować zarówno przez zorganizowanie stołówki, jak i innej formy miejsca spożywania posiłków (jadalni) - zaznaczył Lawera.

Przepisy nie określają też, czy posiłki są przygotowywane na miejscu czy jest to catering.

Wsparciem finansowym dla samorządów w organizacji stołówek i miejsc spożywania posiłków w szkołach podstawowych ma być realizowany od 2019 r. rządowy program „Posiłek w szkole i w domu” - kontynuowany przez obecny rząd, który w styczniu 2024 r. przyjął rozporządzenie w sprawie realizacji modułu 3. programu.

W jego ramach organy prowadzące publiczne szkoły podstawowe mogą ubiegać się o dofinansowanie, a wsparcie mogą otrzymać: publiczne szkoły podstawowe, w tym funkcjonujące w zespołach szkół, młodzieżowych ośrodkach socjoterapii, młodzieżowych ośrodkach wychowawczych i specjalnych ośrodkach szkolno-wychowawczych; publiczne szkoły artystyczne, które realizują kształcenie ogólne w ramach szkoły podstawowej.

Maksymalna kwota wsparcia wynosi 80 tys. zł – na doposażenie i poprawę standardu funkcjonujących stołówek szkolnych (własnej kuchni i jadalni); doposażenie stołówek szkolnych, które obecnie nie funkcjonują, tak, aby mogły zostać uruchomione; stworzenie nowych stołówek szkolnych; 25 tys. zł – na wsparcie w adaptacji i wyposażeniu pomieszczeń, które przeznaczone są do spożywania posiłków (jadalni).

Lawera przekazał, że w 2026 r. uruchomiono 35,9 mln zł na realizację zadań w 641 publicznych szkołach podstawowych. Dodał, że termin podsumowania programu w województwach za 2026 r. upływa 15 kwietnia 2027 r.

Przekazał też, że w 2024 r. wsparcie w wysokości 38,6 mln zł otrzymało i wydatkowało 426 organów prowadzących w 671 publicznych szkołach podstawowych. Z kolei w 2025 r. wsparcie w wysokości 36,2 mln zł otrzymało i wydatkowało 385 organów prowadzących w 607 publicznych szkołach podstawowych.

Dieta bezmięsna w stołówkach budzi polityczne demony

Nowe zasady żywienia w stołówkach wywołały falę krytyki. Część opozycji uznała zmiany za „ideologiczne szaleństwo”. M.in. były premier, a obecnie lider ugrupowania Rozwój Plus Mateusz Morawiecki, ocenił, że „zamiast schabowego dzieci dostaną sojowego”.

Według ministry edukacji Barbary Nowackiej „awantura o to, że dzieci mają jeść zdrowo, przekracza zdrowy rozsądek”. Dodała, że gdy spojrzymy na wyniki testów sprawnościowych młodych albo na rosnącą otyłość, to „każdy przytomnie myślący człowiek lub odpowiedzialny patriota powinien powiedzieć, że powinniśmy zadziałać na rzecz zdrowej diety”. Zdrowej – podkreśliła – a więc „zbilansowanej, opartej na lokalnych produktach, która w dodatku korzysta z produktów wyprodukowanych przez polskich rolników”.

Powtórka z "afery drożdżówkowej"

To nie pierwszy raz, gdy szkolny jadłospis wzbudza silne emocje. W 2015 r. głośno było wyeliminowaniu ze szkolnych sklepików tzw. śmieciowego jedzenia, czyli zawierającego znaczne ilości składników niezalecanych dla rozwoju dzieci. W mediach pojawiały się informacje, że w części szkół są problemy ze stosowaniem nowych przepisów: niektórym dzieciom nie smakuje jedzenie, a ajenci mają trudności z zaopatrzeniem sklepików w towary spełniające wymagane normy. Zmiany oceniano jako „zbyt restrykcyjne”.

Ówczesny minister zdrowia prof. Marian Zembala przekonywał wtedy, że chodzi o „ratowanie życia i zdrowia”. - Walcząc o dzieci nie walczymy o drożdżówki. Mówimy: drożdżówki wrócą do szkół, natomiast wróci też zdrowa żywność, już wróciła – oświadczył. Zapowiedział też „niewielkie modyfikacje w zasadach żywienia w placówkach oświatowych”, np. niskokaloryczne drożdżówki.

