Największym niemieckim lotniskom grozi paraliż. Związek zawodowy ver.di zapowiedział strajk, który odbędzie się w środę, 27 lipca, i obejmie najważniejsze porty u naszych zachodnich sąsiadów. Tłem konfliktu jest walka o lepsze wynagrodzenia pracowników Lufthansy.


Jak zapowiedział niemiecki związek zawodowy ver.di, od 03:45 w środę 27 lipca do 06:00 w czwartek następnego dnia trwać będą akcje protestacyjne personelu pokładowego Lufthansy. Strajk obejmie lotniska w największych niemieckich miastach, m.in. w Monachium, Kolonii, Dusseldorfie, Berlinie, Hamburgu i we Frankfurcie.
Związkowcy z ver.di reprezentują w sporze z pracodawcą ponad 20 tys. zrzeszonych pracowników Lufthansy. W środowych protestach swój sprzeciw wyrażać będą głównie osoby z personelu naziemnego, czyli pracownicy obsługi naziemnej, logistyki czy służb technicznych.
Pracownicy domagają się od zarządu Lufthansy przyznania im podwyżek na poziomie 9,5 proc., lecz nie mniejszych niż 350 euro. Propozycje pracodawcy do tej pory oferowały mniejszy wzrost wynagrodzenia, co spotkało się ze sprzeciwem i zapowiedzią kolejnych protestów. Najbliższą okazję na zawarcie porozumienia związkowcy z pracodawcą będą mieli 3 i 4 sierpnia, właśnie wtedy bowiem odbędzie się kolejna tura rozmów.
Alan Bartman






























































