Etnograf Barbara Ogrodowska przypomina, że dość popularne jest przygotowywanie 12 dań, bo tyle jest miesięcy w roku lub - według innej interpretacji - tylu było apostołów. Uważano również, że nieparzysta liczba jest szczęśliwa. Dlatego w zależności od stanu podawano: w domach magnackich 11 do 13 potraw, w szlacheckich - 9, mieszczńskich 7, a w chłopskich 5 dań.
Nie ulega wątpliwości, że stół wigilijny powinien być obficie zastawiony, bo im więcej potraw, tym większy dostatek ma spłynąć na dom w nadchodzącym roku.
Stary zwyczaj nakazuje, aby przynajmniej skosztować każdej wigilijnej potrawy, nawet tej niezbyt lubianej. Wierzono, że kto tego nie zrobi w nadchodzącyjm roku ominie go jakaś korzyść lub przyjemność.
Niegdyś, zwłaszcza w domach chłopskich, wieczerzę wigilijną przygotowywano wyłącznie z płodów ziemi "z wszystkiego, co w polu, w lesie, w ogrodzie i w wodzie. Dlatego na wigilijnym stole nie mogło zabraknąć ziemniaków, potraw z kapusty, grochu, fasoli, maku, grzybów, kasz, miodu i suszonych owoców.
W wigilijnym jadłospisie ważne miejsce zajmują też ryby, najczęściej słodkowodne, takie jak: karp, sandacz czy szczupak oraz przyrządzane na różne sposoby śledzie.
Źródło:IAR




























