Ostatecznie przepisy złagodził kolejny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, który w lipcu 2016 r. podpisał rozporządzenie, zgodnie z którym m.in. drożdżówki mogły wrócić do szkół - jednak mniej słodkie i nie z ciasta, które było głęboko zamrożone. (PAP)

pak/ kcz/ ktl/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (13)

dodaj komentarz
nierzad
lubnauer też sie pasie na transgenicznej soi?
godojoshi
Nazywajmy rzeczy po imieniu. Wprowadza się po cichu kolejna ideologię w postaci elementów diety planetarnej, która dla dzieci jest dietą pełna niedoborów. Żeby ta dieta miała jakikolwiek sens dla dorosłego to trzeba bardzo się nastarać jeżeli chodzi o składniki. Dla dzieci to killer. Należy stawiać na jedzenie o dużej sytości i bogactwie Nazywajmy rzeczy po imieniu. Wprowadza się po cichu kolejna ideologię w postaci elementów diety planetarnej, która dla dzieci jest dietą pełna niedoborów. Żeby ta dieta miała jakikolwiek sens dla dorosłego to trzeba bardzo się nastarać jeżeli chodzi o składniki. Dla dzieci to killer. Należy stawiać na jedzenie o dużej sytości i bogactwie składników, które do tego są łatwo wchłanialne przez organizm. Krowa żre trawę cały dzień na łące, bo tyle musi zjeść. Sklepy są pełne słodzonego, węglowodanowego syfu, a w szkołach nadal istnieją sklepiki sprzedające trucizny. Tylko zbilansowane, naturalne jedzenie włącznie z jajkami, mięsem, rybami, tłustym nabiałem i zmniejszeniem zapychaczy pod postacią zbóż i wysokoweglowych warzyw, soczków także - fruktoza nie jest lepsza niż biały cukier.
tomaszde11
Czyli za dzieci odpowiada szkoła a nie rodzice

Czy szkoła jest przygotowana na to ,że jak dziecko ma alergie na proponowany produkt roślinny i dostanie wstrząsu to odpowiedni zareaguje
bison_bonassus
Z tego, co czytałem w menu podane są alergeny.
tomaszde11
A czy zrobili przegląd otyłych osób w ministerstwie i czy są dostosowane dla takich osób potrawy na stołówce ministerialnej
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
NO spoko wywalili sklepiki ze smieciowym jedzeniem z szkoly i co to dalo? Aha otyylosac wzrosla no tak, to teraz dalej walczymy z otyloscią... Skoro nie udalo sie za pierwszym razem za drugim na pewno sie uda! Aha
bison_bonassus
Polactwo to stan umysłu: zdrowa dieta, czy wiedza o zdrowiu to chora ideologia, a kobieta opowiadająca, że genitalia trzeba myć jak najrzadziej, bo to nieskromne i przeciw prawom Bożym, to posłanka na Sejm.
szprotkafinansjery
Na fasoli z kaszą schudną na pewno :D
matheous
"MZ uzasadnia, że chodzi o walkę z otyłością dzieci"

tak, oczywiście....
A ja się pytam dlaczego fundacja Pani Sylwii Spurek Green REV Institute (Rev pochodzi od Revolution) pisze projekty ustaw, które następnie wchodzą w życie bez zgody rodziców i środowiska edukacyjnego jako obowiązujące prawo do szkół? Przecież
"MZ uzasadnia, że chodzi o walkę z otyłością dzieci"

tak, oczywiście....
A ja się pytam dlaczego fundacja Pani Sylwii Spurek Green REV Institute (Rev pochodzi od Revolution) pisze projekty ustaw, które następnie wchodzą w życie bez zgody rodziców i środowiska edukacyjnego jako obowiązujące prawo do szkół? Przecież to jakiś ponury żart. Skrajnie lewicowy NGOs, który nie wiadomo jakie ma źródła finansowania pisze prawo w Polsce? to może pozwólmy jakimś fundacjom powiązanym ze środowiskiem spirytusowym w Polsce pisać prawo drogowe, bo niby czemu nie?

Nic w tym kraju nie może być normalnie i nie będzie normalnie jak prawo będzie pisane przez konkretne grupy interesów po to, żeby zaspokoić ich potrzeby/wizje kosztem całego społeczeństwa.
wnr
co innego gdyby chodziło o psiecko - wtedy można podać mieso

Powiązane: Dzieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki